Agent Bruno Henrique wraca z Chin
Flamengo wygrało 3:1 z Al Hilal i awansowało do finału Klubowych Mistrzostw Świata. Rubro-Negro czekają na określenie swojego przeciwnika, którego poznają w środę, gdyż w drugim półfinale Liverpool zmierzy się z Monterrey. Bruno Henrique, który został uznany najlepszym piłkarzem Rubro-Negro w półfinałowym spotkaniu, nadal znajduje się na radarze chińskich klubów.
Agent napastnika, Wellington Paulo wrócił z Chin po rozmowie z przedstawicielami lokalnych klubów. Teraz na brazylijskiej ziemi, agent czeka na otwarcie chińskiego okna transferu na początku stycznia i propozycje dla jego klienta.
Zamiarem Wellingtona Paulo było zrozumienie projektów chińskich klubów dla Bruno Henrique. Rozmowy jednak odbiegły od tradycyjnych i nie odbywały się w siedzibie klubu, ale w biurach, restauracjach i kawiarniach w całym Pekinie. Zawodnik już poinformował swoich agentów, że nie chce odchodzić z Flamengo, tak jak Rubro-Negro zamierza pozbywać się swojego jednego z kluczowych piłkarzy.
W tym roku, Bruno Henrique jest w życiowej formie, zdobył 35 bramek w 61 rozegranych meczach i przyczynił się do zdobycia tytułów Campeonato Carioca, Campeonato Brasileiro i Copa Libertadores. Czy w sobotę pomoże także w triumfie w Klubowych Mistrzostwach Świata?