Filipe Luís: W niektórych momentach sam siebie nie poznaję

Rozmiar tekstu: A A A

W meczu z pięcioma golami i pełnym emocji zakończeniem Flamengo pokonało Santos 3:2 w niedzielny wieczór w spotkaniu 33. kolejki Campeonato Brasileiro i wciąż depcze po piętach liderowi Palmeiras. Po spotkaniu trener Filipe Luís stwierdził, że przerwa na mecze reprezentacyjne będzie ważna, aby mógł poprawić elementy wymagające udoskonalenia w zespole.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

"Bardzo potrzebujemy czasu na treningi. Niestety będziemy mieć wielu powołanych zawodników, którzy nie będą mogli w nich uczestniczyć. Muszę jednak odzyskać pewne zachowania i koncepcje, które w ostatnich meczach zaczęły się zacierać. Dziś, w pewnych momentach meczu, nie poznawałem siebie, gdy widziałem drużynę zbyt rozciągniętą lub grającą zbyt szybko, zwłaszcza w pierwszej połowie. Pilnie potrzebuję czasu na trening, by przywrócić te koncepcje i sprawić, by drużyna grała tak, jak chcę. W niektórych momentach pierwszej połowy tego nie czułem, ale ci, którzy tu zostaną, otrzymają pełen materiał i przygotuję ich najlepiej, jak potrafię, na mecz ze Sportem." - powiedział trener.

Flamengo kontrolowało spotkanie, prowadziło 3:0 i wydawało się, że zmierza po łatwe zwycięstwo po golach Léo Pereiry, Jorge Carrascala i Bruno Henrique. Jednak w końcówce drużyna rozluźniła się i straciła bramki w 88. i 90. minucie.

"Nienawidzę tracić goli. Dobrze mnie znacie, bardzo cenię fazę defensywną drużyny. Głęboko wierzę, że obrona jest główną bronią w walce o mistrzostwo. Kosztowało nas wiele, by dojść do tego momentu z tak małą liczbą straconych bramek. Ten „strach”, jak można to nazwać, niech będzie dla nas lekcją. W Campeonato Brasileiro i w światowym futbolu, jeśli choć na minutę spuścisz gardę, słono za to płacisz. Już im to powiedziałem. Nie martwi mnie to, bo to odosobniony przypadek. Ale boli. Nienawidzę, gdy coś takiego się dzieje." - dodał szkoleniowiec.

Dzięki niedzielnemu zwycięstwu drużyna Filipe Luísa ma już 68 punktów w tabeli. W sobotę Flamengo rozegra zaległy mecz 12. kolejki przeciwko Sportowi na stadionie Arena Pernambuco. Następnie, w środę 19 listopada, czeka ją klasyk z Fluminense na stadionie Maracanã.

INNE WYPOWIEDZI FILIPE LUÍSA

CO TŁUMACZY BRAK KONCENTRACJI W KOŃCÓWKACH MECZÓW?

"W meczu z Estudiantes mieliśmy niesłuszne wyrzucenie Platy z boiska. Byliśmy w polu karnym Estudiantes, próbując zdobyć trzecią bramkę, mieliśmy swoje szanse. Nie jest sprawiedliwe o tym mówić. Dziś jest inna sytuacja. Dziś prowadziliśmy 3:0, była 88. minuta, i straciliśmy gola. Musimy próbować zrozumieć, co dzieje się na boisku, że Santos wywiera presję, próbuje odbierać piłkę… jak przy golu Carrascala, to nie jest już piłka przy nodze, ale w przestrzeni. Zawodnicy muszą to rozumieć na boisku. To jest moje zadanie, aby im to wytłumaczyć. Santos wywierał większą presję, bo oczywiście wierzył w swoje szanse. W efekcie straciliśmy bramkę. Nie powiedziałbym, że to zaśmienie, ale niech ten strach posłuży zawodnikom do zrozumienia, że mecz kończy się dopiero, gdy sędzia zagwiżdże."

BRAK LÉO ORTIZA I BŁĘDY W OBRONIE

"Jakie konkretnie były błędy w obronie? Każdy gol miał inny kontekst. Straciliśmy bramkę grając w osłabieniu, były gole po kontratakach. Oczywiście, Léo to obrońca na poziomie reprezentacji Brazylii. Tak samo Danilo, tak samo oceniam Léo Pereirę, to zawodnik na najwyższym poziomie w Brazylii. Błędy zdarzają się w trakcie meczów, ale każdy gol miał inny kontekst. Gdybyśmy tracili gole zawsze między dwoma obrońcami lub gdyby się powtarzały, powiedziałbym, że jest problem w defensywie. Ale gole padały w różny sposób. W grę wchodzi zasługa przeciwnika, błędy indywidualne jak w meczu z São Paulo i wiele innych przyczyn. Moim zadaniem jest zidentyfikować, co można poprawić, nawet jeśli nie straciliśmy gola. W każdym meczu zdarzają się błędy w obronie, nawet gdy nie tracimy bramek. Oczywiście liczymy, że Léo wróci jak najszybciej, bo jest dla nas ważnym zawodnikiem."

CZY W OBLICZU MOŻLIWEJ NIEOBECNOŚCI BRUNO HENRIQUE, BRAKU PLATY I WĄTPLIWOŚCI CO DO PEDRO, MYŚLISZ ABY DAĆ WIĘCEJ MINUT JUNINHO?

"Myślę o ustawieniu tych zawodników, którzy, według mojego spojrzenia, najlepiej pasują do potrzeb drużyny, z uwzględnieniem formy zawodnika, zawsze kierując się tym, co najlepsze dla zespołu. Przeanalizuję zespół Sportu i wystawię drużynę, która moim zdaniem ma największe szanse na zwycięstwo."

CZY UDAŁO SIĘ ZIDENTYFIKOWAĆ, DLACZEGO FLAMENGO TRACI TAK DUŻO GOLI?

"Każdy gol padł w innym kontekście. Z Palmeiras graliśmy w osłabieniu, było 3:1, a później Palmeiras strzeliło bramkę w ostatniej minucie. Z São Paulo straciliśmy gola przez nasz błąd i ponownie w osłabieniu. Dziś straciliśmy dwie bramki w sposób, który można nazwać infantylnym. Każdy mecz ma więc inny kontekst. Ważne jest, aby zawodnicy przywiązywali wagę do tego, by nie tracić goli w ten sam sposób, co ja zawsze podkreślam. Wszystkie błędy, które popełniamy, staramy się poprawiać w ciągu tygodnia. Jak mówiłem, gole nie powtarzają się w ten sam sposób, nie ma wzorca. Każdy mecz ma swój kontekst. Wszyscy przeciwnicy stawiają nas w różnych sytuacjach, niektóre rozwiązujemy lepiej, inne gorzej. To też wynika z momentu presji w sezonie. To nie jest wahanie formy. Różne mecze, różni przeciwnicy, różne ustawienia i postawy. Nie zawsze będę dominował w każdym spotkaniu."

BRAK POWOŁANIA DLA DE LA CRUZA

"Szczerze mówiąc, nie wiem nic o niepowołaniu Nico. Właśnie się to pojawiło, wcześniej nie wiedziałem. Dla nas lepiej, jeśli zostanie na treningach i będzie mieć ciągłość przygotowań. W tym decydującym momencie sezonu potrzebowaliśmy wszystkich zawodników. Zawodnicy również muszą grać w swoich reprezentacjach i chcą im służyć. Jeśli chodzi o Ericka, mówiłem o tym już wiele razy, to reprezentacja każdego kraju na świecie. Nie wiem, co się stało, że nie został powołany, ale nie mam żadnych wątpliwości, że jest bardzo ważnym zawodnikiem dla Chile. Przypuszczam też, że wzięto pod uwagę moment sezonu Flamengo i fakt, że Chile nie rywalizuje w żadnych rozgrywkach."

ZAWODNICY NA IMPREZIE: CZY TO DO CIEBIE NALEŻY KORYGOWANIE ICH ZACHOWANIA?

"Kontrolę mamy tylko, gdy zawodnik jest w klubie, wtedy kontrolujemy sen, przygotowanie fizyczne, regenerację, trening. Poza klubem każdy ma swoje życie. Moją pracą jest oceniać jego postawę i wydajność na treningach i w meczach. Boisko mówi samo za siebie, najlepsi grają. Jeśli ktoś się "zagubi", z pewnością obniży swoją formę i straci miejsce w drużynie. Najbardziej zależy mi na zespole. Zawsze oczekuję, że wszyscy zawodnicy będą jak najbardziej profesjonalni, w stu procentach oddani, aby móc dawać z siebie wszystko i zawsze stawiać Flamengo ponad wszystko."

CZY ROZWAŻASZ ZMIANĘ USTAWIENIA FLAMENGO W ZWIĄZKU Z BRAKAMI KADROWYMI I WZMOCNIENIE ŚRODKA POLA?

"Najpierw poczekajmy na decyzję w sprawie Bruno Henrique i zobaczymy, co się wydarzy. Nasza kadra jest skonstruowana w bardzo konkretny sposób, po dwóch bocznych obrońców na każdą pozycję, obrońców środkowych i sześciu defensywnych pomocników. W ramach tej struktury i naszego modelu gry wprowadzamy różne warianty. Często zmieniamy system w taki sposób, że wielu obserwatorów nawet tego nie zauważa w trakcie meczu. Jedną z możliwości jest postawienie któregoś z zawodników w tej roli to z pewnością opcja. Jednak inni zawodnicy musieliby pełnić funkcje, których normalnie nie wykonują, i być może nie mielibyśmy odpowiednich elementów, by grać w ten sposób. W nocy pojawia się wiele pomysłów, moja głowa nie przestaje pracować. Ciągle myślę o nowych rozwiązaniach, aby ustawić zawodników w najlepszy możliwy sposób, tak by gra była jak najbardziej płynna."

ROZMOWA Z BRUNO HENRIQUE PO TYM, JAK POPROSIŁ, BY NIE GRAĆ JAKO ŚRODKOWY NAPASTNIK

"Oczywiście, że rozmawiamy, jest jednym z kapitanów zespołu. Dużo z nim rozmawiam. Bardzo wierzę w swoich zawodników, we wszystkich, którzy tu są. Ci, którzy grają, są najbardziej narażeni na krytykę. Na początku roku Arrascaeta był najbardziej krytykowany, wracał po kontuzji i prawie nie miał kontraktu do odnowienia. Teraz przedłużył kontrakt i wszyscy widzą, że jest najlepszym zawodnikiem w Brazylii. Ci, którzy są na boisku, są krytykowani i wystawieni na te opinie. Bruno zawsze pokazywał chęć pomocy drużynie, gdziekolwiek by nie grał. Ale z pełną szczerością. Dla mnie to było bardzo naturalne. Dla mnie granica między zaufaniem a jego utratą jest bardzo cienka. Nie był w dobrej formie, miał wątpliwości, potem zagrał świetny mecz przeciwko Sportowi i dziś odzyskał pewność siebie oraz przywództwo. Już wracają pochwały, które bardziej należą się im. Rozumiem, obserwuję na co dzień, co ci zawodnicy robią i na co ich stać. Ja, jako trener, muszę podejmować decyzje i zawsze podejmuję te, które uważam za najlepsze. Jak już mówiłem, czasem się mylę, czasem trafiam, ale zawsze będą to moje przekonania."

PALMEIRAS SKUPIONE NA FINALE

"Moi zawodnicy byli skupieni na meczu z Santosem, a teraz na Sporcie. Do decydującego spotkania mamy 20 dni i do tego czasu wydarzy się jeszcze wiele rzeczy. Jeśli chodzi o komentarze dotyczące mojej drużyny, to są opinie. Szanuję wszystkie opinie."

BRUNO HENRIQUE GRAJĄCY BARDZIEJ Z LEWEJ STRONY

"Tu wchodzą szczegóły taktycznego planu gry, o których wolę nie mówić. Ale Bruno musi pełnić określoną rolę, tak jak wszyscy jego koledzy, i wykonuje ją bardzo dobrze."

CZYNNIK EMOCJONALNY W RYWALIZACJI Z PALMEIRAS W KAŻDEJ KOLEJCE

"Rozrywki są bardzo wyrównane i zacięte. Wszyscy straciliśmy punkty w trakcie tego sezonu. Według mediów, już byliśmy najlepszą drużyną na świecie. W kolejnym tygodniu ktoś inny jest lepszy. Ja byłem najlepszym trenerem na świecie, Abel też był, Leonardo Jardim również. Wszystko zmienia się z tygodnia na tydzień. Flamengo ma większe trudności. Presja jest większa, oczekiwania większe, większa jest też ekspozycja zawodników i sztabu. Jak to mogę ująć? Presja we Flamengo jest większa niż w innych klubach, nawet sposób, w jaki przeciwnicy przychodzą grać przeciwko Flamengo, jest inny, właśnie z powodu tego, że to Flamengo. Wszystkie drużyny popełniają błędy w tych decydujących fazach, przy większej presji. Ostatecznie zespół, który jest na szczycie tabeli, to ten, który był najsilniejszy mentalnie, najlepszy w całych rozgrywkach. Dlatego jest to tak trudne, tak wyrównane. I dlatego tak trudno wygrać. Widzimy to w innych europejskich ligach, na przykład Real Madryt ma ponad 30 tytułów mistrzowskich. Tutaj tego nie ma ze względu na poziom konkurencyjności i to, jak trudno gra się przeciwko każdemu zespołowi w Brasileiro."

MECZ INNY NIŻ W PIERWSZEJ RUNDZIE Z POWODU UWAGI POŚWIĘCONEJ NEYMAROWI

"Media społecznościowe… Chciałbym, żebyście jeszcze raz obejrzeli mecz z pierwszej rundy i zobaczyli, ile Neymar stworzył w tym spotkaniu. Flamengo dominowało, miało piłkę, wysoko pressowało rywala, miało pełną kontrolę. Nie zagraliśmy dobrego meczu, nie mieliśmy dobrego dnia, brakowało nam lewego obrońcy, a w drugiej połowie przeżywaliśmy wiele kontrataków. Nie potrafiliśmy zrozumieć, że siłą Santosu były kontrataki, i straciliśmy bramkę pod koniec meczu, jeśli się nie mylę. Taki był kontekst pierwszego meczu. Nie ma czegoś takiego jak bardziej agresywny czy mniej agresywny zespół. Postawa drużyny przed kibicami, motywacja do gry przy 70 tysiącach na Maracanie, nic nie jest równe temu. Nigdy nie jest tak samo w domu i na wyjeździe. Wiemy, jak wielką siłę ma nasza publiczność. Tak bardzo, że dzisiaj było to według mnie niesamowite. Tak bardzo, że nie była to tylko intensywność, była też nerwowość i przyspieszyliśmy grę zbyt mocno. To sprawiło, że przeżywaliśmy więcej kontrataków niż w pierwszym meczu rundy, tylko że tym razem nie padła bramka. A w drugiej połowie weszliśmy w mecz ze świadomością, że siłą Santosu są kontrataki, i udało nam się lepiej kontrolować grę, być cierpliwszymi z piłką, a sytuacje zaczęły się pojawiać. Błędy Santosu zaczęły się mnożyć i udało nam się zdobyć gole. Tak po prostu. Jestem bardzo racjonalny, nigdy nie myślę o tej emocjonalnej stronie, o której wy mówicie, bo na boisku rządzi piłka."

iconautor: MentiX

icon 10.11.2025

icon01:13

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy