Flamengo obwinia Bielsę za nową kontuzję Arrascaety i monitoruje jego powrót do zdrowia
Urugwaj rozpocznie mistrzostwa świata w nocy z poniedziałku na wtorek meczem z Arabią Saudyjską. La Celeste nadal nie będzie mogła skorzystać z pomocy Giorgiana de Arrascaety, który wciąż dochodzi do siebie po urazie prawej łydki. Jego kontuzja stała się również źródłem napięć między sztabem szkoleniowym Urugwaju a Flamengo.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Klub z Rio de Janeiro uważa, że główną odpowiedzialność za nowy problem zdrowotny pomocnika ponosi selekcjoner Marcelo Bielsa. To właśnie on miał zdecydować o przyspieszeniu powrotu zawodnika do treningów na boisku, co doprowadziło do kontuzji drugiego stopnia i niemal wykluczyło Giorgiana de Arrascaetę z udziału w mundialu. Piłkarz walczy z czasem, aby jeszcze wystąpić w turnieju. Wstępne prognozy zakładają, że może być gotowy na trzeci mecz fazy grupowej przeciwko Hiszpanii.
Marcelo Bielsa był również łączony z kontuzją Ronalda Araújo. Brat obrońcy skrytykował pracę sztabu szkoleniowego urugwajskiej reprezentacji, komentując: "Dziękuję za kontuzjowanie zawodników na kilka dni przed mistrzostwami świata".
Flamengo pozostawało w stałym kontakcie z urugwajską federacją podczas eliminacji i meczów towarzyskich, monitorując sposób pracy z zawodnikami, szczególnie w przypadku Giorgiana de Arrascaety i Nicolása de la Cruza, którzy byli objęci ścisłą kontrolą obciążeń treningowych. Gdy Rubro-Negro zgodzili się wcześniej zwolnić Giorgiana de Arrascaetę na przygotowania do mundialu, przekazali urugwajskim lekarzom szczegółowy plan postępowania.
Kontuzja wywołała duże zaniepokojenie wewnątrz Flamengo. Klub zgodził się nawet oddelegować fizjoterapeutę Laniyana Nevesa do sztabu reprezentacji Urugwaju, aby na bieżąco śledził postępy zawodnika. Współpraca ta ma pomóc w dokładniejszym monitorowaniu procesu leczenia i lepszym przygotowaniu do powrotu piłkarza do Rio de Janeiro.
"Rozmawialiśmy z zespołem medycznym reprezentacji, z którym mamy bardzo dobre relacje. Przedstawiliśmy sytuację oraz plan przygotowań do jego powrotu i drugiej części sezonu. Wszystko przebiegało bardzo dobrze. Departament medyczny zaakceptował program i zapewnił, że zawodnik nie wróci na boisko wcześniej niż po 15 dniach. Tak się jednak nie stało. Trener kazał mu wrócić wcześniej, wywarł presję, a zawodnik doznał kontuzji." - powiedział Bap w rozmowie dla Charla Podcast.
Nie jest to pierwszy raz, gdy Marcelo Bielsa znajduje się w centrum kontrowersji związanych ze swoimi decyzjami. W ostatnich latach wielu zawodników mówiło o problemach w relacjach z trenerem. Dodatkowo szkoleniowiec przystępował do mundialu pod presją i zapowiedział już, że po zakończeniu turnieju nie przedłuży kontraktu z reprezentacją Urugwaju.
Flamengo uważnie obserwuje sytuację i postępy Giorgiana de Arrascaety w rehabilitacji. Sztab szkoleniowy liczy, że po zakończeniu przerwy związanej z mistrzostwami świata będzie mógł wreszcie dysponować pełną kadrą, co nie miało miejsca od kilku miesięcy.