Apatyczna postawa Flamengo zirytowała Leonardo Jardima. Zmiana zachowania trenera była wymownym sygnałem

Rozmiar tekstu: A A A

Flamengo tylko zremisowało z São Paulo 1:1 i nie wykorzystało szansy na zmniejszenie straty do liderującego Palmeiras w Campeonato Brasileiro. Jednak bardziej niż sam wynik zaniepokoił trenera Leonardo Jardima sposób, w jaki jego zespół zaprezentował się po powrocie na Maracanę. Portugalczyk otwarcie przyznał, że jego drużynie zabrakło agresywności i zdecydowania w grze.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Szkoleniowiec nie ukrywał irytacji szczególnie postawą zespołu w pierwszej połowie. Jego zdaniem problem nie leżał w taktyce, lecz w zbyt wolnym operowaniu piłką i braku odwagi w ataku.

– Bardziej niż kwestia strategii zabrakło nam dynamiki, szybkości w rozegraniu i agresywności z piłką w pierwszej połowie – rozpoczął Jardim.

Trener wyjaśnił, że Flamengo długo wymieniało podania, ale nie potrafiło przyspieszyć gry i stworzyć realnego zagrożenia.

– Przez większą część pierwszej połowy jedynie wymienialiśmy podania. Piłka szła na prawe skrzydło, wracała do tyłu, a w wielu sytuacjach wręcz ułatwialiśmy São Paulo pressing. Dopiero gdy zaczęliśmy grać bardziej agresywnie i prowadzić piłkę do przodu, rywale nie byli już w stanie zachować równowagi. Wtedy nasza gra ofensywna zaczęła wyglądać znacznie lepiej – stwierdził.

JEDNO SŁOWO PO PRZERWIE

Leonardo Jardim zdradził również, jak wyglądała rozmowa z piłkarzami w szatni. Na tablicy zapisał tylko jedno słowo.

– Gdy wszedłem do szatni w przerwie, napisałem na tablicy jedno słowo: agresywność. Agresywność z piłką. To był właśnie przykład, którego użyłem, tłumacząc zawodnikom, czego od nich oczekuję – powiedział szkoleniowiec.

LICZBY POTWIERDZAJĄ ZMIANĘ

Słowa trenera znalazły odzwierciedlenie w statystykach. Według danych Sofascore, Flamengo w pierwszej połowie miało 50% posiadania piłki, stworzyło jedną dogodną okazję i oddało cztery strzały. Po przerwie zespół poprawił wszystkie te wskaźniki, posiadanie piłki wzrosło do 58%, wykreował dwie stuprocentowe sytuacje i oddał aż 14 uderzeń.

Co ciekawe, liczba podań praktycznie się nie zmieniła (246 w pierwszej połowie i 258 po przerwie), co pokazuje, że kluczowa była nie ilość, lecz tempo i sposób rozgrywania piłki.

Flamengo było o krok od zdobycia kompletu punktów. W doliczonym czasie gry Samuel Lino trafił do siatki, jednak po analizie systemu półautomatycznego wykrywania spalonego gol został anulowany, ponieważ Wallace Yan, który zaliczył asystę, znajdował się wcześniej na pozycji spalonej.

iconautor: Anusz

icon 27.07.2026

icon13:09

iconźródło: uol.com.br

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy