Departament medyczny w centrum uwagi przed powrotem do Brasileirão
Zwycięstwo 4:2 nad Olimpią na stadionie Mané Garrincha w Brasílii zakończyło okres przygotowawczy Flamengo do drugiej części sezonu, jednak po meczu największe zmartwienia nie dotyczyły wyniku, lecz sytuacji kadrowej. Trener Leonardo Jardim otwarcie przyznał, że niepokoi go rosnąca liczba zawodników przebywających pod opieką Departamentu Medycznego i podkreślił, że zarządzanie tak okrojoną kadrą staje się coraz trudniejsze.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Portugalczyk ujawnił, że oprócz piłkarzy, którzy już wcześniej leczyli poważniejsze urazy, po zakończeniu mistrzostw świata pojawiły się kolejne problemy zdrowotne zawodników wracających z reprezentacji, co dodatkowo komplikuje przygotowania do dalszej części sezonu.
MISTRZOSTWA ŚWIATA POZOSTAWIŁY PO SOBIE PROBLEMY
Leonardo Jardim szczegółowo omówił sytuację piłkarzy, którzy mieli wzmocnić zespół po wznowieniu rozgrywek. Według szkoleniowca Gonzalo Plata wrócił z mundialu w słabszej dyspozycji fizycznej. Jeszcze większe obawy budzi jednak stan Nicolása de la Cruza, u którego wewnętrzne badania medyczne wykazały nieprawidłowości.
– Najbardziej martwią nas kontuzje. Mamy wielu zawodników poza grą. Oprócz piłkarzy, którzy po występach w reprezentacjach doznali poważniejszych urazów, jak Arrascaeta czy Paquetá, w tym tygodniu okazało się również, że Plata nie jest w najlepszej kondycji fizycznej. W przypadku Nico badania siły wykazały pewien problem i na razie nie wiemy, jak długo będzie wyłączony z gry – powiedział trener.
Sytuację w ofensywie dodatkowo komplikuje uraz Luiza Araújo. Skrzydłowy, który zdobył ostatnią bramkę w meczu z Olimpią, doznał mocnego uderzenia w lewe kolano w drugiej połowie spotkania. Musiał opuścić boisko, a już na ławce rezerwowych rozpoczął leczenie z wykorzystaniem lodu, skarżąc się na silny ból.
PROBLEMY KADROWE PRZED MECZEM Z CHAPECOENSE
Flamengo wróci do oficjalnej rywalizacji w nocy ze środy na czwartek, kiedy na Arena Condá zmierzy się z Chapecoense w 19. kolejce Campeonato Brasileiro. Wszystko wskazuje jednak na to, że Leonardo Jardim nie będzie mógł skorzystać z najmocniejszego składu, a proces powrotu kontuzjowanych zawodników nadal budzi wiele znaków zapytania.
Jeszcze niedawno wydawało się, że Giorgian de Arrascaeta będzie w pełni gotowy na spotkanie w Santa Catarina. Obecnie jego występ stoi jednak pod znakiem zapytania. Zarówno urugwajski pomocnik, jak i Léo Ortiz znajdują się w końcowej fazie rehabilitacji i wykonują już lekkie ćwiczenia z piłką, ale Departament Medyczny nie zamierza przyspieszać ich powrotu, aby uniknąć kolejnych urazów. W klubie uważa się, że występ Léo Ortiza przeciwko Chapecoense jest mało prawdopodobny ze względu na długą przerwę spowodowaną kontuzją. Z kolei Lucas Paquetá, który doznał urazu podczas mistrzostw świata, nadal przechodzi leczenie i wciąż nie ma wyznaczonego terminu powrotu na boisko.
W obliczu licznych problemów zdrowotnych Leonardo Jardim publicznie zaapelował do władz Flamengo o sprowadzenie dwóch lub trzech nowych zawodników przed końcem okna transferowego. Podkreślił również, jak ważne jest utrzymanie obecnej kadry, aby zespół nie musiał opierać się wyłącznie na improwizacji i zawodnikach z akademii.
– Dzisiaj kilku kolejnych zawodników zgłosiło problemy i mam nadzieję, że nie okażą się one poważne. Szczerze mówiąc, nie mamy szerokiej kadry. Musieliśmy dać szansę kilku młodym piłkarzom z akademii, a kontuzje bardzo utrudniają nam pracę. Wierzę, że Flamengo i cały pion sportowy pracują nad sprowadzeniem dwóch lub trzech potrzebnych wzmocnień, a jednocześnie uda się utrzymać obecnych zawodników. To również będzie bardzo ważne – zakończył Leonardo Jardim.