Flamengo pokazało intensywność w najtrudniejszym meczu w Portugalii
Okres przygotowawczy Flamengo w Portugalii miał kilka wyraźnych etapów. Najpierw intensywne treningi, później prestiżowy sparing z River Plate, następnie szansa dla młodych zawodników w meczu z Lausanne-Sport i na końcu najbardziej wyczekiwane spotkanie z Benfiką. Oczekiwania zostały spełnione. Flamengo zagrało z dużą intensywnością, zachowało zimną krew mimo napiętej atmosfery i zakończyło zgrupowanie zwycięstwem 2:1.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Oprócz analizy decyzji Leonardo Jardima warto zwrócić uwagę na aspekt emocjonalny tego meczu. Wejście Gianluki Prestianniego w 27. minucie pierwszej połowy całkowicie odmieniło atmosferę spotkania, głównie za sprawą kibiców. Fani Flamengo nie zapomnieli o "dyskryminującym zachowaniu", jak określiła to UEFA, wobec Viníciusa Júniora podczas meczu Benfica z Realem Madryt w Portugalii.
Ostre wejścia i przepychanki, w które zaangażowane były nawet sztaby szkoleniowe obu drużyn, mogły drogo kosztować Flamengo. Bruno Henrique niepotrzebnie obejrzał żółtą kartkę za protesty, a Erick Pulgar i Emerson Royal kilkukrotnie ostro zaatakowali argentyńskiego pomocnika. W przerwie Leonardo Jardim zebrał zespół, uspokoił zawodników i zaapelował, by skupili się wyłącznie na grze.
Pierwsza połowa była bardzo wyrównana, a akcje przenosiły się z jednej strony boiska na drugą. Flamengo oddało więcej strzałów, a Samuel Lino i Bruno Henrique, będący w bardzo dobrej dyspozycji fizycznej, regularnie stwarzali zagrożenie. Co ciekawe, obaj odegrali kluczową rolę zarówno w najlepszym, jak i najgorszym momencie tej części meczu. Samuel Lino otworzył wynik w doliczonym czasie gry po podaniu Emersona Royala, jednak radość trwała zaledwie chwilę. W kolejnej akcji Bruno Henrique sfaulował rywala w polu karnym, a Benfica doprowadziła do wyrównania.
Po przerwie obraz meczu się zmienił. Benfica wyraźnie przejęła inicjatywę i mocniej naciskała, ale Flamengo skutecznie zmuszało rywali do błędów. Po jednym z takich przechwytów Agustín Rossi rozpoczął akcję, w której ważną rolę odegrał Johnny, będący jednym z pozytywnych odkryć portugalskiego zgrupowania. Ostatecznie Wallace Yan zdobył zwycięską bramkę i nie krył ogromnych emocji podczas celebracji, doskonale zdając sobie sprawę z tego, jak ważne były jego występy w Portugalii.
Ważnym elementem tego spotkania była również komunikacja w zespole. Podczas przerwy na nawodnienie w pierwszej połowie Leonardo Jardim przez cały czas rozmawiał z Jorginho, przekazując mu wskazówki dotyczące ustawienia na boisku. Z kolei João Victor, Vitão i Erick Pulgar odbyli krótką naradę dotyczącą organizacji gry w defensywie, a cała drużyna wspólnie pracowała nad zamykaniem wolnych przestrzeni.
Flamengo kończy zgrupowanie w Portugalii w dobrych nastrojach i z poczuciem dobrze wykonanej pracy. Oczywiście przed zespołem wciąż sporo do poprawy, zwłaszcza po powrocie reprezentantów, których brak był wyraźnie odczuwalny. Mimo to zwycięstwo nad Benfiką dało drużynie potrzebny zastrzyk pewności siebie i było nagrodą także dla kibiców, którzy licznie wypełnili Estádio Algarve.