Flamengo odrabia swoje zadanie z błyskiem starego protagonisty i miłą nowością po mistrzostwach świata
Główny bohater Flamengo w 2026 roku ponownie znalazł się w centrum uwagi, przesądzając o zwycięstwie 4:0 nad Chapecoense w 19. kolejce Campeonato Brasileiro na Arena Condá. Pedro zdobył dwa gole i wypracował akcję przy kolejnym trafieniu, pokazując, że może utrzymać tempo z pierwszego półrocza. Jednak wynik nie został zbudowany wyłącznie dzięki dobrze znanym twarzom. Lorran był bardzo miłą niespodzianką w zespole.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Kibice, którzy śledzili okres przygotowawczy, mogli zauważyć, że młody zawodnik zapracował na uznanie Leonardo Jardim podczas czterech meczów towarzyskich Flamengo. Od największego talentu sektora młodzieżowego do zawodnika odsuniętego do drużyny U 20, Lorran został wypożyczony, a po powrocie wydawało się, że ponownie odejdzie bez większych szans na grę. Wykorzystał jednak krótkie okno możliwości podczas treningów i meczów, aby zostać, przynajmniej na razie. Był jednym z nielicznych wychowanków powołanych na powrót do rozgrywek. Wszedł na boisko po kontuzji Gonzalo Platy przed takimi zawodnikami jak Éverton Cebolinha i pokazał, że młodzi gracze z sektora młodzieżowego naprawdę mogą wejść do zespołu z przytupem.
Jeśli uznać cztery pierwsze kolejki za kluczowe w pogoni za Palmeiras, Flamengo rozpoczęło ten etap od wykonania swojego zadania. Pokonało ostatnią drużynę w tabeli bez większego wysiłku, a teraz wróci do gry u siebie, aby podtrzymać dobrą passę. Złą wiadomością była kontuzja Gonzalo Platy, który musiał opuścić boisko już w 31. minucie. Zawodnik po powrocie z mistrzostw świata nie był w najlepszej kondycji fizycznej, ale wystąpił od pierwszej minuty z powodu braku innych opcji. To właśnie ta pozycja jest jednym z priorytetów klubu w obecnym oknie transferowym.
BEZ WIĘKSZYCH PROBLEMÓW
Pierwsza połowa przebiegała pod dyktando Flamengo, które musiało włożyć bardzo niewiele wysiłku, aby zbudować przewagę. Pedro zdobył gola już po pierwszym celnym strzale. Mając dużo miejsca po prawej stronie, zespół wykorzystał ten sektor boiska, a Emerson Royal często ruszał do przodu, dając drużynie dodatkowe możliwości. To właśnie prawy obrońca, który wyszedł w podstawowym składzie mimo obecności Guillermo Vareli, zanotował bardzo dobry występ. To po jego dośrodkowaniu padł gol samobójczy w 37. minucie.
Tymczasem po lewej stronie Ayrton Lucas praktycznie mylił się we wszystkim, czego próbował. Flamengo, które szuka na rynku ofensywnego pomocnika, skrzydłowego i środkowego napastnika, analizuje również lewych obrońców, choć nie jest to obecnie priorytet. Mimo powrotu i niewielkiej liczby minut rozegranych podczas mistrzostw świata Alex Sandro wszedł dopiero w drugiej połowie i również nie poprawił znacząco gry na tej stronie.
Negatywnymi aspektami były przejścia z obrony do ataku, które mogły być szybsze, oraz indywidualne błędy. Flamengo zachowało jednak cierpliwość w wymianie podań i męczeniu rywala, wykorzystując dobrą ruchliwość Samuela Lino na skrzydle i w środku, gdzie występował jako "dziesiątka", aby otwierać wolne przestrzenie. Najgroźniejsze sytuacje dla rywala wynikały z błędów Ayrtona Lucasa i Ericka Pulgara, które mogły drogo kosztować.
Nie wkładając zbyt wiele sił w grę i spokojnie wymieniając podania, Flamengo stopniowo powiększało przewagę. Po pierwszych zmianach dokonanych przez Leonardo Jardim, w 68. minucie, tempo gry spadło. Z mniej skuteczną grą w odbiorze i coraz bardziej zmęczonym zespołem Flamengo pozwoliło Chapecoense częściej stwarzać zagrożenie. Dobrze zaprezentował się Agustín Rossi, który zanotował kilka udanych interwencji i zapewnił drużynie spokojne utrzymanie korzystnego wyniku.
Zwycięstwo pozwala Flamengo utrzymać siedmiopunktową stratę do liderującego Palmeiras, które również zdobyło komplet punktów w tej kolejce. W niedzielę zespół Leonardo Jardim zmierzy się z São Paulo na stadionie Maracanã.