Flamengo określa priorytety transferowe
To będzie pierwsze duże okno transferowe dla José Boto i jego działu scoutingu we Flamengo - na początku roku dyrektor techniczny nie miał czasu, aby odpowiednio przygotować swój zespół do działania na rynku transferowym. Ten kluczowy moment zbiegł się jednak z okresem największych napięć w klubie, który w ostatnich tygodniach przeżywał pierwszą poważną sytuację kryzysową w 2025 roku. Priorytety transferowe są już ustalone, ale wciąż trwa dyskusja, jak duże środki Flamengo przeznaczy na to okno transferowe, które otwiera się w czwartek.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
W niedawnym wywiadzie José Boto ujawnił plany sprowadzenia "dziesiątki", która mogłaby wymieniać się rolą z Giorgianem de Arrascaetą, oraz skrzydłowego, który dobrze radzi sobie na małej przestrzeni - priorytetem jest lewoskrzydłowy.
Poza tymi dwiema pozycjami Departament Piłki Nożnej monitoruje jeszcze trzecią: klasyczną "dziewiątkę", ale o innych cechach niż Pedro i Juninho, aby lepiej dopasować się do stylu gry Filipe Luísa, który kładzie duży nacisk na pressing przy wyprowadzaniu piłki przez rywala.
Flamengo było już blisko zakontraktowania jednego napastnika - Irlandczyka Mikey'a Johnstona z West Bromwich Albion. José Boto musiał jednak odwołać transfer po interwencji Luiza Eduardo Baptisty. Prezydent Rubro-Negro najpierw zatwierdził transakcję, ale zmienił zdanie, gdy piłkarz miał już wykupiony bilet do Brazylii - presja kibiców i wewnętrzne spory polityczne w klubie doprowadziły do rezygnacji z transferu. Incydent spowodował napięcia, ale sytuacja została już zażegnana.
CZY KTOŚ JESZCZE DOŁĄCZY DO ZESPOŁU?
Jednym z tematów spornych jest zastępstwo dla Gérsona. Część zarządu uważa, że należy sprowadzić nowego środkowego pomocnika. Na razie jednak nie ma przesłanek, że Flamengo sięgnie po kogoś na tę pozycję. W Departamencie Piłki Nożnej są głosy, że nie jest to konieczne, bo Gérson grał bardziej ofensywnie, a w tej roli są już Luiz Araújo i Gonzalo Plata. W środku pola są Erick Pulgar (kontuzjowany), Jorginho, Nicolás de la Cruz, Allan i Evertton Araujo.
Ponieważ Gérson grał bardziej po prawej stronie boiska, a Flamengo poszukuje skrzydłowych, może się zdarzyć, że nowi gracze wypełnią lukę po nim. Priorytetem jest zawodnik na lewe skrzydło, ale klub nie wyklucza sprowadzenia więcej niż jednego skrzydłowego.
Flamengo najprawdopodobniej będzie musiało również znaleźć prawego obrońcę. Wesley uzgodnił już warunki pięcioletniego kontraktu z Romą, która ma wkrótce złożyć oficjalną ofertę. Jeśli transfer dojdzie do skutku, Filipe Luís będzie miał do dyspozycji tylko Guillermo Varelę. Rubro-Negro jednak przygotowywali się na taką stratę od początku roku i monitorują dostępne opcje.
Chociaż nie jest to priorytet, temat zakontraktowania środkowego obrońcy również pozostaje na stole. Zarząd nie uważa tego za konieczne, ponieważ Filipe Luís ma "pozytywny ból głowy" przy wyborze podstawowego duetu obrońców spośród Léo Pereiry, Léo Ortiza i Danilo. Poza tą trójką są tylko dwaj młodzi: João Victor i Cleiton - ten drugi ma kontrakt tylko do końca roku. Léo Pereira i Cleiton są lewonożni, a pozostali trzej - prawonożni.
CO Z NEGOCJACJAMI WS. CARRASCALA?
Okno transferowe potrwa do 2 września, więc Flamengo ma jeszcze dużo czasu na działania. Sztab szkoleniowy chce jednak mieć nowych zawodników jak najszybciej. Była duża nadzieja, że Jorge Carrascal dołączy do zespołu przed wznowieniem Campeonato Brasileiro, czyli przed sobotnim meczem z São Paulo. Negocjacje z Dynamem Moskwa jednak utknęły w martwym punkcie.
Pomocnik jest głównym celem jako nowa "dziesiątka", która miałaby współdzielić obowiązki z Giorgianem de Arrascaetą. Rozmowy ostatnio ostygły, ale Flamengo wciąż utrzymuje kontakt z Dynamem Moskwa. Problemem pozostaje kwota odstępnego i sposób płatności. Kolumbijczyk to jeden z kluczowych piłkarzy rosyjskiego klubu, który nie chce łatwo go puścić.
SKALA INWESTYCJI
Sztab trenerski oczekuje transferów zawodników gotowych do rywalizacji o pierwszy skład, a nie tylko do uzupełnienia kadry. Dlatego pojawia się pytanie o skalę inwestycji Flamengo w tym oknie transferowym. Rubro-Negro niedawno otrzymali znaczący zastrzyk gotówki: 160 milionów reali ze sprzedaży Gérsona i 152,6 miliona reali z nagród za udział w Klubowych Mistrzostwach Świata (ta kwota może się nieco zmienić z powodu podatków i opłat).
Plan budżetowy, zaktualizowany w kwietniu, przewidywał wydatki na transfery na poziomie 25 milionów euro w tym sezonie. Ten limit zostanie naturalnie przekroczony, ale nie planuje się drastycznej zmiany budżetu. Z drugiej strony klub chce ściągnąć jedno głośne nazwisko w tym oknie i uważa, że ma na to środki. Do kasy mogą też wpłynąć kolejne miliony ze sprzedaży Wesleya.
ODEJŚCIA
I nie tylko prawy obrońca może opuścić klub. Aby zrobić miejsce na nowe inwestycje, Flamengo rozważa również odejścia niektórych zawodników ofensywnych - obecnie ma pięciu skrzydłowych. Najbardziej prawdopodobne jest odejście Michaela. Rubro-Negro nie będą go zatrzymywać, jeśli pojawi się oferta. Éverton Cebolinha to kolejny zawodnik, który może zostać sprzedany - powodem są jego częste kontuzje i niesatysfakcjonująca forma.