Flamengo apeluje o samokrytykę i wzięcie odpowiedzialności po wpadce: Najpierw trzeba spojrzeć w lustro
Flamengo opuszczało boisko po remisie 2:2 z Santosem z dużymi pretensjami do sędziów, ale jednocześnie apelowało o samokrytykę i wzięcie odpowiedzialności za wypuszczenie zwycięstwa z rąk na Vila Belmiro. Po spotkaniu zawodnicy byli rozczarowani decyzjami Andersona Daronco i sfrustrowani utratą punktów, mimo że w meczu 29. kolejki Campeonato Brasileiro prowadzili już 2:0.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Przed Rubro-Negro kolejne ważne spotkania, dlatego przekaz jest jasny: trzeba spojrzeć na własne błędy, wziąć za nie odpowiedzialność i wyciągnąć wnioski. Po długiej przerwie reprezentacyjnej zawodnicy zamierzają jeszcze bardziej zjednoczyć się jako zespół, aby nie zawieść w najważniejszym momencie sezonu.
— W tej chwili rozmawialiśmy znacznie więcej o sędziowaniu, ale sporo odpowiedzialności spoczywa również na nas. Popełniliśmy błędy, a ja popełniłem swój, odwracając się plecami do piłki i próbując ją opanować. Być może był faul, być może go nie było, ale taki błąd... Dzisiaj wszyscy je popełnialiśmy. Nie chodzi więc tylko o wytykanie innym palcami, ale przede wszystkim o to, żeby najpierw spojrzeć w lustro i zastanowić się, co można zrobić lepiej dla dobra Flamengo. To jest najważniejsze — ocenił Jorginho.
— Uważam, że problem tkwił w podejmowaniu decyzji. Być może czasami lepiej po prostu wybić piłkę daleko i zagrać mniej efektownie. To żaden problem. Musimy nabrać dojrzałości i zrozumieć, kiedy rzeczywiście możemy rozgrywać piłkę od tyłu. Kiedy jest trudno, bo przeciwnik wywiera presję, czasami lepiej posłać ją daleko. Nie ma w tym nic złego. Przy tak doświadczonych zawodnikach nie powinniśmy popełniać takich błędów. Taka jest rzeczywistość. Dlatego przede wszystkim ja, biorąc pod uwagę swoją pozycję i błąd, który popełniłem, jako pierwszy spojrzę w lustro. Jestem bardzo rozczarowany tym, co się wydarzyło, i mam nadzieję, że każdy zrobi to samo — dodał pomocnik.
Takie podejście jest typowe dla Flamengo po meczach, w których rozczarowuje nie tylko wynik, ale również postawa zespołu. Pierwsza ocena po spotkaniu była jednoznaczna: mimo powszechnego niezadowolenia z decyzji Andersona Daronco drużyna pozostawiała Santosowi zbyt dużo przestrzeni i popełniała zbyt wiele błędów.
— Zawodnicy są smutni, ponieważ ciężko pracowali, żeby wygrać. Po tamtej sytuacji z analizą wideo straciliśmy nieco jasność myślenia. Musimy zrozumieć, że sędzia może popełnić błąd, ale nie możemy tracić przez to głowy. Myślę, że właśnie wtedy straciliśmy koncentrację i nie potrafiliśmy utrzymać się przy piłce. Nawet grając w dziesiątkę, Flamengo musi zachowywać pełną koncentrację przeciwko każdemu rywalowi, ponieważ nikt niczego nam nie podaruje — ocenił Leonardo Jardim.
Najbardziej wzburzeni po końcowym gwizdku byli Danilo i Léo Pereira. Obaj schodzili z boiska, głośno protestując przeciwko decyzjom sędziowskim. Flamengo musi teraz szybko przeanalizować własną postawę. Drużyna wróciła do Rio de Janeiro w nocy i rozpocznie przygotowania do niedzielnego klasyku z Fluminense na Maracanie.
— Taki wynik zawsze wymaga samokrytyki. Powinniśmy byli zagrać znacznie lepiej. Musimy iść dalej, niezależnie od sytuacji, na które nie mamy wpływu, a w których decyzje sędziowskie często odbiegają od tego, co powinno być oczywiste. Wystarczy spojrzeć na faul, którego ofiarą padł Carrascal. To czas, żeby zacieśnić więzi w zespole i połączyć siły! Wielkie wyzwania wymagają od każdego z nas tego, co najlepsze, zarówno na boisku, jak i poza nim — napisał Danilo na Instagramie.