Flamengo było nieskuteczne w ataku, nie potrafiło narzucić swojego stylu gry przez 180 minut i odpadło z Estudiantes

Rozmiar tekstu: A A A

Faworyzowane ze względu na ogromne nakłady finansowe i dominującą pozycję w Ameryce Południowej w ostatnich latach Flamengo ani przez chwilę nie udowodniło w rywalizacji z Estudiantes, że zasługuje na taką opinię. Oba spotkania zakończyły się bezbramkowymi remisami. Jeśli ktoś spodziewał się łatwej przeprawy ze względu na oczywistą różnicę w jakości obu kadr, rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Awansował zespół, który lepiej potrafił zrealizować swoją taktykę. Rubro-Negro przez 180 minut byli nieskuteczni, zawiedli również w konkursie rzutów karnych i słono za to zapłacili.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Zespół Leonardo Jardima zakończył rywalizację w serii rzutów karnych, w której pomyliło się trzech czołowych liderów drużyny. Jorginho, Lucas Paquetá i Bruno Henrique nie wykorzystali swoich jedenastek, a Fernando Muslera rozegrał znakomite spotkanie. Bramkarz Estudiantes musiał czekać niemal 140 minut, zanim w ogóle został poważnie sprawdzony i nawet wtedy w regulaminowym czasie gry nie miał zbyt wiele pracy. Jedyną naprawdę groźną okazję Flamengo stworzyło sobie za sprawą Gonzalo Platy pod koniec spotkania.

Jeśli największym problemem Flamengo w tym sezonie było marnowanie licznych okazji strzeleckich, tym razem zabrakło nawet sytuacji, które można byłoby zmarnować. W ofensywie zawiodło wszystko: pomysłowość, umiejętności techniczne, skuteczność i precyzja. Nikt nie zasłużył na pochwały w tym aspekcie gry, ani w La Placie, ani w Rio de Janeiro. W pierwszym spotkaniu Bruno Henrique praktycznie nie zaistniał na boisku. W rewanżu Pedro dwukrotnie pokazał się z dobrej strony, ale poza tym zniknął z pola widzenia. Skrzydłowi nie spełnili oczekiwań, podobnie jak pomocnicy. Z ofensywy Flamengo nie można wyciągnąć niczego pozytywnego.

Nawet gra w przewadze liczebnej nie pomogła Rubro-Negro poprawić swojej gry i wywrzeć realnej presji na Estudiantes. Zespół z Rio de Janeiro utrzymywał się przy piłce, ale brakowało mu kreatywności. Léo Pereira uparcie posyłał dośrodkowania donikąd. W niektórych momentach poziom gry ofensywnej wręcz przerażał. Argentyńczycy postawili na fizyczną walkę, znakomicie zamykali wolne przestrzenie i umiejętnie kradli kolejne minuty. Piłkarze Flamengo najwyraźniej przez cały dwumecz nie zrozumieli, jak należy rozegrać tę rywalizację.

Kolejnym problemem była zwłoka Leonardo Jardima z dokonywaniem zmian. Trener zdecydował się rozpocząć spotkanie z Pedro w miejsce Bruno Henrique, pozostawiając Lucasa Paquetę na pozycji numer dziesięć. Ten pomysł nie przyniósł efektów. W 50. minucie czerwoną kartkę otrzymał Baltasar Rodríguez. Tymczasem pierwsza zmiana z udziałem Giorgiana de Arrascaety, który zastąpił Jorge Carrascala, nastąpiła dopiero w 63. minucie. Portugalczyk zdecydował się na wyraźnie bardziej ofensywne ustawienie dopiero w 81. minucie, gdy zdjął z boiska Ericka Pulgara, Samuela Lino i Alexa Sandro, wprowadzając Bruno Henrique, Gonzalo Platę i Ayrtona Lucasa. Chwilę później Flamengo stworzyło swoją najgroźniejszą okazję za sprawą Gonzalo Platy, a także kolejną dobrą sytuację, tym razem po akcji Lucasa Paquety.

Spośród sześciu spotkań z Estudiantes rozegranych w ciągu ostatnich dwóch lat można powiedzieć, że Flamengo tylko raz zaprezentowało naprawdę dobrą grę. Znajomość rywala nie pomogła zespołowi lepiej odczytywać przebiegu spotkań ani przewidywać tego, co może się wydarzyć. Pod tym względem goście okazali się znacznie lepsi. Argentyńczycy byli trudnym przeciwnikiem w każdym z tych starć, a w półfinale osiągnęli szczyt formy, neutralizując największe atuty Flamengo.

Porażka sprawia, że na Flamengo spoczywa jeszcze większa presja, by zdobyć mistrzostwo Brazylii. Drużyna musi natychmiast przestawić się na Campeonato Brasileiro i sprawić, by poziom zaprezentowany w weekendowym meczu z Bahia stał się normą, a nie wyjątkiem.

iconautor: MentiX

icon 23.10.2026

icon09:35

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy