Carrascal: Wziąłem to na siebie, przejąłem odpowiedzialność

Rozmiar tekstu: A A A

Strzelec zwycięskiego gola w wygranym przez Flamengo 3:2 meczu z Atlético Mineiro, Jorge Carrascal przyznał, że wziął na siebie odpowiedzialność za wykonanie rzutu karnego w ostatniej minucie doliczonego czasu gry. Kolumbijczyk wykorzystał jedenastkę na Maracanie, przywracając Rubro-Negro na pozycję lidera Campeonato Brasileiro.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

– To był bardzo trudny mecz, ponieważ mierzyliśmy się z rywalem, który rozgrywa dobry sezon, dobrze gra i awansował do finału Copa Sudamericana. To spotkanie pokazało również, na jakim etapie jesteśmy i w jakiej dyspozycji znajdują się poszczególni zawodnicy. W momencie podyktowania rzutu karnego trzeba było podjąć ryzyko – powiedział Jorge Carrascal.

– Wziąłem to na siebie i przejąłem odpowiedzialność. Byłem bardzo pewny siebie i czułem, że mogę pomóc drużynie. Chciałem spróbować strzelić gola, abyśmy mogli kontynuować drogę, którą wspólnie budujemy dzięki ogromnemu wysiłkowi. Przez cały rok ciężko pracowaliśmy, dlatego bardzo się cieszę z dzisiejszego zwycięstwa – dodał.

Dzięki wygranej w 32. kolejce Flamengo ma na koncie 70 punktów, o jeden więcej niż Palmeiras. Zwycięstwo przyszło zaledwie cztery dni po odpadnięciu Rubro-Negro z Copa Libertadores. Zespół przegrał wówczas serię rzutów karnych z Estudiantes w półfinale rozgrywek.

Atlético Mineiro objęło prowadzenie po golu Bernarda, ale jeszcze przed przerwą Gonzalo Plata i Giorgian de Arrascaeta odwrócili losy spotkania. W drugiej połowie Renan Lodi doprowadził do wyrównania. W doliczonym czasie gry obrońca sfaulował Léo Pereirę w polu karnym, a później przyznał, że kopnął stopera Flamengo. Jorginho, Giorgian de Arrascaeta i Pedro nie przebywali już wtedy na boisku, dlatego do piłki podszedł Jorge Carrascal. Gabriel Delfim wyczuł jego intencje i rzucił się w odpowiednią stronę, ale nie zdołał obronić strzału.

CARRASCAL TWIERDZI, ŻE TERAZ CZUJE SIĘ W FLAMENGO NA 100%

Zapytany o swoją dobrą dyspozycję, Jorge Carrascal przypisał ją codziennej pracy, wierze w Boga i wsparciu rodziny. Jak podkreślił, efekty przychodzą stopniowo. Kolumbijczyk nie ukrywał również, że wcześniej przechodził w klubie trudniejsze chwile.

– Czasami zdarzają się okresy, kiedy nie jesteś w stu procentach formy. Teraz jednak czuję się w pełni gotowy. Pracuję, daję z siebie wszystko i staram się pomagać kolegom. Dzięki Bogu mogę grać zarówno na skrzydle, jak i w środku pola. Chcę po prostu pomagać Flamengo i kolegom z drużyny, bo to jest najważniejsze – powiedział Kolumbijczyk.

Jego słowa nawiązują do wydarzeń z pierwszej połowy sezonu. W maju pomocnik obejrzał trzecią czerwoną kartkę w sezonie, gdy Flamengo przegrało z Palmeiras na Maracanie. Później musiał mierzyć się z obelgami ze strony kibiców, a członkowie jednej z grup pojawili się nawet przed budynkiem, w którym mieszkał.

W tamtym okresie zawodnik źle znosił to, że przypisywano mu rolę winowajcy. Po mistrzostwach świata sytuacja zaczęła się jednak zmieniać. Jorge Carrascal przesądził o zwycięstwie Flamengo w klasyku z Fluminense 11 października, a następnie został wybrany Piłkarzem Meczu przez kibiców również po spotkaniu z Bahia.

CARRASCAL NIE ZAGRA W NASTĘPNYM MECZU FLAMENGO

Mimo kluczowej roli w zwycięstwie nad Atlético Mineiro Jorge Carrascal nie wystąpi w klasyku z Vasco. Kolumbijczyk pojawił się na boisku w drugiej połowie, zastępując Gonzalo Platę, a następnie otrzymał żółtą kartkę za faul na Natanaelu. Było to jego trzecie upomnienie, dlatego czeka go automatyczne zawieszenie na kolejne spotkanie.

Leonardo Jardim nie będzie mógł również skorzystać z Danilo, który dochodzi do siebie po operacji złamanej żuchwy. Z kolei występy Saúla, Everttona Araújo i Anthony’ego Valencii, nieobecnych w meczu z Galo, pozostają pod znakiem zapytania. Ich stan zdrowia jest nadal oceniany przez klubowy Departament Medyczny.

Flamengo zmierzy się z Vasco w nocy z czwartku na piątek na stadionie Nilton Santos w ramach 33. kolejki Campeonato Brasileiro. Dzień wcześniej Palmeiras zagra z Santosem na Vila Belmiro.

Do końca rozgrywek pozostało sześć kolejek, a bezpośrednie starcie dwóch czołowych drużyn tabeli zaplanowano na 36. kolejkę. Spotkanie odbędzie się na stadionie Nubank Parque. Rywalizacja o mistrzostwo Brazylii pozostaje więc niezwykle zacięta.

iconautor: Anusz

icon 27.10.2026

icon14:22

iconźródło: colunadofla.com

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy