Arrascaeta: Trudno jest wyrazić uczucia w tym momencie
Noc w Limie była wyjątkowa dla Giorgiana de Arrascaety. Oprócz podniesienia pucharu za czwarty triumf Flamengo w Copa Libertadores po zwycięstwie 1:0 nad Palmeiras, Urugwajczyk został wyróżniony indywidualnie: wybrano go najlepszym zawodnikiem tegorocznej edycji najważniejszych klubowych rozgrywek w Ameryce Południowej. Autor asysty przy golu Danilo, idol Rubro-Negro, przemawiał na boisku z wielkim wzruszeniem.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Giorgian de Arrascaeta ujawnił, że zagrał w finale z rozdwojonym sercem. Jego żona jest w końcowej fazie ciąży i nie mogła podróżować do Peru.
"Trudno jest wyrazić uczucia w tym momencie. Właściwie wrócić tutaj i znów zostać mistrzem z naszymi kibicami, nie da się tego opisać słowami. Niestety, moja żona chciała tu być, ale jest już w końcowym etapie oczekiwania na naszego syna. Było dla mnie bardzo ważne, żeby odwdzięczyć się tym tytułem za cały wysiłek, jaki włożyła w naszą rodzinę." - wyznał Urugwajczyk.
Nagroda dla najlepszego zawodnika rozstrzygnęła się w 67. minucie drugiej połowy. W trudnym i wyrównanym meczu to podanie Giorgiana de Arrascaety przełamało wynik. Pomocnik wykonał rzut rożny na głowę Danilo, który strzelił gola dającego tytuł.
Zapytany, czy mecz był tak trudny, jak się spodziewał, potwierdził: "Tak, zdecydowanie. To zawsze trudne i ciężkie mecze z wielkim rywalem. Teraz pozostało nam tylko świętować." - dodał.
Flamengo ma kolejny mecz w nocy ze środy na czwartek, ale Giorgian de Arrascaeta wyraźnie zaznaczył, że teraz skupia się na świętowaniu na Avenida Presidente Vargas w Rio de Janeiro. Docenił wytrwałość zespołu w trakcie sezonu.
"Nie mogę teraz myśleć o meczu. Teraz zasługujemy na świętowanie, ponieważ cała ta grupa bardzo walczyła w tym roku. Przeszliśmy przez wiele trudności. To zawsze trudny moment. Prawda jest taka, że nie ma słów na opisanie tego momentu, to niesamowite." - zakończył pomocnik.