Emerson Royal: Kiedy drużyna jest w dobrej formie, trudno pokonać Flamengo
Emerson Royal wykorzystał efektowne zwycięstwo Flamengo nad Vasco, aby podkreślić siłę kadry Rubro-Negro. Po triumfie 4:1 na stadionie Nilton Santos prawy obrońca stwierdził, że drużyna staje się jeszcze silniejsza w trudnych momentach. Zwrócił również uwagę na wspólną celebrację ostatniej bramki, która padła po indywidualnej akcji Léo Ortiza.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
– Każdy chce grać, to oczywiste. Nie da się tego ukryć, wszyscy chcą występować na boisku. Jednak jeszcze bardziej niż grać, każdy chce wygrywać. Uważam, że to najważniejsze. Dlatego wspieramy się nawzajem. Jeśli nasz kolega rozgrywa dobre spotkanie, jesteśmy tutaj, żeby razem z nim świętować. Kiedy przychodzi twoja kolej i dobrze się spisujesz, on również cieszy się razem z tobą – powiedział Emerson Royal.
– Jak już wspomniałem, jesteśmy drużyną i nie da się tego zmienić. Kiedy zespół jest silny, tak jak Flamengo, i dysponuje taką jakością, trudno jest nas pokonać. To wszystko sprawia, że stajemy się jeszcze silniejsi – dodał prawy obrońca.
Słowa zawodnika nabierają szczególnego znaczenia w obecnej sytuacji klubu. W ubiegłym tygodniu Flamengo odpadło w półfinale Copa Libertadores, mimo że nie przegrało żadnego z meczów z Estudiantes. Zespół szybko jednak zareagował w Campeonato Brasileiro i odniósł czwarte zwycięstwo z rzędu w tych rozgrywkach.
CO JESZCZE POWIEDZIAŁ EMERSON ROYAL PO MECZU VASCO 1:4 FLAMENGO?
– Nasza drużyna staje się coraz silniejsza z każdym dniem. Pokazywaliśmy to w trakcie rozgrywek i przez cały rok – w trudnych momentach potrafimy się rozwijać. Dzisiejsze zwycięstwo było w pełni zasłużone. Narzuciliśmy rywalom swój styl gry, ale przede wszystkim liczy się duch zespołu. Dużo uwagi poświęcamy temu aspektowi, ponieważ uważam, że jest najważniejszy – podkreślił Emerson Royal.
– Nasza drużyna jest bardzo silna, trzymamy się razem i wspieramy się nawzajem. Widać to po tym, że kiedy ktoś zdobywa bramkę, wszyscy biegną, żeby wspólnie świętować. Przy ostatnim golu Léo Ortiz przeprowadził znakomitą akcję i wszyscy ruszyliśmy, żeby cieszyć się razem z nim. Taki właśnie jest duch Flamengo. Bóg nam błogosławi, ponieważ mamy takiego ducha zespołu – zakończył.
Wspomniana przez obrońcę rywalizacja o miejsce w składzie znalazła odzwierciedlenie również w wyjściowej jedenastce. Pod nieobecność Alexa Sandro, który doznał urazu tylnej części lewego uda, Leonardo Jardim wystawił Emersona Royala na lewej stronie defensywy. Tymczasem na prawej obronie, czyli swojej nominalnej pozycji, zagrał Guillermo Varela.
JAK WYGLĄDAŁO WYSOKIE ZWYCIĘSTWO FLAMENGO NAD VASCO?
Pedro otworzył wynik już w dziewiątej minucie, zdobywając bramkę głową po dośrodkowaniu Guillermo Vareli. Niedługo później Alan Lescano doprowadził do wyrównania dla podopiecznych trenera Pedro Emanuela. Jeszcze przed przerwą Pedro wykorzystał jednak odbitą piłkę po strzale Samuela Lino i ponownie wyprowadził Rubro-Negro na prowadzenie.
Na początku drugiej połowy Samuel Lino podwyższył wynik. Następnie, w 85. minucie, doszło do sytuacji, o której wspominał Emerson Royal. Léo Ortiz ruszył z piłką do przodu, przebiegł z nią niemal całe boisko, minął kilku rywali i trafił w poprzeczkę. Do odbitej piłki dopadł Samuel Lino, który zdobył swoją 16. bramkę w tym sezonie.
JAKA JEST SYTUACJA FLAMENGO W CAMPEONATO BRASILEIRO?
Dzięki wygranej Flamengo ma już 73 punkty. Drugi w tabeli Palmeiras zgromadził 70 punktów. Ponadto zespół Leonardo Jardima ma na koncie o dwa zwycięstwa więcej, co stanowi najważniejsze kryterium rozstrzygające o kolejności w przypadku równej liczby punktów. Do zakończenia rozgrywek pozostało pięć kolejek.
W Copa Libertadores sytuacja pozostaje natomiast niekorzystna. Komisja Dyscyplinarna Południowoamerykańskiej Konfederacji Piłki Nożnej (CONMEBOL) odrzuciła protest Flamengo w sprawie Marcosa Rojo. Rubro-Negro kwestionowali uprawnienia obrońcy do występu w półfinale. W rezultacie Estudiantes zachowało miejsce w finale, w którym zmierzy się z Palmeiras.