Bruno Henrique został jedynie ukarany grzywną przez STJD i może grać

Rozmiar tekstu: A A A

Bruno Henrique był sądzony w czwartek przez Pełny Skład Najwyższego Trybunału Sprawiedliwości Sportowej (STJD). Trybunał zdecydował, że zawodnik musi zapłacić grzywnę, ale jest dopuszczony do gry. Proces rozpoczął się nieco po godzinie 15:00 (czasu brazylijskiego) i trwał nieco ponad dwie godziny. Sześciu sędziów zagłosowało za tym, aby Bruno Henrique został jedynie ukarany grzywną, a trzech za inną sankcją.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Bruno Henrique został ukarany grzywną w wysokości 100 tys. reali, co jest maksymalną przewidzianą karą według kodeksu. Decyzja jest ostateczna i nie przysługuje od niej odwołanie, a sprawa zawodnika Flamengo została zamknięta w STJD.

Zawodnik nie był obecny w sądzie i śledził sesję w trybie wirtualnym. W imieniu piłkarza obecni byli: prawnik Flamengo Michel Assef, jego adwokat Alexandre Vitorino oraz Flávio Willeman, wiceprezes klubu ds. prawnych.

Sesja w STJD została wznowiona po wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy w ostatni poniedziałek. Auditor Marco Aurélio Choy przerwał sesję po tym, jak sprawozdawca Sergio Furtado Filho głosował za uniewinnieniem w artykule 243-a, który przewiduje do 12 meczów zawieszenia, oraz za karą w artykule 191 w postaci grzywny 100 tys. reali bez zakazu gry.

Bruno Henrique został oskarżony o celowe otrzymanie żółtej kartki i korzyść dla osób obstawiających zakłady bukmacherskie w 2023 roku, w meczu przeciwko Santosowi na stadionie Mané Garrincha w ramach Campeonato Brasileiro. We wrześniu STJD skazał go na 12 meczów zawieszenia. Od tego czasu napastnik grał na podstawie zawieszenia wykonawczego.

W tym czasie Flamengo złożyło odwołanie w STJD od nałożonej kary na Bruno Henrique. Równocześnie Prokuratura STJD złożyła odwołanie w celu zaostrzenia kary. W czwartek podczas procesu istniały cztery możliwe scenariusze: uniewinnienie, zmniejszenie kary, utrzymanie 12-meczowego zawieszenia lub jego zwiększenie.

PROCES W CZWARTEK

W czwartek rozpoczynając głosowanie, auditor Marco Aurélio Choy stwierdził, że sprawa Bruno Henrique sprowadza się do udostępniania wrażliwych informacji. Auditor porównał przypadek piłkarza do sprawy Operação Penalidade Máxima, wskazując różnice między nimi. W związku z tym uznał, że możliwą karą jest nałożenie grzywny w wysokości 100 tys. reali, zgodnie z zaleceniem sprawozdawcy.

Auditor Maxwell Vieira zagłosował za utrzymaniem decyzji pierwszej komisji, z wyjątkiem Bruno Henrique. Stwierdził, że postępowanie zawodnika bezpośrednio przyczyniło się do nielegalnego obrotu na rynku zakładów, wykraczając poza zwykłą strategię sportową w celu celowego wpływania na zakłady. Auditor wskazał, że wiadomości dowodzą, iż zawodnik przekazał swojemu bratu informacje, które pozwoliły Wanderowi stworzyć system zakładów. W związku z tym odrzucił odwołanie obrony i częściowo uwzględnił odwołanie prokuratury, głosując za skazaniem napastnika na podstawie artykułu 243 CBJD, z grzywną w wysokości 75 tys. reali i zawieszeniem na 270 dni.

Luiz Felipe Bulus również dokonał porównania z Operacją Penalidade Máxima. Powiedział, że w obu przypadkach chodzi o zakłady dotyczące otrzymania żółtej kartki, która została wymuszona i zmanipulowana. Bulus odniósł się do argumentu obrony i Flamengo, że nie doszło do szkody dla klubu. Zaznaczył, że nie można normalizować wyboru momentu, w którym zawodnik przyjmie trzecią żółtą kartkę, ponieważ jest to nieetyczne.

Ponadto stwierdził, że wszystko, co jest obecnie przedmiotem zakładów, mieści się w pojęciu artykułu 243-A dotyczącego wpływania na wynik meczu. Z tego powodu zagłosował za utrzymaniem kary z artykułu 243-A, z sankcją 12 meczów.

"Gdyby tam (w Operacji Penalidade Máxima) adwokaci byli tak sprawni i przedstawili oświadczenia klubów mówiące, że to one nakazały zawodnikom wziąć żółtą kartkę, czy to trzecią, czy drugą i tak dalej… Gdyby ta teza przeważyła, żaden z ukaranych tam surowymi karami by nie istniał. Zostali skazani na podstawie artykułu 243 za działanie na szkodę drużyny, którą reprezentują. Przyjęcie tej tezy sprawiłoby, że nie skazuje się już żadnego zawodnika na podstawie 243. Wystarczy, aby klub powiedział, że nakazał zawodnikowi działać w ten sposób." - powiedział Luiz Felipe Bulus.

Rodrigo Aiache przychylił się do głosu sprawozdawcy. Stwierdził, że skazanie Bruno Henrique naruszałoby to, co przewidują artykuły 243 i 243-A. W przeciwieństwie do artykułu 191, dotyczącego niewykonania specyficznych przepisów regulaminu rozgrywek.

"Jestem spokojny o słuszność tej decyzji, która nie ulega żadnej presji zewnętrznej, z sieci ani z oburzenia ludzi. Zachowanie jest niezwykle poważne i nieetyczne, ale uważam, że musimy wynieść z tego procesu pewną moralną refleksję. Sytuacja, w którą zaangażował się Bruno Henrique, powinna znajdować się tysiące kilometrów od niego. To nie jest temat, którym piłkarz powinien się zajmować." - powiedział Rodrigo Aiache.

Antonieta da Silva również w pełni poprzedziła głos sprawozdawcy i nie rozwijała swojej wypowiedzi. Auditor Mariana Barreiras stwierdziła, że doszło do nakłaniania, nawet jeśli Bruno Henrique nie był bezpośrednim nakłaniającym, to zgodził się być częścią grupy w celu dokonania czegoś nielegalnego. Podkreśliła też, że doszło do otrzymania pieniędzy, nie przez niego, ale przez jego brata. Zgłosiła głos zgodny z Maxwellem Vieirą.

"Istnieją podobieństwa z wcześniejszymi przypadkami Operacji Penalidade Máxima. Tym bardziej, że jeśli porównamy jedynie kwoty, te wartości nie miałyby najmniejszego sensu w realiach ekonomicznych zawodnika Bruno Henrique. Ale czym jest nakłanianie, jeśli nie zdobywaniem zobowiązań dla jakiejś sprawy? Jeśli nie zgodą na bycie częścią grupy? On może nie był bezpośrednim nakłaniającym, ale zgodził się wejść w grupę, aby zrobić coś, co wszyscy się zgadzamy jest nielegalne. Uważam również za istotne zrozumienie, że doszło do otrzymania pieniędzy. Nie przez niego bezpośrednio, ale przez najbliższe otoczenie, jak brat. W dialogu cały czas pojawiają się prośby o pieniądze kierowane przez brata do Bruno Henrique. Rzeczywistości finansowe, rozmowy są różne, ale pieniądze również tam były. Rozumiem, że przypadki mają więcej podobieństw niż różnic." - powiedziała Mariana Barreiras.

Prezes Luis Otávio Veríssimo stwierdził, że postawa klubu uzasadnia odsunięcie artykułów 243 i 243-A. Powiedział też, że nie uważa, aby naruszało etykę futbolu ustalenie kolejki, w której zawodnik otrzyma żółtą kartkę. "To, czego nie można, to zawodnik sam podejmuje taką decyzję, wbrew stanowisku klubu, i przekazuje ją rynkowi." - powiedział. Oddał głos za skazaniem na podstawie artykułu 191, czyli za nałożeniem grzywny w wysokości 100 tys. reali.

DLACZEGO BRUNO HENRIQUE ZOSTAŁ SKAZANY?

W kwietniu tego roku Federalna Policja postawiła Bruno Henrique zarzut oszustwa sportowego. Napastnik Flamengo został oskarżony na podstawie artykułu 200 Ustawy Ogólnej o Sporcie: "oszukiwać w jakikolwiek sposób lub przyczyniać się do oszustwa w jakiejkolwiek formie, zmieniając wynik rywalizacji sportowej lub powiązanego z nią wydarzenia", za co grozi kara od dwóch do sześciu lat pozbawienia wolności.

Oskarżenie złożone przez Prokuraturę Dystryktu Federalnego i Terytoriów (MPDFT) zostało przyjęte przez sąd w Dystrykcie Federalnym, a zawodnik Flamengo nadal będzie sądzony w zwykłej procedurze karnej.

Poza Bruno Henrique w śledztwie biorą udział Wander Nunes Pinto Júnior (brat zawodnika), Ludymilla Araújo Lima (żona Wandera) oraz Poliana Ester Nunes Cardoso (kuzynka zawodnika), a także Andryl Sales Nascimento dos Reis, Claudinei Vitor Mosquete Bassan i Douglas Ribeiro Pina Barcelos (przyjaciele Wandera, według śledztwa). Ludymilla i Poliana nie znalazły się na liście oskarżonych w STJD.

Śledztwo Federalnej Policji rozpoczęło się w sierpniu ubiegłego roku. W listopadzie zawodnik i inni podejrzani zostali objęci operacją przeszukania i zajęcia mienia. Śledczy pobrali rozmowy z telefonu Wandera, które stanowiły podstawę do postawienia zarzutów podejrzanym.

Napastnik Flamengo miał poinformować Wandera, że otrzyma żółtą kartkę w meczu przeciwko Santosowi, rozegranym w Brasílii w listopadzie 2023 roku. Zawodnik był zagrożony zawieszeniem po dwóch żółtych kartkach. Zakłady obstawione przez Wandera, jego żonę, kuzynkę i przyjaciół zwróciły uwagę firm bukmacherskich, które uznały za podejrzany wysoki wolumen pieniędzy postawionych na żółtą kartkę Bruno Henrique.

ROZPRAWA W PIERWSZEJ INSTANCJI

Bruno Henrique został oskarżony przez Prokuraturę STJD na podstawie kilku artykułów CBJD (Brazylijski Kodeks Sprawiedliwości Sportowej): art. 243, §1; art. 243-A, ustęp jedyny; art. 184 oraz art. 191, III. Dodatkowo obejmował artykuły 65, II, III i V regulaminu ogólnego rozgrywek CBF z 2023 roku.

Został uniewinniony w przypadku artykułu 243 Kodeksu Sprawiedliwości Sportowej, który dotyczy manipulowania i celowego szkodzenia drużynie. Jednak większością głosów 4 do 1 audytorzy uznali, że napastnik Flamengo działał w sposób sprzeczny z etyką sportową (artykuł 243-A). W związku z tym został ukarany 12-meczowym zawieszeniem oraz grzywną w wysokości 60 tysięcy reali.

ROZPRAWA PRZED PEŁNYM SKŁADEM STJD I GŁOS SPRAWOZDAWCY

Na początku rozpatrzono wniosek obrony Bruno Henrique o przedawnienie procesu i w konsekwencji jego definitywne umorzenie. Obrona przegrała jednomyślnie: 9 głosów przeciwko 0. Druga część rozprawy dotyczyła samego czynu i wcześniej nałożonej kary. Prokuratura domagała się zwiększenia kary, natomiast obrona wnioskowała o uniewinnienie lub zmniejszenie kary.

Ponownie przedyskutowano dwa artykuły, na podstawie których postawiono zarzuty: 243 (działanie na szkodę własnej drużyny) oraz 243-A (działanie sprzeczne z etyką sportową w celu wpłynięcia na wynik meczu).

Bruno Henrique uczestniczył osobiście w rozprawie. Prawnik klubu, Michel Assef, argumentował, że Flamengo nie poniosło żadnej szkody. Wręcz przeciwnie, napastnik został poinstruowany, aby otrzymać trzecią żółtą kartkę w ramach strategii. Obrona podkreśliła również, że wymuszenie żółtej kartki nie jest działaniem nieetycznym i nie miało na celu zmiany wyniku meczu.

Sprawozdawca Sergio Furtado Filho był pierwszy, który zabrał głos, i opowiedział się za uniewinnieniem Bruno Henrique w obu artykułach, które przewidywały karę zawieszenia, sugerując jednocześnie zakwalifikowanie zachowania zawodnika Flamengo do artykułu 191 (niewypełnianie lub utrudnianie przestrzegania regulaminu rozgrywek) z nałożeniem maksymalnej grzywny w wysokości 100 tysięcy reali.

"Zebrany materiał nie wykazuje, aby Bruno Henrique działał w sposób celowy, zmieniając wynik meczu. Raporty wskazują na podejrzane ruchy dotyczące zakładów, ale nie dowodzą, że zawodnik działał świadomie wspólnie z bratem. Sam incydent dodatkowo potwierdza brak dowodów na powiązanie kartki z wcześniejszym ustaleniem." - powiedział Sergio Furtado Filho.

iconautor: MentiX

icon 13.11.2025

icon21:03

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy