Carrascal już w Rio de Janeiro

Rozmiar tekstu: A A A

Czwartym wzmocnieniem Flamengo w tym okienku transferowym jest Jorge Carrascal, który w środowe popołudnie przyleciał do Rio de Janeiro. Pomocnik przejdzie badania medyczne i w czwartek podpisze kontrakt.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Rubro-Negro planują zaprezentować Kolumbijczyka kibicom jeszcze tego samego dnia, przed meczem z Atlético Mineiro na Maracanã - to pierwsze spotkanie 1/8 finału Copa do Brasil. Wtedy też po raz pierwszy przed fanami pojawi się Samuel Lino, ogłoszony jako nowy zawodnik Flamengo w środę.

Jorge Carrascal i Flamengo doszli do porozumienia już jakiś czas temu, ale negocjacje z Dynamo Moskwa nie były proste. Problemy dotyczyły m.in. sposobu płatności, prowizji dla agentów oraz tego, że rosyjski klub chciał najpierw znaleźć zastępstwo. Wybór padł na Rubensa z Atlético Mineiro.

Na prośbę Dynamo, Flamengo weźmie udział w zapłacie za transfer Rubensa z Atlético Mineiro. Spora część kwoty za Jorge Carrascala trafi właśnie do klubu z Belo Horizonte.

Kolumbijczyk to czwarte wzmocnienie Flamengo w tym okienku. Rubro-Negro wcześniej ogłosili transfery prawego obrońcy Emersona Royala, pomocnika Saúla i napastnika Samuela Lino.

Jorge Carrascal zaczynał karierę w Millonarios, a pierwsze doświadczenia w Europie zbierał w Sevilli B i Karpaty Lwów. Wyróżniał się po powrocie do Ameryki Południowej, gdzie przez trzy sezony grał w River Plate. W 2022 roku trafił do CSKA Moskwa, a od kolejnego sezonu występował w Dinamie Moskwa. W ostatnim sezonie zdobył 8 bramek i zaliczył 3 asysty w 35 meczach, z czego 27 rozpoczął w wyjściowym składzie.

iconautor: MentiX

icon 30.07.2025

icon21:50

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: Twitter Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy