Flamengo czeka w niedzielę na powrót Platy i jest zirytowane opóźnieniem jego powrotu
W tym samym czasie, gdy Flamengo w niedzielę zmierzy się z Remo w Belém, klub będzie również uważnie śledził sytuację w Rio de Janeiro. Rubro-Negro liczą na to, że Gonzalo Plata znajdzie się w samolocie, który wyląduje na lotnisku Galeão po przylocie z Dubaju. Wtedy będzie można zdecydować, czy skrzydłowy dołączy do zespołu w Quito przed meczem Copa Libertadores z Independiente del Valle.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Władze Flamengo są zirytowane tym, jak długo zawodnik zwleka z powrotem do klubu po tym, jak jego transfer do Dynama Moskwa został anulowany przez rosyjski klub. Powodem miało być niezaliczenie przez Ekwadorczyka badań medycznych. Zamiast natychmiast wrócić do Rio de Janeiro, udał się on do Dubaju, gdzie jego agenci szukają dla niego nowego klubu.
– Czekam tutaj, ponieważ wiem, że prowadzone są rozmowy w sprawie ofert od klubów z tego regionu. Dlatego przynajmniej do niedzieli zamierzam zostać w Dubaju – powiedział Gonzalo Plata w rozmowie z kanałem „Paparazzo Rubro-Negro”.
Mimo starań przedstawicieli zawodnika zainteresowane nim kluby z krajów arabskich miały zaoferować jedynie około 6 milionów dolarów. To znacznie mniej niż 10 milionów euro, za które miał zostać sprzedany do Dynama Moskwa.
Kolejną kwestią, która mogła wywołać niezadowolenie Gonzalo Platy i jego agentów, była reakcja prezydenta Flamengo po sprzedaży zawodnika. Dzień przed anulowaniem transferu prezydent Flamengo, Luiz Eduardo Baptista wyraził ulgę z powodu odejścia Ekwadorczyka. Podczas zamkniętego spotkania z klubowymi radnymi wspomniał również o jego ekscesach związanych z nocnym życiem w Rio de Janeiro. Wypowiedź przedostała się jednak do mediów, co sprawiło, że powrót piłkarza do klubu może przebiegać w napiętej atmosferze.
Flamengo uważa, że agenci oferują go kolejnym klubom i próbują doprowadzić do jego odejścia. Luiz Eduardo Baptista jasno jednak zakomunikował, że w tym oknie transferowym zawodnik nie zostanie już sprzedany, i zażądał jego powrotu do zespołu. Ekwadorczyk ma obowiązujący kontrakt z Flamengo do sierpnia 2029 roku.
Jeśli w niedzielę wróci do Rio de Janeiro i stawi się w Ninho do Urubu, przejdzie badania oraz ocenę stanu fizycznego. Nie trenował bowiem od ponad tygodnia. Dopiero na tej podstawie klub zdecyduje, czy będzie mógł dołączyć do zespołu w Quito przed spotkaniem z Independiente del Valle w Copa Libertadores.
Jeżeli nie wróci w wyznaczonym terminie, Flamengo rozważa podjęcie odpowiednich kroków prawnych.