Boto cieszy się z powołań dla Lino i Pedro, ale zauważa, że „dla Flamengo bywa to niezbyt korzystne
Dyrektor techniczny Flamengo, José Boto, z zadowoleniem przyjął powołania Samuela Lino i Pedro na mecze towarzyskie reprezentacji Brazylii z Australią i Indiami.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Portugalczyk zaznaczył jednak, że obecność zawodników na liście powołanych nie zawsze jest korzystna dla Rubro-Negro ze względu na „męczące podróże” związane z przerwami reprezentacyjnymi.
– Zawsze z wielką radością przyjmujemy powołania naszych zawodników. To dla nich bardzo dobre – rozpoczął José Boto w rozmowie przed hotelem, w którym Flamengo zatrzymało się w Quito przed meczem z Independiente del Valle.
– Dla Flamengo czasami nie jest to jednak takie dobre. To męczące podróże. My również myślimy jednak o szczęściu naszych zawodników, a dla nich jest to bardzo ważne – dodał.
Lista powołanych przez Carlo Ancelottiego, ogłoszona w środę, była pierwszą po tegorocznych mistrzostwach świata. Obaj zawodnicy Flamengo nie znaleźli się w kadrze na mundial.
Pedro wystąpił na mistrzostwach świata w 2022 roku, ale dotychczas nie otrzymał szansy od Carlo Ancelottiego. Samuel Lino został natomiast powołany przez Włocha tylko raz, we wrześniu 2025 roku.
– To zawodnik, który znajduje się obecnie w fantastycznej formie. Ma cechy, które wyróżniają go na tle innych piłkarzy. Jest silny, świetnie drybluje, jest szybki i ma bardzo dużą świadomość taktyczną. Dzięki temu czasami jest zawodnikiem nieco innym od pozostałych – powiedział José Boto o Samuelu Lino.