Baptista twierdzi, że rok Flamengo był zagrożony z powodu Filipe Luísa

Rozmiar tekstu: A A A

W środku atmosfery kryzysu po porażkach Supercopa do Brasil i Recopa Sudamericana oraz po zwolnieniu Filipe Luísa, prezydent Flamengo, Luiz Eduardo Baptista wygłosił w czwartek przemówienie do członków rady. W swojej wypowiedzi powiedział, że widział "rok zagrożony", gdyby nie zwolnił trenera.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Wydarzenie zwołane w celu zatwierdzenia sponsoringu z Ademicon, który zapewni zysk 42 milionów reali w ciągu trzech lat, obejmowało wystąpienie prezydenta jako sposób wyjaśnienia radnym całej atmosfery kryzysu, w której znajduje się klub, na kilka dni przed finałem Campeonato Carioca.

Według prezydenta decyzja o zwolnieniu Filipe Luísa miała charakter sportowy i była oparta na procesie analizy pracy, który zarząd przeprowadza dwa razy w tygodniu. I doszło się do wniosku, że sezon byłby zagrożony, gdyby nie podjęto tej decyzji.

"Mówię od pierwszego dnia w klubie: moje zobowiązanie jest w 100% wobec Flamengo teraz i w przyszłości. Profesjonalizm nie oznacza braku trudnych decyzji. We Flamengo dziś decyzje są ostatnim etapem procesu, mam proces do wszystkiego. Decyzje nie są indywidualne ani podejmowane impulsywnie. Mam strukturę skierowaną na piłkę nożną, pod wyraźnie określonym przywództwem, opartą na faktach, godzinach pracy, spotkaniach, dyskusjach, analizach, porównaniach decyzji z wynikiem. I projekcie, który jest potrzebny, aby dostarczyć najlepszy rezultat. To jest profesjonalizm. Podejmowanie decyzji wynika z codziennych działań każdego z nas, decyzje są zawsze podejmowane z myślą o zwycięskiej przyszłości. Ostatecznie to właśnie jest to, na co patrzymy." – powiedział Luiz Eduardo Baptista.

Odnosząc się do sposobu, w jaki Flamengo zwolniło Filipe Luísa, zaraz po konferencji prasowej po zwycięstwie 8:0 nad Madureirą, prezydent odpowiedział na krytykę, że było to coś wstydliwego.

"Mówili o wstydzie. Dla mnie wstyd to kraść, kłamać, oszukiwać, osądzać bez znajomości faktów. Ataki, które otrzymałem, nie sprawią, że będę komentował fakty, które narażają profesjonalistów. Nawet jeśli jest to oczywiste, zmiany nie wymazują tego, co Filipe Luís zrobił w klubie, historii, którą zbudował jako zawodnik i trener. Znajduje się w zasłużonym miejscu w historii klubu. Filipe jest lubiany, kiedy idol opuszcza klub, jest to trudny moment dla wszystkich. Rozumiem część kibiców. Zmiany w pewnych momentach są nieuniknione, kiedy Flamengo wychodzi na boisko, istnieje ogromna odpowiedzialność instytucjonalna za to, co znaczymy i reprezentujemy dla kibiców i dla miłośników futbolu. Decyzja została podjęta z powodów sportowych, podjęta w ramach profesjonalnej struktury klubu. Oparta w 100% na faktach. Zachowałem to, aby powiedzieć, żyjemy w świecie, w którym oskarża się, prowadzi dochodzenie i osądza w 30 sekund w poście w internecie. Niektóre trudne decyzje, czy podejmiesz je o 3 nad ranem, w południe, o dziewiątej wieczorem w czwartek, przed obiadem, po meczu, po konferencji nadal będą trudne i nie ma dobrej godziny. Zawsze jest trudno. ‘Ach, ale zostało to zrobione szybko’. Zostało to zrobione szybko, ponieważ istnieje analiza procesu przyczyny i skutku. Dzień tak i dzień też po meczach. Są spotkania, na których mówi się o tym, co zostało zrobione, dwa razy w tygodniu, o wyniku, dyskutuje się szereg działań, w które nie będę wchodził w szczegóły. Gdy pojawiają się różnice w procesie, ustrukturyzowanym, rozbieżności i wyjaśnienia są zawarte w codziennym dniu. Kiedy komunikujesz decyzję, nawet jeśli jest bardzo trudna, nie oznacza to, że jest pozbawiona wyjaśnienia, było dużo rozmów, dyskutowano punkty, które w pewien sposób prowadziły do ważnej obawy o teraźniejszość i zwycięską przyszłość." - powiedział prezydent, podkreślając, że widział sezon zagrożony, mówiąc o teraźniejszości, ale także o przyszłości.

"Moją funkcją i odpowiedzialnością jako prezydenta jest oceniać fakty, pytać, czy to, co przeżywamy, zaprowadzi Flamengo do zwycięskiego miejsca. Kiedy odpowiedź brzmi nie, albo korygujesz kurs, albo zmieniasz. Próba skorygowania kursu została podjęta i uznaliśmy, że nie było to możliwe. Podjęliśmy decyzję, którą musieliśmy podjąć. Trudną decyzję, jakkolwiek źle by to nie wyglądało, kiedy stajesz w obliczu pewnych sytuacji, w których nie widzisz pozytywnej perspektywy, lepiej podjąć decyzję dziś niż jutro. Nawet jeśli one denerwują kibiców. Nie mogę być tylko kibicem, mam odpowiedzialność wobec instytucji, której motto w hymnie brzmi: zwyciężać, zwyciężać i zwyciężać. W tej radzie, patrząc w lustro na samego siebie, jest absolutnie jasne, że to było w tym roku bardzo zagrożone. Wierzę, że muszę podjąć decyzję dla was, którzy mnie wybrali." - zakończył Luiz Eduardo Baptista.

iconautor: MentiX

icon 06.03.2026

icon06:58

iconźródło: espn.com.br

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy