Flamengo wraca lepsze po przerwie, ale nadal szwankuje ze skutecznością

Rozmiar tekstu: A A A

Po dwóch bardzo słabych występach Flamengo wróciło do gry po 10-dniowej przerwie, dostarczając powodów do optymizmu. W nocy z niedzieli na poniedziałek Rubro-Negro wygrali 2:0 z Vitórią na Maracanie w 22. kolejce Campeonato Brasileiro, prezentując intensywność, dobrą współpracę między formacjami i interesującą grę zespołową. Gdy tempo nieco spadło, zmiany również przyniosły oczekiwany efekt. Trener Leonardo Jardim zaczyna krystalizować skład, który chce wystawić w 1/8 finału Copa Libertadores. Jedynym problemem pozostaje stara bolączka: niska skuteczność.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Leonardo Jardim wystawił skład, który może wskazywać na jego pomysł na pierwszy mecz z Cruzeiro, który w nocy ze środy na czwartek odbędzie się na Mineirão. Po ponownym zestawieniu duetu stoperów Léo Ortiz – Léo Pereira, trener będzie teraz musiał zdecydować, jak i czy w ogóle wkomponować w podstawową jedenastkę Lucasa Paquetę. Pomocnik wrócił po kontuzji i zaprezentował się dobrze.

Flamengo narzuciło wysokie tempo w pierwszej połowie, utrzymując niewielkie odległości między drugą linią a atakiem i sprawnie konstruując akcje. Jorge Carrascal i Samuel Lino zagrozili bramce rywali, zanim Erick Pulgar w 13. minucie zdobył kapitalnego gola, przełamując defensywę Vitórii. Goście, którzy wcześniej sprawili Rubro-Negro problemy i wyeliminowali zespół z Copa do Brasil, przez niemal całe spotkanie skupiali się na obronie, dzięki czemu gospodarze nie musieli mierzyć się z wieloma groźnymi sytuacjami.

Nawet gdy Flamengo popełniało błędy, szybko je naprawiało i prezentowało wyraźną poprawę po 10 dniach pracy w Ninho do Urubu. Bardziej zaangażowany, agresywny i dysponujący lepszymi pomysłami zespół wielokrotnie zagrażał bramce Vitórii, ale jednocześnie powinien poprawić skuteczność przy wykańczaniu akcji. Minimalne prowadzenie aż do końcówki nie oddawało przebiegu spotkania, które mogło zostać rozstrzygnięte znacznie wcześniej.

Leonardo Jardim zdecydował się na bardzo ofensywne ustawienie. Léo Ortiz pozostawał nieco głębiej, odpowiadając za zabezpieczenie defensywy, podczas gdy Erick Pulgar, Jorginho i Léo Pereira wychodzili wyżej, aby uczestniczyć w rozegraniu i przejąć kontrolę nad środkiem pola. Boczny obrońcy zachowywali odpowiedni balans na skrzydłach, dając swobodę czwórce ofensywnych zawodników. Samuel Lino i Giorgian de Arrascaeta w niektórych momentach zamieniali się pozycjami, dzięki czemu Urugwajczyk mógł pojawiać się bliżej bramki lub schodzić na bok.

Lewą stroną Flamengo najczęściej przedostawało się pod pole karne rywala, a w niektórych akcjach pojawiał się tam również Jorge Carrascal. Kolumbijczyk ponownie znalazł się w podstawowym składzie i nie zagrał źle, ale nie zrobił też wystarczającej różnicy i mógł zostać zmieniony wcześniej. Dylemat dotyczący podstawowego zawodnika na prawej stronie nadal pozostaje nierozwiązany. Do rywalizacji dołączyli Lucas Paquetá oraz wracający po kontuzji Gonzalo Plata. Drużyna Leonardo Jardima zaprezentowała się dobrze jako całość w pierwszej połowie, ale wciąż ma problem z zamykaniem spotkań.

Druga połowa rozpoczęła się spokojniej, z licznymi przerwami w grze i zdecydowanie niższym tempem niż w pierwszych 45 minutach. Flamengo nadal kontrolowało przebieg meczu, ale wyglądało tak, jakby przede wszystkim chciało pozwolić, aby czas upływał. Vitória z kolei próbowała wykorzystać ten moment i zaczęła grać odważniej. Goście dłużej utrzymywali się przy piłce i zyskiwali więcej przestrzeni, jednak gospodarze potrafili nad tym zapanować.

Pierwsza zmiana, przeprowadzona w 64. minucie, gdy Lucas Paquetá zastąpił Giorgiana de Arrascaetę, znacząco poprawiła funkcjonowanie gospodarzy. Była to zmiana, która nie tylko pozwoliła Brazylijczykowi złapać rytm meczowy, ale również oszczędziła Urugwajczyka przed środowym spotkaniem z Cruzeiro. Wejścia Gonzalo Platy, Bruno Henrique i Everttona Araújo pozwoliły Flamengo ponownie przejąć kontrolę nad meczem. Bruno Henrique, jak zwykle skuteczny w kluczowych momentach, zdobył drugą bramkę, zapewniając zespołowi spokojne zwycięstwo i więcej spokoju przed najważniejszym jak dotąd meczem sezonu.

iconautor: MentiX

icon 10.08.2026

icon10:14

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy