Flamengo ma dobre wspomnienia z Argentyny
Flamengo rozpocznie walkę o tytuł Recopa Sudamericana w nocy z czwartku na piątek meczem przeciwko Lanús w Argentynie, kraju, który przywołuje dobre wspomnienia. To właśnie tam przebiegała część kampanii Rubro-Negro w drodze po czwarte w historii Copa Libertadores.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Zespół prowadzony przez Filipe Luís zmierzył się z Estudiantes w ćwierćfinale oraz z Racing Club w półfinale rozgrywek. Rewanże obu dwumeczów odbyły się na argentyńskiej ziemi.
Po zwycięstwie 2:1 nad Estudiantes w Rio de Janeiro Flamengo potrzebowało remisu na wyjeździe, by awansować. Argentyńczycy wykorzystali jednak błąd Agustín Rossiego i wygrali 1:0 w regulaminowym czasie gry. Remis 2:2 w dwumeczu doprowadził do serii rzutów karnych na stadionie Jorge Luis Hirschi. Agustín Rossi zrehabilitował się, broniąc dwa strzały, a piłkarze Flamengo wykorzystali wszystkie swoje próby, wygrywając konkurs jedenastek 4:2 i meldując się w półfinale.
W kolejnej rundzie Flamengo zmierzyło się z Racing Club. Po wygranej 1:0 w pierwszym meczu Rubro-Negro udali się na stadion El Cilindro, by przypieczętować awans do finału. W pierwszej połowie drużyna Filipe Luísa stworzyła kilka okazji, lecz nie zdołała ich wykorzystać. Po przerwie Gonzalo Plata otrzymał czerwoną kartkę i Flamengo grało w osłabieniu. Mimo to zespół wytrzymał napór rywali i po bezbramkowym remisie zapewnił sobie miejsce w finale.
Tamta kampania obejmowała również mecz fazy grupowej w Argentynie: remis 1:1 z Central Córdoba.