Filipe Luís: Zwycięstwo z nutą artyzmu
Zwycięstwo z nutą artyzmu. Tak Filipe Luís opisał triumf Flamengo 2:0 w sobotnim klasyku przeciwko Vasco. Dzięki bramkom Bruno Henrique (z rzutu karnego) i Évertona Cebolinhy, Rubro-Negro zapewnili sobie awans do półfinału Campeonato Carioca. Na konferencji prasowej trener podkreślił wysoki poziom pewności siebie drużyny oraz jej dominację przez większą część spotkania.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
"To był świetny mecz, zwycięstwo z nutą artyzmu, jak mawiał mój trener (Jorge Jesus - przyp. red.). Zawodnicy są na bardzo wysokim poziomie pewności siebie, grają naprawdę dobrze. Mój zespół jest w znakomitej formie. Musimy utrzymać tę pokorę i koncentrację, bo sezon tak naprawdę jeszcze się nie zaczął. Pierwsza połowa była znakomita, zdominowaliśmy rywala we wszystkich aspektach, zarówno w grze z piłką, jak i bez niej. Wysoki pressing, a gdy trzeba było się cofnąć, cała drużyna schodziła niżej. W drugiej połowie naturalne było to, że Carille wprowadzi pewne zmiany taktyczne, które sprawiły naszym zawodnikom trochę problemów. Zaczęliśmy tracić piłki, których wcześniej nie traciliśmy, i momentami musieliśmy gonić za grą. Gdy odzyskiwaliśmy piłkę, od razu szukaliśmy szybkich ataków, co spowodowało, że straciliśmy nieco kontroli nad meczem. Po dokonanych zmianach, zwłaszcza wejściu Allana i Léo Ortiza, drużyna odzyskała spokój i kontrolę nad grą. Od tego momentu aż do końca meczu to była absolutna dominacja." - powiedział Filipe Luís.
Pod koniec klasyku doszło do drobnego spięcia, gdy piłkarze Vasco zaczęli narzekać na brak szacunku ze strony Wesleya, podał piłkę w jedną stronę, odwracając głowę w przeciwnym kierunku, co zostało odebrane jako lekceważenie rywala.
Trener Flamengo zwrócił uwagę na błąd w zachowaniu prawego obrońcy Rubro-Negro, ale przypisał to jego młodemu wiekowi. Po meczu Wesley ironicznie skomentował reakcję Philippe Coutinho, stwierdzając, że zawodnik Vasco był "zły, bo przegrał".
"Mecz był czysty, a ta sytuacja miała miejsce w 95. minucie. Wesley przeprosił, wie, że popełnił błąd. Uwielbiam młodych zawodników, lubię, gdy są odważni, gdy idą do przodu, ale ważne, by nie okazywali braku szacunku. To normalne, sam często tak robiłem. Byłem w jego sytuacji, człowiek uczy się na błędach. Zazwyczaj to młodzi zawodnicy popełniają takie rzeczy, a w klasykach zawsze może dojść do spięć. Ale mecz był czysty i pełen szacunku, czego nie mogę powiedzieć o klasyku przeciwko Botafogo. Mam pełen szacunek dla piłkarzy Vasco. Wygraliśmy na boisku, cały mecz toczył się wokół piłki." - dodał.
Mając zapewnione miejsce, Flamengo powróci na boisko w przyszłą sobotę. Rubro-Negro podejmą Maricá na stadionie Maracanã w ramach 11. kolejki Campeonato Carioca.
INNE TEMATY WYWIADU Z FILIPE LUÍSE
MOMENT PRZEWAGI VASCO
"Kiedy schodzisz na przerwę i nie masz nic do skorygowania, tylko drobne detale, wiesz, że trener rywali dokona zmian, ale nie jesteś w stanie uprzedzić zawodników, co dokładnie się wydarzy. Strzał w słupek wynikał z błędu. To naturalne, nikt nie dominuje przez pełne 90 minut. Przez większą część meczu mieliśmy kontrolę, ale to klasyk, przeciwnik też gra. Coutinho i Vegetti to zawodnicy na wysokim poziomie. W pewnych momentach mieli przewagę, ale potrafiliśmy się obronić."
ARRASCAETA I MOŻLIWI ZASTĘPCY
"Arrascaeta jest wyjątkowy. Jest inny, zdecydował się być tutaj w szczytowym momencie swojej kariery i właśnie teraz przeżywa ten szczyt. Zawsze buduję zespół w oparciu o to, co mam do dyspozycji. Jeśli go zabraknie, dostosuję się. Jeśli Arrascaeta nie gra, są inni, którzy mogą pełnić jego rolę. Plata spisał się dobrze, Gérson może to zrobić, Luiz Araújo również, Matheus Gonçalves, Nico (De La Cruz) też. Michael już to robił, Bruno Henrique także. Mam w składzie wielu wszechstronnych zawodników."
FORMA WESLEYA
"Wspaniały moment. Są pewne korekty do poprawy, sam o to prosi. Wiele rzeczy znacznie poprawił. W ostatniej tercji boiska radzi sobie dobrze, niektórych rzeczy nie potrafi. Ten chłód w polu karnym to coś, czego nigdy nie miałem przez 20 lat kariery. Zawsze wierzyłem, ponieważ zawsze mówiono mi, jak napastnicy powinni zachowywać się w polu karnym. Mówię to Wesley'owi, on robi wszystko. Jest w tym momencie, gdy wszystko się udaje, pewność siebie jest na wysokim poziomie i musimy to utrzymać."
SIŁA SKŁADU FLAMENGO
"Skład Flamengo jest niesamowity, uważam, że jest najlepszy w Ameryce. Wysoce wykwalifikowany i kompletny. Możliwość wprowadzenia Cebolinhy w drugiej połowie to coś wspaniałego. Jestem niezwykle szczęśliwy, że mogę prowadzić ten zespół."
ZMIANY W DRUGIEJ POŁOWIE
"Kiedy rozpoczęła się druga połowa, zobaczyłem, jak i dlaczego wychodzili z presji. Już wcześniej ustaliłem, że Varela i Arrascaeta nie zagrają więcej niż 60 minut. Arrascaeta zyskuje formę, grając więcej minut. Uzgodniliśmy, aby nadać rytm. Niektórzy zawodnicy nie dochodzili odpowiednio, wpadaliśmy w presję. Mecz zaczął się toczyć tam i z powrotem, co zaczęło męczyć zawodników. Szybko odczytałem sytuację, ale już o tym myślałem. Zawodnicy, którzy weszli, dali nam kontrolę nad grą i szanse na bramkę."
PODSTAWOWY SKŁAD
"Podstawowy skład ustalam w trakcie tygodnia, w zależności od tego, co zawodnicy mówią mi na boisku. Nie mogę decydować o składzie na dwa tygodnie do przodu. Klasyk ma ogromne znaczenie, nie tylko pod względem fizycznym, ale także emocjonalnym, co sprawia, że zawodnicy dają z siebie maksimum. Trzy kolejne klasyki to dużo. Wierzę, że zawodnicy są już gotowi. Dla mnie najważniejsze jest to, by zbalansować obciążenia, by zawodnicy byli gotowi na start do Brasileirão."
PLANOWANIE SEZONU
"Zaplanowaliśmy dwutygodniowy okres adaptacji, ale przerwaliśmy go na decydujący mecz (Supercopa). Staram się dawać minuty wszystkim zawodnikom. W zależności od przygotowania fizycznego niektórzy potrzebują więcej minut. Nie udało mi się dać ciągłości Cebolinie i Luizowi Araújo, którzy wracają po kontuzjach... Teraz mamy mecz z Maricá, potem półfinał, i będziemy nadal korzystać ze wszystkich zawodników, by dobrze przygotować się do Brasileirão. Nie myślę o stałym składzie. Sezon jest długi. Mamy pewne problemy z kontuzjami, ale to naturalne w piłce nożnej. Musimy szanować procesy. Jestem bardzo zadowolony z tego składu. Wiele zależy także od planu gry, jeśli coś pójdzie źle, wszystko pójdzie źle."
SYSTEM GRY
"Aby walczyć o tytuł, drużyna musi opanować dwa systemy. W zeszłym roku mieliśmy dwa systemy. Mamy czterech defensywnych pomocników, więc naturalnie ważne jest, aby grać dwoma defensywnymi pomocnikami, zwłaszcza biorąc pod uwagę moją wizję i naszych bocznych obrońców. To była moja początkowa koncepcja. Ale mogę zmienić ten system, w zależności od wszechstronności zawodników. Wiele zależy od przeciwnika. Analizujemy i studiujemy, ale wierzę, że drużyna jest dobrze zorganizowana w tym ustawieniu. De la Cruz jest dla mnie defensywnym pomocnikiem, ale z innymi cechami. Evertton był krytykowany po meczu z Fluminense, ale zrobił wszystko, co mu kazałem."
DANILO PROSZĄCY O MIEJSCE W SKŁADZIE?
"Jeszcze nic nie jest określone. Pozyskanie Danilo to bardzo duży sukces ze strony Boto. Piłkarz tej klasy, podstawowy zawodnik reprezentacji Brazylii i Juventusu, zostawiający za sobą dużo pieniędzy, jest ważny dla brazylijskiej piłki nożnej i dla Flamengo. Rywalizacja między nimi podniesie poziom. Niektórzy będą na mnie źli, ale uważam, że boisko mówi samo za siebie. Jeśli wszyscy trzej będą niezastąpieni, będę musiał grać z wszystkimi trzema. Ale przy tak wielu meczach wszyscy będą grać."
ALCARAZ
"Jestem na zawsze wdzięczny Alcarazowi. Zdobyliśmy mistrzostwo razem, był bardzo ważny w zeszłym roku. W niektórych momentach nie grał dobrze i on o tym wie. Ale to normalne, w niektórych miejscach, z niektórymi trenerami, to nie działa, ale w innych wychodzi. Mogę tylko życzyć mu, żeby mu się powiodło i trafił do reprezentacji Argentyny, bo zasługuje na to."
MOŻLIWE NIEOBECNOŚCI INNYCH WIELKICH DRUŻYN W PÓŁFINALE OBNIŻAJĄ WARTOŚĆ CAMPEONATO CARIOCA?
"Nie zastanawiałem się nad tym, ale rozgrywki stanowe mają swój urok. Są rzeczy, które zdarzają się w rozgrywkach stanowych, które nie zdarzają się w żadnej innej lidze na świecie. Rozgrywki stanowe, w dużych drużynach, mogą zrujnować trenera, jeśli się nie wygra. Jeśli się wygra, nie dzieje się absolutnie nic. Na szczęście zarząd rozumie, że Carioca służy jako przygotowanie. Chcemy wygrać, ale jak mówiliśmy, postaramy się nie ryzykować całego sezonu dla tego celu. Kibice lubią wygrać Carioca. Postaramy się wygrać bez robienia głupot, wiedząc, że główne cele to Brasileiro, Libertadores, Copa do Brasil i Klubowe Mistrzostwa Świata w połowie roku. Fakt, że może zabraknąć innych wielkich drużyn, dodaje Flamengo więcej zasług, ponieważ rotujemy wszystkich i jesteśmy zakwalifikowani. Nie jest łatwo wygrać, gdy wszyscy gracze grają z nowymi, różnymi zespołami i wszyscy rozumieją, co mają robić. Mają ambicje, widzimy to. Biegają, walczą, dają z siebie wszystko... W Campeonato Carioca. Nie chodzi o to, że nie traktujemy tego poważnie, mamy duże zasługi. Inne drużyny po prostu nie zrobiły takiej samej kampanii."