Flamengo uspokaja sytuację, jednoczy się i wzmacnia mentalnie, by pozostać w grze o Libertadores

Rozmiar tekstu: A A A

We Flamengo często żartuje się z przełącznika, który w jednej chwili potrafi zmienić atmosferę z „kryzysu w Gávea” na „kierunek Tokio”. Dwumecz w 1/8 finału Copa Libertadores doskonale pokazuje, jak działa ten mechanizm. Flamengo przystępowało do rywalizacji pod ogromną presją, nie tylko z powodu słabych występów po mistrzostwach świata, ale również burzliwej sytuacji wokół klubu. Teraz zespół awansuje do ćwierćfinału, zbierając owoce tego, że w ostatnich tygodniach udało się uspokoić sytuację za kulisami.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Postawa zespołu na boisku była odzwierciedleniem tego, co w ostatnich dniach starały się przekazywać wszystkie strony. Jeszcze w Belo Horizonte, podczas pierwszego meczu, zarówno piłkarze, jak i sztab szkoleniowy znajdowali się pod presją, oczekiwano od nich odpowiedzi, a jednocześnie władze klubu podejmowały gwałtowne ruchy na rynku transferowym i pojawiały się pytania dotyczące sposobu gry zespołu. Dobre występy oraz bardziej stabilna atmosfera pomogły ostatecznie zrealizować cel, dzięki któremu Flamengo pozostaje w grze o triumf w najważniejszych klubowych rozgrywkach na kontynencie.

— Mentalność grupy, zamknięcie się we własnym gronie i skupienie na tym, co musieliśmy zrobić, były kluczowe. Energia, z jaką podchodziliśmy do tych spotkań, szczególnie do meczów pucharowych, ale także do spotkań z Vitórią u siebie i z Mirassol. Skupienie i wspólna walka. Kiedy jesteśmy razem jako jedność, kiedy cała jedenastka broni i cała jedenastka atakuje, robiąc to, co potrafimy, bardzo trudno jest pokonać nasz zespół. Właśnie taka mentalność, zamknięcie się, świadomość, że jesteśmy teraz w niezwykle ważnym momencie, w którym czeka nas wiele decyzji, nie tylko w fazie pucharowej, ale również w Brasileiro. Nasz zespół bardzo dobrze funkcjonuje w takich momentach i potrafi radzić sobie w tego typu meczach. Nie ma miejsca na obniżenie poziomu, bo margines błędu jest minimalny – ocenił Léo Ortiz.

TRANSFEROWE SAGI I PRESJA NA WZMOCNIENIA

Wiele osób we Flamengo uznało, że przed decydującymi meczami Copa Libertadores konieczne było odcięcie się od całego zamieszania. Źródeł problemów było kilka, ale przede wszystkim chodziło o nieudane działania na rynku transferowym i fiasko prób sprowadzenia Thiago Almady oraz Luiza Henrique. Władze Rubro-Negro, które jeszcze przed końcem mistrzostw świata zapowiadały, że mają przygotowane wzmocnienia, a jednocześnie zapewniali, że nie będą dokonywać spektakularnych transferów, zmienili kurs i postawili na duże nazwiska. Ostatecznie jednak nie osiągnęli celu.

W trakcie negocjacji rozmowy przerodziły się w ciągnące się tygodniami sagi i obnażyły słabości klubu. Jeśli celem było szybkie sfinalizowanie transferów, tak aby nowi zawodnicy mogli pomóc już w 1/8 finału Copa Libertadores, w rzeczywistości doprowadziło to do ostrej krytyki wszystkich zaangażowanych stron. Pojawiła się również ocena, że cały proces wywołał niepotrzebną presję, zwłaszcza że obecna kadra jest uznawana za mocną. Irytację wywoływały także częste przecieki informacji oraz wywiady, które ostatecznie bardziej szkodziły, niż pomagały. Publiczne apele Leonardo Jardima o wzmocnienia również nie spotkały się z dobrym przyjęciem.

Podejmowane działania, zwłaszcza w sytuacji, gdy było wiadomo, że obaj zawodnicy przychodziliby z wysokimi zarobkami, wzbudziły także pytania wśród piłkarzy, których kontrakty wygasają w przyszłym roku i którzy czekają na rozmowy w sprawie przedłużenia umów. Inni zawodnicy mieli obiecane podwyżki, ale nadal czekają na ich realizację.

W tej sytuacji klub zamknął się na wszystkie sposoby i wstrzymał część rozmów transferowych, aby całą uwagę skupić na dwumeczu. Dotyczyło to między innymi negocjacji z Erickiem Pulgarem, który rozmawia o przedłużeniu kontraktu i w najbliższych dniach powinien zrobić kolejny krok w kierunku finalizacji sprawy. Polecenie, by ograniczyć również publiczne wypowiedzi mogące dodatkowo pogorszyć atmosferę, wyszło od prezydenta Luiza Eduardo Baptisty.

ATMOSFERA

Wśród wszystkich tych napięć pojawiały się również problemy dnia codziennego. Piłkarze wzajemnie mobilizowali się i wymagali od siebie więcej, szczególnie podczas 10-dniowej przerwy między meczami. Próbowano również ograniczyć różnice zdań między Leonardo Jardimem a zespołem dotyczące sposobu gry i treningów. Odbyła się rozmowa z portugalskim szkoleniowcem na temat jego filozofii, której celem było lepsze dostosowanie jej do tego, w jaki sposób drużyna czuje się najbardziej komfortowo.

Ponadto w ośrodku treningowym odbyło się spotkanie José Boto, Bapa oraz najważniejszych liderów zespołu, podczas którego rozmawiano o trenerze. Celem było poznanie opinii zawodników na temat jego pracy, jednak atmosfera była ogólnie napięta. Obecnie relacje z dyrektorem technicznym nie są najlepsze. José Boto nie ma dobrych relacji z ludźmi, którzy na co dzień pracują w Ninho do Urubu, ani zaufania zawodników.

Leonardo Jardim znalazł się również w centrum konfliktu z Departamentem Medycznym. Między stronami nadal istnieją napięcia, ale w ostatnim czasie próbowano ograniczyć publiczne komentarze na ten temat. Obie strony od pewnego czasu znajdują się na kursie kolizyjnym, a portugalski trener niejednokrotnie publicznie wyrażał swoje niezadowolenie i stawiał zarzuty.

Awans do ćwierćfinału pozwoli Flamengo ponownie skupić się na działaniach podczas okna transferowego, ale klub ma niewiele czasu. Teraz celem będzie bardziej precyzyjne działanie na rynku i być może sięgnięcie po zawodników mniej znanych. Rubro-Negro nadal poszukują napastnika, pomocnika oraz skrzydłowego, wszystkich trzech zawodników, o których sprowadzenie prosił Leonardo Jardim.

iconautor: Anusz

icon 20.08.2026

icon13:26

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy