Flamengo ma czterech zawodników, którzy mogą podpisać przedwstępne umowy z innymi klubami

Rozmiar tekstu: A A A

Skupione na mistrzostwach świata oraz letnim oknie transferowym, Flamengo ma kilka nierozstrzygniętych kwestii dotyczących zawodników, których kontrakty obowiązują jedynie do końca bieżącego roku. W pierwszym zespole są cztery takie przypadki, z których część została już praktycznie rozwiązana, a pozostałe nadal pozostają otwarte. Od środy piłkarze ci mogą podpisywać przedwstępne umowy z dowolnymi klubami.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Najbardziej klarowna jest sytuacja Alexa Sandro. Między lewym obrońcą a Flamengo osiągnięto już pełne porozumienie w sprawie nowego kontraktu obowiązującego do końca 2027 roku. Oficjalne ogłoszenie ma nastąpić po jego powrocie ze zgrupowania reprezentacji Brazylii na mistrzostwach świata. Wysokie wymagania fizyczne brazylijskiego futbolu sprawiły, że zawodnik niemal zmienił plany dotyczące przyszłego roku, jednak oferta Rubro-Negro przekonała go do pozostania.

Danilo, który jest podstawowym prawym obrońcą reprezentacji Brazylii, wciąż nie ma sprecyzowanej przyszłości. Do tej pory nie odbyły się formalne rozmowy ani nie przedstawiono mu oferty nowego kontraktu ze strony Flamengo. Na ten moment klub deklaruje jedynie chęć przedłużenia umowy, jeśli zawodnik zdecyduje się kontynuować karierę. Sam piłkarz nie zamierza podejmować pochopnych decyzji i o swojej przyszłości zdecyduje dopiero po zakończeniu mistrzostw świata.

Danilo nadal nie wyklucza żadnego scenariusza, w tym zakończenia kariery po obecnym sezonie. Od dłuższego czasu planuje przejść na sportową emeryturę w wieku 35 lat, który osiągnie 15 lipca. Otrzymał również kilka zapytań dotyczących ewentualnego powrotu do Europy, jednak nie chciał, aby transferowe spekulacje odciągały jego uwagę od mistrzostw świata.

Jeśli chodzi o Évertona Cebolinhę, który przebywa z zespołem na zgrupowaniu w Portugalii, Flamengo nie zamierza rozpoczynać rozmów w sprawie przedłużenia kontraktu. Klub nie chce tracić zawodników uznawanych za ważnych dla drużyny i nadal postrzega skrzydłowego jako istotny element kadry, jednak w przypadku korzystnej oferty złożonej podczas obecnego okna transferowego jego odejście jest możliwe. Taki ruch pozwoliłby Flamengo odzyskać część środków zainwestowanych w transfer zawodnika. W połowie 2022 roku Rubro-Negro zapłacili za niego 16 milionów euro.

Ostatnim zawodnikiem z wygasającym kontraktem jest bramkarz Dyogo Alves, którego umowa również obowiązuje tylko do końca grudnia. Do tej pory nie było jednak żadnych sygnałów ani rozmów dotyczących jej przedłużenia. Obecnie jest trzecim wyborem między słupkami, za Agustínem Rossim i Andrewem, a w klubie uważa się, że mimo wieku nadal ma potencjał do dalszego rozwoju. Dyogo Alves jest jednym z ocalałych z tragicznego pożaru centrum treningowego Ninho do Urubu w 2019 roku, w którym zginęło dziesięciu młodych piłkarzy. Jest także jedynym z ocalałych, który do dziś pozostaje zawodnikiem Flamengo.

Podczas obecnego okna transferowego Flamengo zamierza koncentrować się na okazjach rynkowych i zawodnikach, których pozyskanie wiąże się z niższymi kosztami. Klub zachowuje ostrożność i nie planuje tak dużych wydatków, jak miało to miejsce w poprzednich oknach transferowych. Jeśli chodzi o odejścia, władze są świadome konieczności sprzedaży części zawodników, jednak priorytetem będzie zatrzymanie piłkarzy kluczowych dla sztabu szkoleniowego. Oczywiście oferta znacznie przewyższająca oczekiwania klubu może zmienić obecną sytuację.

iconautor: MentiX

icon 01.07.2026

icon20:13

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy