Carrascal błyszczy, Flamengo pokazuje siłę kadry i jest bardziej żywe niż kiedykolwiek w walce o mistrzostwo Brasileirão

Rozmiar tekstu: A A A

Nie istniał bardziej pozytywny scenariusz dla Flamengo w obliczu decydującego starcia w Copa Libertadores z Cruzeiro. Zwycięstwo 5:1 nad Mirassol przyniosło świetny występ całego zespołu, odbudowę pewności siebie u kilku ważnych zawodników oraz pokaz siły kadry, dzięki czemu Rubro-Negro pozostaje w grze o mistrzostwo Campeonato Brasileiro.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Flamengo jest zależne wyłącznie od siebie w walce o tytuł. Zespół z Rio de Janeiro traci do Palmeiras trzy punkty, ma jednak jeden mecz rozegrany mniej, a w końcówce sezonu czeka go jeszcze bezpośrednie starcie z liderem. Rubro-Negro mają również lepszy bilans bramkowy. Jeśli po powrocie z mistrzostw świata zespół prezentował się momentami bardzo nieprzekonująco, to w meczach na Mineirão i Maião odpowiedział na oczekiwania kibiców. Teraz wraca na Maracanę na najważniejsze jak dotąd spotkanie sezonu, będąc w bardzo dobrej formie.

Trener Leonardo Jardim dokonał aż sześciu zmian w porównaniu z jedenastką, która zremisowała z Cruzeiro. Tym samym szkoleniowiec jasno pokazał, że zamierza kontynuować rotację, nawet na tym etapie Copa Libertadores i podczas pościgu za liderem Brasileirão. Jeśli wcześniej można było wskazać podstawową jedenastkę na spotkania ligowe, teraz oba składy są mieszane w zależności od przeciwnika.

Flamengo rozpoczęło mecz z następującymi zmianami: Danilo zastąpił Léo Ortiza, Guillermo Varela zajął miejsce Emersona Royala, Lucas Paquetá zagrał jako drugi defensywny pomocnik zamiast Jorginho, Jorge Carrascal wystąpił na pozycji ofensywnego pomocnika, na której zazwyczaj gra Giorgian de Arrascaeta, Luiz Araújo pojawił się na prawym skrzydle, podczas gdy Gonzalo Plata, występujący wcześniej po lewej stronie, znalazł się w podstawowym składzie, a Pedro zagrał na środku ataku zamiast Bruno Henrique.

Odpowiedzi były pozytywne, szczególnie w ofensywie. Jeśli na początku zespół ponownie miał pewne problemy z podejmowaniem decyzji, co stało się już jego mankamentem, to w drugiej połowie Flamengo otworzyło worek z bramkami i zapewniło sobie bardzo efektowne zwycięstwo.

Pierwsza połowa była w wykonaniu Flamengo znakomita. Zespół świetnie radził sobie z przejściem z obrony do ataku i błyskawicznie przedostawał się pod bramkę rywala, praktycznie nie pozwalając Mirassol złapać oddechu. Dzięki wysokiemu pressingowi i wymuszaniu błędów Rubro-Negro uzyskali przewagę, a Lucas Paquetá nadawał tempo grze wspólnie z Jorge Carrascalem. Bardzo dobrze funkcjonowała również prawa strona boiska.

Kolumbijczyk w końcu przełamał swoją niemoc strzelecką i rozegrał na Maião niemal perfekcyjne spotkanie. Otworzył wynik, a następnie uczestniczył we wszystkich pozostałych akcjach, które doprowadziły do pogromu. Luiz Araújo również wrócił do gry po niemal miesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją i zaliczył bardzo udany powrót.

Gdyby nie brak precyzji, Flamengo już do przerwy mogło prowadzić zdecydowanie wyżej. Zespół schodził również do szatni zirytowany sytuacją z doliczonego czasu gry, kiedy Jorge Carrascal był ciągnięty za koszulkę. Gdyby nie faul, Kolumbijczyk znalazłby się sam na sam z bramkarzem z możliwością oddania strzału, jednak sędzia ograniczył się do pokazania żółtej kartki.

Świetna zespołowa akcja na początku drugiej połowy dała Flamengo niezbędny spokój. Kolejne gole były już konsekwencją tego, że Mirassol ruszył do ataku, pozostawiając dużo wolnego miejsca, co rywale bez problemu wykorzystywali. Później Leonardo Jardim dokonał zmian, aby dać zespołowi nową energię. Rubro-Negro nadal kontrolowali przebieg spotkania, mimo kilku momentów zagrożenia, które jednak nie były w stanie podważyć zwycięstwa.

Jeśli początek okresu po mistrzostwach świata przyniósł niepokojące informacje i bardzo słabe występy, Flamengo odbudowało się po dziesięciu dniach bez gry. Leonardo Jardim wielokrotnie podkreślał znaczenie ujednolicenia założeń taktycznych w całym zespole i jak dotąd otrzymuje odpowiedź na swoją pracę po czasie, który miał na przygotowanie drużyny.

Mecz sezonu odbędzie się już w nocy ze środy na czwartek na stadionie Maracanã. To właśnie on w dużej mierze wyznaczy dalszy kierunek sezonu Flamengo.

iconautor: Anusz

icon 17.08.2026

icon09:07

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy