Filipe Luís: Wiem, co przeżyłem w 2023 roku

Rozmiar tekstu: A A A

Trener Flamengo, Filipe Luís przeanalizował zwycięstwo swojego zespołu 2:1 nad Fluminense w pierwszym meczu finałowym Campeonato Carioca na stadionie Maracanã. Szkoleniowiec podkreślił, że Rubro-Negro mają lekką przewagę, ale przypomniał finał Campeonato Carioca z 2023 roku, kiedy Flamengo straciło prowadzenie, przegrywając 1:4 po wcześniejszym zwycięstwie 2:0 w pierwszym spotkaniu.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

"Zawodnicy dają z siebie wszystko, są bardzo głodni sukcesów. To piłkarze, którzy już wiele zdobyli, ale chcą jeszcze więcej. Przeciwnik jest bardzo silny, niedawno wygrał Libertadores. Mają niesamowitego bramkarza, według mnie najlepszego w Brazylii. Staraliśmy się grać swoją piłkę i konstruować akcje. To było wielkie zwycięstwo, które daje nam lekką przewagę. Wiem, co przeżyłem w 2023 roku i nigdy nie lekceważę Fluminense. Musimy ich szanować, aby zdobyć tytuł." - powiedział  Filipe Luís.

Flamengo objęło dwubramkowe prowadzenie po golach Wesleya i Juninho, ale Keno zmniejszył stratę w końcówce spotkania. Filipe Luís przyznał, że jego drużyna dobrze rozpoczęła mecz, ale zbyt szybko obniżyła intensywność i wdała się w otwartą grę z Fluminense.

"Pierwszą połowę zaczęliśmy dobrze, zdobyliśmy gola, ale potem zwolniliśmy tempo. Przyspieszaliśmy tam, gdzie nie trzeba było, traciliśmy piłkę i nie byliśmy w stanie dobrze naciskać. Przeciwnik ma świetnych zawodników i doskonałego bramkarza. Ich wyprowadzanie piłki jest bardzo dobre, Thiago Silva to wybitny piłkarz. Trudno jest odebrać piłkę Fluminense. Mimo wszystko nie cierpieliśmy zbyt mocno i poprawiliśmy się w drugiej połowie. Mieliśmy okazje, by zdobyć więcej bramek. Fluminense nacisnęło na końcu, ale rywal też gra w piłkę, nie można go zdominować przez cały mecz. Ta rywalizacja jest nadal otwarta, mam ogromny szacunek do przeciwnika." - dodał.

Szkoleniowiec Flamengo podkreślił, że bramka Keno w końcówce nie wpływa na jego podejście do rewanżu.

"Nic się nie zmienia. Dla mnie jako trenera nie ma znaczenia, czy mamy tę przewagę. Przygotuję zespół, aby wygrać drugi mecz. W drugiej połowie mieliśmy okazje, ale brakowało nam skuteczności, czasem zbyt szybko rozgrywaliśmy akcje. Oddaliśmy kontrolę w pewnych momentach. W pierwszej połowie nie przypominam sobie żadnej groźnej sytuacji rywala. Czasem drużyna cofa się bardziej, jak to robi Real Madryt, i próbuje kontrolować grę. W pierwszej połowie nam to nie wychodziło, ale w drugiej się poprawiliśmy. Fluminense zdobyło gola, ale co by było, gdyby to my strzeliliśmy dwa gole pod koniec meczu? Nie można analizować tylko kilku minut, trzeba spojrzeć na cały mecz." - stwierdził.

Filipe Luís wyjaśnił, że Gonzalo Plata został zmieniony z powodu skurczów mięśniowych, a nie kontuzji, i podkreślił wysiłek fizyczny, jaki jego drużyna musi podejmować. Przyznał, że od momentu objęcia funkcji trenera zmaga się z problemami zdrowotnymi zawodników, ale nie używa tego jako wymówki.

"Plata miał skurcze, nie było żadnej kontuzji. Wymagam od nich ogromnego wysiłku, aby byli aktywni, dobrze bronili i atakowali przestrzeń. To podnosi poziom wymagań fizycznych. Odkąd tu jestem, muszę radzić sobie z tymi problemami. Ale nigdy nie było to dla mnie wymówką, bo mamy bardzo wyrównany skład. Mamy dobrych zmienników. Fizycznie zespół jest w dobrej formie, tak jak tego oczekiwaliśmy. Są okresy, gdy pojawia się więcej problemów zdrowotnych, a czasem mniej. Do startu Brasileirão zostały dwa tygodnie, więc mamy czas, aby dojść do idealnej formy." - powiedział Filipe Luís.

SYTUACJA PRZED REWANŻEM

Dzięki zwycięstwu Flamengo wygra Campeonato Carioca w przypadku remisu lub kolejnej wygranej. Rewanż odbędzie się w niedzielę na stadionie Maracanã. Fluminense musi wygrać różnicą dwóch goli, aby zdobyć tytuł w regulaminowym czasie. Jeśli zwyciężą różnicą jednego gola, o mistrzostwie zdecydują rzuty karne.

INNE WYPOWIEDZI FILIPE LUÍSA

BŁĘDY W DEFENSYWIE

"Nie sądzę, że moje decyzje miały na to wpływ. Jeśli tak było, to moja wina. Fluminense gromadziło wielu zawodników na skrzydłach, co sprawiało nam trudność, ale nie stwarzało większego zagrożenia. Luiz Araújo nie bronił źle, biegał cały czas. Gérson też. Może na końcu byli zmęczeni. Szkoda, że straciliśmy gola, ale to część futbolu."

AYRTON LUCAS

"Ma lekki ból w kolanie, co ogranicza jego możliwości. Robi, co może, ale jeśli mogę go oszczędzić, to wolę to zrobić. Jeśli będę musiał, skorzystam z niego."

ARRASCAETA

"Wraca po poważnej kontuzji kolana, leczył się także w trakcie wakacji. Stracił część okresu przygotowawczego. Stopniowo zwiększaliśmy mu czas gry. To zawodnik, który rośnie w formie, gdy gra coraz więcej. Jego statystyki mogą być lepsze, ale teraz nie są dla mnie najważniejsze. Patrzę na inne aspekty jego gry. Oczywiście oczekuję więcej i on wie, że musi się poprawić. Będę starał się wydobyć z niego to, co najlepsze."

WESLEY

"Nic się nie zmieniło w podejściu do niego. Nie ja jadę na kadrę, tylko on, to trener reprezentacji będzie go oceniał. Pracujemy nad jego grą w defensywie, nie tylko nad nim, ale nad całą drużyną. Jest bardzo szybki i czasem zbyt mocno na tym polega, ale może poprawić swoje ustawienie na boisku. Co najważniejsze, ma chęć do nauki, a to jego największy atut."

iconautor: MentiX

icon 13.03.2025

icon05:37

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: Twitter Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy