Raport pomeczowy Cusco - Flamengo

Flamengo rozpoczęło Copa Libertadores od zwycięstwa, wygrywając 2:0 z Cusco FC w nocy ze środy na czwartek na stadionie Garcilaso de la Vega. Drużyna z Rio de Janeiro wystąpiła w nieco zmienionym składzie i była wyraźnie lepsza. Gospodarze prezentowali się słabo w obronie i rzadko zagrażali w ataku. Bramki padły w drugiej połowie i zdobyli je Bruno Henrique oraz Giorgian de Arrascaeta. Dzięki temu zwycięstwu Rubro-Negro objęli samodzielne prowadzenie w Grupie A z trzema punktami.

PIERWSZA POŁOWA

Flamengo dominowało w pierwszej połowie i było bliskie objęcia prowadzenia. Od początku kontrolowało posiadanie piłki, a Cusco stosowało raczej bierną defensywę. Już na początku Gonzalo Plata miał świetną okazję, lecz bramkarz Pedro Díaz obronił strzał zmierzający w okienko. Gospodarze próbowali kontrataków, głównie długimi podaniami za linię obrony. Najlepszą sytuację dla Cusco miał Nicolás Silva, ale jego mocne uderzenie obronił Agustín Rossi. Flamengo starało się grać kombinacyjnie, choć popełniało sporo błędów w podaniach. Gdy jednak akcje były składne, stwarzało zagrożenie, szczególnie za sprawą Lucasa Paquety, który często strzelał z dystansu, dostosowując się do warunków gry na wysokości. Trzykrotnie był bliski zdobycia bramki. Pierwsza połowa zakończyła się przewagą Flamengo.

DRUGA POŁOWA

Na początku drugiej połowy Flamengo przeżyło kilka trudnych momentów. Najpierw po ostrym wejściu Gonzalo Platy w Lucasa Colitto VAR analizował sytuację, ale nie było podstaw do pokazania czerwonej kartki. Chwilę później sędzia podyktował rzut karny za zagranie ręką Lucasa Paquety, jednak decyzję cofnięto, ponieważ piłka wcześniej opuściła boisko. Niedługo potem Flamengo przeprowadziło szybki atak: Ayrton Lucas dośrodkował w pole karne, a Bruno Henrique strzałem głową otworzył wynik.

Trener Alejandro Orlifa szybko dokonał zmian w ataku, co ożywiło grę Cusco. Gospodarze częściej atakowali i sprawiali problemy Flamengo. W 64. minucie Marlon Ruidías zdobył gola głową, ale VAR wykazał spalonego i bramka została anulowana. Z czasem Flamengo odzyskało kontrolę i było groźne, a szanse mieli Gonzalo Plata, Nicolás de la Cruz i Luiz Araújo. Drugi gol padł w doliczonym czasie gry: po zamieszaniu w polu karnym Giorgian de Arrascaeta zdobył bramkę głową, ustalając wynik na 2:0.

NAJBLIŻSZE MECZE

Kolejne spotkanie Flamengo w Copa Libertadores odbędzie się za tydzień na stadionie Maracanã przeciwko Independiente Medellín.

Wcześniej, w sobotę, Flamengo zmierzy się z Fluminense w Campeonato Brasileiro, również na stadionie Maracanã.

CUSCO FC 0:2 FLAMENGO - 1. KOLEJKA COPA LIBERTADORES

STADION: Inca Garcilaso de la Vega w Cusco (PER).
ARBITER: Derlis López (PAR).
ASYSTENCI: Roberto Cañete (PAR), José Cuevas (PAR).
VAR: Fernando López (PAR).
ŻÓŁTE KARTKI: Fuentes, Manzaneda (CUS).
BRAMKI: 59' Bruno Henrique  (0:1); 90+2' Arrascaeta (0:2).

CUSCO FC: Diaz; Ruidías, Fuentes, Ampuero e Bolívar (81' Zevallos); Colitto (61' Manzaneda), Valenzuela, Soto (85' Colman), Silva (61' Herrera); Carabajal (61' Tévez), Callejo. TRENER: Alejandro Orfila.

FLAMENGO: Rossi; Emerson Royal, Danilo, Léo Pereira, Ayrton Lucas; Evertton Araújo, De la Cruz (85' Léo Ortiz), Lucas Paquetá (85' Arrascaeta); Carrascal (71' Luiz Araújo), Bruno Henrique (85' Pedro), Gonzalo Plata. TRENER: Leonardo Jardim.