Decyzja o zmianie przygotowań do sezonu wywołała wewnętrzne niezadowolenie
Flamengo zdecydowało o powrocie pierwszego zespołu na klasyk z Vasco, który odbędzie się w nocy ze środy na czwartek na stadionie Maracanã w ramach 3. kolejki Campeonato Carioca. Decyzja prezydenta Luiza Eduardo Baptisty, który rzadko bywa w Ninho do Urubu i tym razem pojawił się w centrum treningowym, zmieniła planowanie przygotowane przez Departament Piłki Nożnej dotyczące początku sezonu i wywołała wewnętrzne niezadowolenie.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Decyzja zapadła podczas spotkania we wtorkowe popołudnie w Ninho do Urubu. Wzięli w nim udział Luiz Eduardo Baptista, dyrektor wykonawczy ds. piłki nożnej José Boto oraz trener Filipe Luís.
W niedzielę Filipe zebrał drużynę i powiedział, że nikt nie zagra, pomimo słabego startu w Campeonato Carioca. W poniedziałek poinformowano grupę, że wszyscy zagrają w klasyku. Wkrótce potem przekazano im, że we wtorek odbędzie się spotkanie w celu podjęcia ostatecznej decyzji. Polecenie przyszło od prezydenta.
Za kulisami kwestie instytucjonalne przeważyły nad aspektami sportowymi i planami Departamentu Medycznego. Innymi słowy, presja Luiza Eduardo Baptisty i jego sojuszników, związana z ryzykiem gry w play-out o utrzymanie, zmusiła Departament Piłki Nożnej do zmiany planów. Dodatkowo, gdyby konieczna była walka o utrzymanie, Flamengo miałoby przed sobą sześć meczów zamiast czterech, co jeszcze bardziej utrudniłoby kalendarz.
Pomysł zakłada wystawienie pierwszego zespołu przeciwko Vasco i ponowną ocenę sytuacji przed meczem z Fluminense, w zależności od miejsca w tabeli. Zwycięstwo już teraz postawiłoby Flamengo w znacznie bardziej komfortowej sytuacji.
Zanim Luiz Eduardo Baptista zdecydował o powrocie pierwszej drużyny, Filipe Luís wewnętrznie zapewniał, że pierwotny plan zostanie utrzymany. Temat był omawiany w Ninho do Urubu w zeszłym tygodniu, jeszcze przed porażką z Volta Redonda, kiedy ustalono, że Bruno Pivetti poprowadzi zespół U-20 w dwóch pozostałych klasykach. Wszystko zmienił jednak wynik tego meczu.
Decyzja nie spodobała się Departamentowi Piłki Nożnej, który w planach miał całodzienny trening pierwszego zespołu w środę. Zarówno sztab szkoleniowy, jak i zawodnicy spodziewali się realizacji planów przedsezonowych bez zakłóceń, koncentrując się na inauguracji Campeonato Brasileiro i Supercopa do Brasil. Drużyna odbyła niewiele treningów na boisku, by czuć się gotowa do gry bez ryzyka fizycznego dla zawodników.
Warto przypomnieć, że niektórzy piłkarze nie są dostępni z powodów fizycznych. Saúl wciąż wraca do zdrowia po operacji pięty, natomiast Danilo potrzebuje jeszcze kilku dni, by być do dyspozycji zespołu po grze z bólem pod koniec 2025 roku. Nicolás de la Cruz znajduje się pod ścisłym protokołem kontroli obciążeń. Dwaj ostatni byli na boisku w tym tygodniu, ale trenowali indywidualnie.
DZIEWIĘĆ DNI PRZYGOTOWAŃ
Flamengo wyjdzie na boisko ze swoimi kluczowymi zawodnikami już dziewięć dni po rozpoczęciu przygotowań do sezonu, które ruszyły 12 stycznia. W porównaniu z ostatnimi latami tak krótki okres przygotowań powtarza sytuację z 2024 roku.
W tamtym roku zespół wznowił treningi 8 stycznia i zagrał w pierwszej kolejce Campeonato Carioca, rozbijając Audax 4:0. Następnie zawodnicy polecieli do Stanów Zjednoczonych, gdzie odbyli kolejne 13 dni przygotowań. Tam drużyna rozegrała również dwa mecze towarzyskie z Philadelphia Union i Orlando City.
W ostatnich latach najdłuższe okresy przygotowawcze przed pierwszym meczem miały miejsce w 2022 roku (23 dni) oraz w 2023 roku (20 dni). W poprzednim sezonie Flamengo również miało krótki okres przygotowań: 11 dni do sparingu z São Paulo w USA. Po powrocie do Brazylii drużyna ponownie wyszła na boisko sześć dni później, by zmierzyć się z Volta Redonda w Campeonato Carioca.