Raport pomeczowy São Paulo - Flamengo
São Paulo i Flamengo rozegrali otwarty i bardzo emocjonujący mecz w niedzielne popołudnie na DRV PNK Stadium w Fort Lauderdale w Stanach Zjednoczonych. Brakowało tylko goli, co w dużej mierze było zasługą świetnych występów bramkarzy Jandreia i Agustína Rossiego. Tempo gry spadło po licznych zmianach w drugiej połowie, a obie drużyny nie zdołały zmienić wyniku na tablicy. Mimo to rozegrali mecz, który z pewnością przypadł do gustu kibicom, którzy wypełnili stadion.
BILANS W USA
São Paulo wraca do Brazylii z dwoma remisami w dwóch meczach FC Series: najpierw zremisowało 1:1 z Cruzeiro, a teraz 0:0 z Flamengo. Rubro-Negro w tym roku rozegrali tylko jedno spotkanie w tym towarzyskim turnieju w Stanach Zjednoczonych, który był debiutem pierwszego zespołu w 2025 roku.
VIP NA TRYBUNACH
Napastnik Inter Miami, Luis Suárez pojawił się na stadionie i zrobił sobie zdjęcia z Lucasem oraz Giorgianem de Arrascaetą przed rozpoczęciem meczu. W trakcie spotkania przebywał z kolegą z reprezentacji Urugwaju, który nie został powołany do składu.
90 MINUT
Pierwsza połowa była świetna, z sytuacjami po obu stronach boiska. São Paulo jako pierwsze zagroziło bramce - Jonathan Calleri miał okazję w 7. minucie, ale Agustín Rossi obronił jego strzał. Flamengo odpowiedziało w 9. minucie, kiedy Wesley po doskonałym podaniu od Nicolása de la Cruza oddał strzał, który został zatrzymany przez Jandreiego. Erick Pulgar również zmusił bramkarza do interwencji mocnym uderzeniem z dystansu w 12. minucie. W 36. minucie Jonathan Calleri omal nie strzelił samobójczego gola, odbijając głową piłkę po dośrodkowaniu Nicolása de la Cruza. Cztery minuty później Argentyńczyk uderzył głową we właściwą stronę, ale Agustín Rossi ponownie świetnie obronił. W 44. minucie Wesley idealnie dośrodkował do Carlosa Alcaraza, który uderzył głową, lecz Jandrei po raz kolejny popisał się fantastyczną interwencją.
W drugiej połowie Flamengo zmieniło 10 zawodników, co spowodowało znaczący spadek tempa gry. Podopieczni trenera Filipe Luísa mieli jedną szansę, gdy Cleiton główkował w 46. minucie, ale później to Tricolor przejęli inicjatywę. Damián Bobadilla zmarnował dobrą okazję w 50. minucie, Erick oddał strzał z rykoszetem w 74. minucie, a w 90. minucie ponownie Erick uderzył ponad poprzeczką.
SÃO PAULO 0:0 FLAMENGO - FC SERIES
STADION: DRV PNK Stadium, Fort Lauderdale (USA).
ARBITER: Alexis da Silva (USA).
ASYSTENCI: Mike Nickerson, Seun Yinka-Kehinde (USA).
ŻÓŁTE KARTKI: Alisson (SAO); De la Cruz, Gérson (FLA).
SÃO PAULO: Jandrei; Igor Vinicius, Alan Franco, Ruan Tressoldi, Enzo Díaz (82' Patryck); Pablo Maia (46' Bobadilla), Alisson, Oscar (65' Erick); Lucas Moura (46' Luciano; 73' Marcos Antônio), Ferreira, Calleri (65' André Silva). TRENER: Luis Zubeldía.
FLAMENGO: Rossi (46' Matheus Cunha); Wesley (46' Varela), Léo Ortiz (46' Cleiton), Carbone (46' João Victor), Alex Sandro (46' Ayrton Lucas); Erick Pulgar (46' Evertton Araújo), De La Cruz (48' Allan), Gérson (46' Luiz Araújo); Matheus Gonçalves (60' Pablo Lúcio), Bruno Henrique (46' Michael), Alcaraz (46' Gonzalo Plata) TRENER: Filipe Luís.