Flamengo próbuje pogodzić się z "bolesną porażką" i zachowuje wiarę w sukcesy do końca roku

Rozmiar tekstu: A A A

Po tym, jak w ostatnich kolejkach Flamengo stopniowo, "krok po kroku", zmniejszało dystans do fotela lidera Campeonato Brasileiro, oczekiwania były takie, że zbliży się do Palmeiras i będzie tracić już tylko punkt do lidera. Porażka 0:3 sprawiła jednak, że różnica znów wyraźnie wzrosła do siedmiu punktów.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Zawodnicy Flamengo stawili się w niedzielę w centrum treningowym Ninho do Urubu, próbując przetrawić "dotkliwą porażkę" w kontekście planów na resztę sezonu. Niektóre dobre występy, jakie drużyna pokazywała pod wodzą Leonardo Jardima, jak choćby 20 minut dominacji nad Palmeiras na Maracanie przed czerwoną kartką Jorge Carrascala, dają jednak zespołowi optymizm.

"Nadal jesteśmy bardzo pewni tego, nad czym pracujemy, tego, co jest nam przekazywane i tego, co realizujemy na boisku. To porażka, która boli, także przez atmosferę i scenariusz, jaki stworzono wokół obu drużyn walczących o tytuły. Ale mamy czyste głowy, wiemy, co musimy zrobić, żeby odrobić punkty. Sezon jest długi, wiele jeszcze przed nami i będziemy walczyć do końca." - powiedział Léo Pereira po meczu.

Giorgian de Arrascaeta, który przebywa z reprezentacją Urugwaju w trakcie leczenia po operacji obojczyka i próbuje wrócić na mistrzostwa świata, nadal z daleka wspiera Flamengo. Jako jeden z kapitanów zespołu zamieścił także wiadomość w mediach społecznościowych, wzmacniając atmosferę wiary.

"To była porażka, nie koniec." - napisał Urugwajczyk.

Po meczu nie było protestów ze strony kibiców, co zostało odebrane jako sygnał zaufania do drużyny. Jednak jeden zawodnik stał się celem krytyki: Jorge Carrascal, uznawany za bezpośredniego winowajcę porażki. W niedzielę grupa jednej z organizacji kibicowskich pojawiła się pod jego osiedlem po wycieku informacji o rzekomym przyjęciu urodzinowym.

Kibice nie uzyskali kontaktu z Jorge Carrascalem, ale zapowiedzieli dalsze działania wobec zawodnika, który ma zostać po raz trzeci ukarany grzywną przez klub po kolejnej czerwonej kartce. W poniedziałek Kolumbia ogłosi ostateczną listę na mistrzostwa świata i są duże szanse, że pomocnik znajdzie się w kadrze.

JARDIM NADAL MA ZAUFANIE

Niektórzy uważają, że Jorge Carrascal popełnił błąd, próbując pod wpływem atmosfery na trybunach dalej atakować mimo gry w osłabieniu przeciwko Palmeiras. Mimo to trener nadal cieszy się dużym zaufaniem w klubie i w szatni. Planowana przerwa w trakcie mundialu ma zostać spędzona w Portugalii, zgodnie z jego sugestią.

Z czterech głównych celów postawionych przed Leonardo Jardimem przed przerwą na mistrzostwa świata dwa zostały osiągnięte: wygrana w Campeonato Carioca i awans do 1/8 finału Copa Libertadores. Nie udało się natomiast w pełni zrealizować celu w Copa do Brasil ani zmniejszyć dystansu do Palmeiras w Campeonato Brasileiro.

W ostatnim tygodniu przed przerwą Flamengo zagra jeszcze w nocy z wtorku na środę z już wyeliminowanym Cusco na Maracanie, walcząc o najlepszy wynik fazy grupowej. Dzięki temu mogłoby mieć przewagę własnego boiska we wszystkich fazach pucharowych aż do finału.

W sobotę natomiast czeka ich mecz Campeonato Brasileiro z Coritibą, który będzie szczególnie ważny w kontekście walki o utrzymanie dystansu do Palmeiras, który mierzy się z teoretycznie łatwiejszym rywalem. Flamengo próbowało przełożyć spotkanie, ale Brazylijska Konfederacja Piłki Nożnej (CBF) się nie zgodziła.

iconautor: MentiX

icon 25.05.2026

icon17:03

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy