Bap wierzy w potrójną koronę

Rozmiar tekstu: A A A

Prezydent Flamengo, Luiz Eduardo Baptista uczestniczył w czwartkowe popołudnie w wydarzeniu "São Paulo Innovation Week", które odbyło się na Pacaembu w São Paulo. Bap był jednym z gości panelu "Plan Flamengo, by stać się hegemonią w sporcie", podczas którego komentował rozwój Rubro-Negro na boisku i poza nim.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Wracając do kontrowersyjnej decyzji o zmianie sztabu trenerskiego po magicznym roku 2025, Luiz Eduardo Baptista uzasadnił zwolnienie Filipe Luísa i powiedział, że był absolutnie pewien, iż przegrają finał Campeonato Carioca z Fluminense.

"Miałem absolutną pewność, że przegramy Campeonato Carioca z Fluminense. Jest niewiele rzeczy, których nienawidzę bardziej niż przegrywać z Fluminense. Może jedna albo dwie. To przez całokształt aspektów uznałem, że powinienem dokonać zmiany. Dziś, kiedy patrzę na to, co faktycznie się zmieniło, zmienił się tylko trener. Dyrektor jest ten sam, skład jest ten sam, sztab, dział i Maracanã są te same... Patrzę na Leonardo Jardima i widzę, że wyciąga więcej niż wyciągano wcześniej. Spełniłem więc swoją rolę, sprawiając, że zespół funkcjonuje lepiej. Relacja osobista nigdy nie była zła (z Filipe Luísem)." - powiedział Luiz Eduardo Baptista.

Bap powiedział jeszcze, że zwolniłby nawet własnego syna, i obsypał pochwałami trenera Leonardo Jardima. Podekscytowany stwierdził, że wierzy w bezprecedensową potrójną koronę: Copa Libertadores, Campeonato Brasileiro i Copa do Brasil. Nigdy wcześniej żaden klub tego nie osiągnął. Najbliżej było Atlético Mineiro w 2021 roku, kiedy wygrało Campeonato Brasileiro i Copa do Brasil, ale odpadło w półfinale Copa Libertadores.

"To moja cecha charakteru, zwolniłbym własnego syna bez problemu. Żyjemy w kraju latynoskim, kraju "robienia z siebie ofiary". Nie działa, ale dajmy jeszcze jedną szansę. Nie da się jednak robić ciągle tego samego i oczekiwać innego rezultatu. Podjąłem decyzję. Brasileirão nie wygrywa się na początku, ale można je przegrać. Flamengo nie będzie czekać 12 czy 13 kolejek, żeby znaleźć się na 16. miejscu i zatrudnić Dorivala. Brasileirão byłoby już przegrane. Dla mnie liczą się Brasileirão, Libertadores i Copa do Brasil. Jaki jest priorytet? Chcę wszystkiego. Ze względu na skład i planowanie. Rotacja nigdy nie była przeprowadzana tak dobrze jak teraz." - stwierdził działacz.

Flamengo jest obecnie liderem swojej grupy w Copa Libertadores, wiceliderem Brasileirão, tracąc cztery punkty do Palmeiras, a w Copa do Brasil walczy o awans do 1/8 finału przeciwko Vitórii na Barradão. Ponieważ Rubro-Negro wygrali pierwszy mecz 2:1 na Maracanã, mają przewagę remisu.

iconautor: MentiX

icon 14.05.2026

icon17:15

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy