Flamengo nadal stara się pozyskać Luiza Henrique
Hiszpania była głównym celem Marcosa Braza i Bruno Spindela podczas podróży po Europie, ale nie była pierwszym miejscem docelowym. Scenariusz uległ zmianie, a duet udał się do Rzymu, aby sfinalizować transfer Matíasa Viñy. Od niedzieli Sewilla będzie bazą Flamengo, które stara się przypieczętować transfer Luiza Henrique z Betisu.
Rubro-Negro nalegają na pozyskanie Luiza Henrique, ale misja nie jest łatwa. Betis preferuje definitywną sprzedaż zawodnika i ustalił cenę na 18 milionów euro. Z pozytywnym sygnałem od samego gracza, duet władz klubu z Rio de Janeiro próbuje uzyskać wypożyczenie na znaczącą kwotę, która zostanie odliczona w przypadku przyszłego zakupu.
Zawodnik i jego agenci uważają, że transfer do Flamengo to najlepsza droga. Jednakże, ponieważ w ostatnich dniach kilka europejskich klubów wyraziło zainteresowanie pozyskaniem 23-letniego skrzydłowego, Betis nie spieszy się z negocjacjami i może czekać aż do końca miesiąca, kiedy w Europie zamknie się okienko transferowe.
Konieczność pozyskania Luiza Henrique wynika z prośby trenera Tite, który chce mieć co najmniej dwóch zawodników na każdej pozycji. Obecnie na prawym skrzydle dostępny jest tylko Luiz Araújo. Zarząd uważa, że 23-latek mógłby przybyć ze statusem startera i potencjalnej gwiazdy brazylijskiego futbolu - warto zaznaczyć, że Tite będąc selekcjonerem reprezentacji Brazylii umieścił go na liście wstępnej 55 piłkarzy na Mistrzostwa Świata w Katarze.
Podczas gdy Marcos Braz i Bruno Spindel kontynuują podróż po Europie w poszukiwaniu wzmocnień, Flamengo przeprowadza drugą część okresu przedsezonowego w Stanach Zjednoczonych, a w niedzielę rozegra mecz towarzyski z Philadelphia Union. Duet śledzi to z daleka, ale planuje spotkanie z delegacją przed drugim meczem towarzyskim przeciwko Orlando City, który odbędzie się 27 stycznia.