Dlaczego Pulgar przedłużył kontrakt do 2029 roku i jak Flamengo doceniło swojego defensywnego pomocnika

Rozmiar tekstu: A A A

Flamengo w końcu ogłosiło w tym tygodniu przedłużenie kontraktu z Erickiem Pulgarem, kończąc trwającą od lipca sagę i unikając ryzyka utraty jednego ze swoich kluczowych zawodników w tym oknie transferowym. Wielu kibiców Rubro-Negro zaskoczył jednak fakt, że umowa została przedłużona aż do końca 2029 roku, czyli o rok dłużej, niż początkowo proponowały władze klubu. Oto kulisy tych negocjacji.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Obniżenie klauzuli odstępnego Ericka Pulgara do 4 milionów dolarów w tym oknie transferowym sprawiło, że Chilijczykiem zainteresowało się kilka klubów ze Stanów Zjednoczonych i Bliskiego Wschodu. Filipe Luís również chciał sprowadzić go do Monaco i osobiście zadzwonił do defensywnego pomocnika, ale francuski klub ma obecnie projekt oparty na stawianiu na młodych zawodników i ostatecznie nie kontynuował zainteresowania Chilijczykiem.

Klauzula miała w grudniu spaść o kolejny milion dolarów, ale dwa kluby ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich nie chciały czekać i były blisko sprowadzenia zawodnika jeszcze w tym oknie. Chodziło o Shabab Al-Ahli, którego trenerem jest Brazylijczyk André Jardine, oraz Al-Jazira. Ten drugi klub po przedłużeniu kontraktu Ericka Pulgara z Flamengo wykorzystał pieniądze, które zamierzał przeznaczyć na Chilijczyka, na transfer brazylijskiego napastnika Andersona Taliski.

Skoro mowa o pieniądzach, kluby z krajów arabskich dysponują nie tylko znacznie silniejszą walutą niż real, ale również nie muszą mierzyć się z wysokimi obciążeniami podatkowymi. Dzięki temu mogą oferować zdecydowanie bardziej atrakcyjne wynagrodzenia. Choć Flamengo jest najbogatszym klubem w Brazylii, nie było w stanie zbliżyć się do kwot, które zostały przedstawione Chilijczykowi.

I właśnie wtedy pojawił się rok 2029. Aby spróbować rywalizować z ofertami z krajów arabskich, nie spełniając jednocześnie oczekiwań finansowych przedstawicieli Ericka Pulgara, dyrektor techniczny Rubro-Negro, José Boto wydłużył propozycję o kolejny rok. Defensywny pomocnik miałby zarabiać mniej miesięcznie, ale otrzymywałby wynagrodzenie przez dłuższy czas, aż do 35. roku życia. W zamian jego klauzula odstępnego wzrosła do 10 milionów dolarów.

Mimo to, po uwzględnieniu wszystkich okoliczności, Erick Pulgar musiałby zrezygnować z zdecydowanie najwyższego kontraktu w swojej karierze, aby pozostać we Flamengo. Pieniądze nie zawsze są jednak najważniejsze i tak było w przypadku Chilijczyka. Jego decyzja opierała się przede wszystkim na dwóch czynnikach: możliwości pozostania bliżej rodziny w Chile oraz pozycji, jaką wypracował sobie w klubie.

ROZPOZNANIE I DOCENIENIE

Erick Pulgar jest zawodnikiem Flamengo od połowy 2022 roku, ale jego początki były trudne. Dostawał niewiele szans, a dodatkowo popełnił kosztowny błąd, stracił piłkę, po której Al-Hilal zdobył trzecią bramkę w przegranym 2:3 półfinale Klubowych Mistrzostw Świata w 2022 roku, rozegranym na początku 2023 roku.

W tamtym momencie defensywny pomocnik bardzo mocno odczuł krytykę i zdał sobie sprawę, jak wielkim klubem jest Flamengo. Jego otoczenie musiało pomóc mu poradzić sobie z presją, aby nie załamał się psychicznie. Jedną z osób, którym Erick Pulgar jest najbardziej wdzięczny za wsparcie w tamtym okresie, jest jego przedstawiciel w Brazylii, agent Fabio Pinto. To on doradził Chilijczykowi zmianę diety oraz rozpoczęcie dodatkowych treningów fizycznych.

Zbiegło się to w czasie z przyjściem Jorge Sampaoliego, któremu przypisuje się zasługę za postawienie na Ericka Pulgara. Początkowo argentyński trener nie widział jednak dla niego miejsca w swoim planie i wystawiał go na treningach jako środkowego obrońcę. To właśnie Jorge Sampaoli poprosił o sprowadzenie Allana z Atlético Mineiro. Niezadowolony Erick Pulgar był blisko odejścia, ale ostatecznie został w klubie dzięki decyzji ówczesnego wiceprezydenta ds. futbolu.

Przełom w karierze Ericka Pulgara we Flamengo nastąpił w maju. Jorge Sampaoli chciał wystawić trzech defensywnych pomocników w meczu z Racingiem w Argentynie w fazie grupowej Copa Libertadores, ale z powodu kontuzji wypadł Gerson. Do stworzenia tercetu z rodakiem Arturo Vidalem i Thiago Maią pozostał mu więc Chilijczyk albo młody Igor Jesus. Erick Pulgar zagrał bardzo dobrze, zaliczył asystę przy golu w zremisowanym 1:1 spotkaniu i od tamtej pory nie oddał miejsca w składzie.

Erick Pulgar przekonał do siebie Jorge Sampaoliego również swoją walecznością. W lipcu podczas rozgrzewki przed meczem z Athletico Paranaense na sztucznej murawie Areny da Baixada doznał kontuzji mięśnia dwugłowego prawego uda i pauzował przez ponad miesiąc. Wrócił dzień przed półfinałem Copa do Brasil przeciwko Grêmio na Maracanie i po zaledwie jednym treningu zdecydował się zagrać od pierwszej minuty w zwycięskim 1:0 meczu. Nic więc dziwnego, że po odejściu z Flamengo trener próbował sprowadzić Chilijczyka ze sobą do Rennes.

Erick Pulgar pokonuje średnio 12 kilometrów na mecz, a uznanie, jakim cieszył się u Jorge Sampaoliego, utrzymał również u wszystkich kolejnych trenerów: Tite, Filipe Luísa i Leonardo Jardima. Filipe Luís odegrał zresztą kluczową rolę w przekonaniu Ericka Pulgara do przedłużenia kontraktu w ubiegłym roku, co było pierwszym sygnałem docenienia jego roli w zespole. Niska klauzula odstępnego była wówczas warunkiem postawionym przez otoczenie defensywnego pomocnika, ponieważ Flamengo nie było w stanie zaoferować mu pensji na poziomie innych zawodników z linii pomocy.

Przy okazji obecnego przedłużenia wynagrodzenie ponownie stało się problemem, ponieważ Chilijczyk wciąż zarabiał mniej niż rezerwowi pomocnicy. Gdy Flamengo nie odpowiedziało na jego kontrofertę, a na stole pojawiły się bardzo wysokie propozycje z klubów arabskich, pojawiła się obawa, że Erick Pulgar może zagrać w obu meczach z Cruzeiro w 1/8 finału Copa Libertadores, które zapowiadały się na bardzo wymagające pod względem fizycznym. Ewentualna kontuzja mogła zaprzepaścić zarówno przedłużenie umowy, jak i oferty z tego okna transferowego. Chilijczyk zgodził się jednak poczekać na Flamengo i podjął to ryzyko.

Preferencją zawodnika od początku było pozostanie w klubie, a podczas ostatnich negocjacji Erick Pulgar jeszcze lepiej zdał sobie sprawę z pozycji, jaką osiągnął we Flamengo. W klubie, mimo swojej nieśmiałości, jest obecnie postrzegany przez dział marketingu jako „numer 1” pod względem zaangażowania kibiców, ze względu na sympatię, jaką zdobył wśród fanów. Jego decyzja o pozostaniu ma również związek z pragnieniem zapisania się w historii Flamengo w taki sam sposób, jak udało się to już innym zawodnikom obecnej kadry, między innymi Giorgian de Arrascaeta i Bruno Henrique.

Erick Pulgar rozegrał we Flamengo 173 mecze, strzelił sześć goli i zanotował dziewięć asyst. Na swoim koncie ma również dziewięć trofeów: Campeonato Carioca w 2024, 2025 i 2026 roku; Copa Libertadores w 2022 i 2025 roku; Copa do Brasil w 2022 i 2024 roku; Supercopa do Brasil w 2025 roku oraz Campeonato Brasileiro w 2025 roku. Przy kontrakcie obowiązującym jeszcze przez trzy lata i cztery miesiące Chilijczyk może znacząco poprawić wszystkie te statystyki.

iconautor: MentiX

icon 05.09.2026

icon18:41

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy