Bruno Henrique: To był bardzo zespołowy mecz
Bruno Henrique nie odczuwa wysokości. Kolejny dowód na to dał w nocy z czwartku na piątek, gdy idol przebiegł niemal całe boisko, a następnie otworzył wynik spotkania wygranego przez Flamengo 2:0 z Independiente del Valle. Mecz odbywał się na wysokości 2850 metrów nad poziomem morza, w ramach pierwszego spotkania ćwierćfinałowego Copa Libertadores. Po meczu zawodnik podkreślił ogromne zaangażowanie całego zespołu.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
– To był bardzo zespołowy mecz. Graliśmy wtedy, kiedy trzeba było grać, i broniliśmy, kiedy trzeba było bronić, dlatego udało nam się osiągnąć tutaj świetny rezultat. Bardzo cieszyłem się z gola i z zaangażowania całej drużyny. Jestem bardzo szczęśliwy z bramki i z tego, jak zaprezentował się cały zespół. Przyjechaliśmy tutaj z konkretnym planem. Należą się gratulacje całej drużynie, która dała z siebie wszystko – rozpoczął Bruno Henrique.
– Osiągnęliśmy świetny wynik, ale teraz musimy myśleć o niedzieli. Gra tutaj jest bardzo trudna, ale dobrze to wytrzymaliśmy. W każdym miejscu, w którym gramy, staramy się długo utrzymywać przy piłce. Tutaj również często ją mieliśmy, choć ze względu na wysokość jest inaczej. Tak jak mówiłem, należą się gratulacje całej drużynie za zaangażowanie – dodał.
PRZEBIEG MECZU
Flamengo „wiedziało, jak cierpieć” w pierwszej połowie. Independiente del Valle miało niemal 70 procent posiadania piłki i posyłało w pole karne niezliczoną liczbę dośrodkowań, przez co Rubro-Negro nie oddali ani jednego celnego strzału. Bruno Henrique pomógł jednak odwrócić losy spotkania. W 61. minucie idol wykorzystał podanie Samuela Lino i otworzył wynik meczu. Później Léo Pereira ustalił rezultat, strzelając głową.
Teraz Flamengo wróci do gry, aby przypieczętować awans do półfinału. Rewanż odbędzie się za tydzień na Maracanie. Wcześniej jednak Mais Querido zmierzy się w niedzielę przed własną publicznością z Corinthians, broniąc pozycji lidera Brasileirão.