Flamengo nie wyrywa, gdy pierwsze traci bramkę

Rozmiar tekstu: A A A

Flamengo wróciło z Porto Alegre po porażce 1:2 z Internacionalem, w meczu, w którym Vitinho zdobył swoją pierwszą bramkę w barwach Rubro-Negro. Ale kiedy William Potkker zdobył bramkę dla gospodarzy, Mengão stanęli przed misją, której jeszcze nie osiągnęli w tym Campeonato Brasileiro: wygrać spotkanie, kiedy pierwsi stracili gola. I znowu nie mogli.

W siedmiu meczach, w których przeciwnik strzelił pierwszego gola, tylko raz Flamengo udało się zdobyć chociażby punkt: w zremisowanym 1:1 spotkaniu w Palmeiras, gdy Willian otworzył wynik dla Verdão, a wyrównał Matheus Thuler. Była to ostatnia kolejka przed przerwą w rozgrywkach na czas rozgrywania Mistrzostw Świata. W meczach z Chapecoense, São Paulo, Grêmio, Atlético Paranaense, Ceará i Internacionalem, podopieczni trenera Maurício Barbieriego przegrywali, gdy pierwsi tracili gola.Oznacza to, że na 21 możliwych punktów, zespół z Gávea zdobył tylko jeden punkt.

Warto pamiętać, że spośród wymienionych meczów, pięć było po mundialu - z São Paulo, Grêmio, Atlético Paranaense, Ceará i Internacionalem. W tym okresie wydajność Flamengo spadła, oprócz defensywnych defektów, zespół wykazał się nieskutecznością w sektorze ofensywnym - dowodem na to jest rotacja, którą Barbieri stosuje podczas ataku.

W najbliższą sobotę, Rubro-Negro zmierzą się z Chapecoense na stadionie Maracanã, mając szansę na powrót na zwycięską drogę, po dwóch porażkach z rzędu.

iconautor: MentiX

icon 06.09.2018

icon14:12

iconźródło: lancenet.com.br

iconfoto: flamengo.com.br











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy