Arrascaeta: Jeśli nie dajesz z siebie wszystkiego, drogo za to płacisz

Rozmiar tekstu: A A A

Giorgian de Arrascaeta przyznał, że Flamengo nie dało z siebie wszystkiego w meczu z Estudiantes i zapłaciło za to odpadnięciem z Copa Libertadores. Argentyńczycy wyeliminowali Rubro-Negro na oczach kibiców wypełniających po brzegi stadion Maracanã. Po dwóch bezbramkowych remisach w pierwszym spotkaniu i rewanżu o awansie do finału zadecydowała seria rzutów karnych, którą Estudiantes wygrali 3:2.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Po ponad miesiącu przerwy spowodowanej złamaniem lewego nadgarstka Arrascaeta wrócił do gry w barwach Flamengo. Urugwajczyk miał pomóc drużynie w awansie do finału Copa Libertadores, ale nie zdołał zrealizować tego celu. Po zakończeniu spotkania wyraził rozczarowanie odpadnięciem z najważniejszych klubowych rozgrywek w Ameryce Południowej i przyznał, że zespół miał problemy w starciu z argentyńską drużyną.

– Nie zrobiliśmy tego, co było konieczne. Nie byliśmy zespołem, którym powinniśmy być. W piłce nożnej, jeśli nie dajesz z siebie wszystkiego, drogo za to płacisz. W tej chwili brakuje mi słów. Mieliśmy wyjątkową szansę na awans do kolejnego finału, a nasza kadra na to zasługiwała, ale samo zasługiwanie nie wystarczy. Jesteśmy bardzo smutni i rozczarowani, ale musimy zamknąć ten rozdział. Przed nami wciąż Campeonato Brasileiro, które ma dla nas ogromne znaczenie – powiedział Arrascaeta.

– To odpadnięcie bardzo nas boli, ale taka jest piłka nożna. Nie zawsze będziemy wygrywać. To nie jest wymówka, ale teraz musimy schować głowy i ciężko pracować – dodał.

Giorgian de Arrascaeta pojawił się na boisku w 63. minucie, zastępując Jorge Carrascala, który do tego momentu wyróżniał się w zespole Flamengo. Urugwajczyk starał się być aktywny i organizować akcje ofensywne drużyny, ale było widać, że po długiej przerwie wciąż brakuje mu rytmu meczowego.

To właśnie Giorgian de Arrascaeta jako pierwszy podszedł do rzutu karnego w serii jedenastek i pewnym strzałem przy słupku pokonał bramkarza. Później jednak Jorginho, Lucas Paquetá i Bruno Henrique nie zdołali wykorzystać swoich prób i zostali zatrzymani przez Fernando Muslerę.

iconautor: MentiX

icon 23.10.2026

icon05:37

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy