Flamengo zaoferowało Thiago Almadzie najwyższą pensję w kadrze i zniechęciło się po tarciach oraz braku odpowiedzi

Rozmiar tekstu: A A A

Flamengo nie zostało oficjalnie poinformowane, ale River Plate w czwartek doprowadziło do finalizacji transferu Thiago Almady. Argentyński klub wygrał rywalizację z Rubro-Negro i zapłaci 20 milionów euro za 50% praw ekonomicznych do pomocnika.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Jeszcze do zeszłego tygodnia Flamengo było pewne siebie, że pozyska Argentyńczyka, ale czekało na odpowiedź zawodnika i zrezygnowało z dalszego nadawania temu transferowi priorytetu. W związku z opóźnieniem odpowiedzi klub ponownie skierował uwagę na Luiza Henrique. Oferta Rubro-Negro obejmowała najwyższą pensję w kadrze, znacznie wyższą od pozostałych. Kiedy José Boto był w Argentynie, poinformował, że klub nie podniesie już oferty ani o jednego reala.

Zarząd zrozumiał, że posunął się w negocjacjach dalej, niż początkowo zamierzał, ponieważ klub otwarcie komunikował, że ma ograniczenia finansowe podczas tego okna transferowego. Zaproponowane kwoty mogłyby zaburzyć wewnętrzną hierarchię płac i wywołać niezadowolenie wśród części najważniejszych zawodników zespołu. Wielu piłkarzy czeka bowiem na ruch klubu w sprawie przedłużenia kontraktów i podwyżek.

Nie było jeszcze całkowitego porozumienia Flamengo z Atlético Madryt, ale hiszpański klub chciał pozbyć się zawodnika i odzyskać część zainwestowanych pieniędzy. Dlatego był otwarty na negocjacje z każdym klubem, który Thiago Almada zaakceptowałby. Rubro-Negro wierzyli, że sytuacja z hiszpańskim klubem jest zaawansowana i zależy już tylko od pomocnika.

Flamengo było niezadowolone z postawy otoczenia zawodnika, ponieważ uważało, że negocjacje zamieniły się w licytację tego, kto zaoferuje największą pensję. Wpływ miało również życzenie rodziny piłkarza, zarówno ze względu na preferencję powrotu do Argentyny, jak i niechęć do ponownego zamieszkania w Rio de Janeiro.

W obliczu niepewności związanej z Thiago Almadą zarząd czekał na termin wyznaczony otoczeniu Argentyńczyka, aby przekierować swoje działania. José Boto udał się nawet do Argentyny, aby spróbować przyspieszyć proces, ale nie udało mu się tego zrobić. Jego wypowiedzi po powrocie do Rio de Janeiro nie spodobały się otoczeniu zawodnika, które nadal pozostawało w oczekiwaniu.

Flamengo oficjalnie nie wycofało swojej oferty, ale nie zamierzało już czekać na odpowiedź pomocnika, aby kontynuować działania na rynku transferowym. Pozyskanie jednocześnie Luiza Henrique i Thiago Almady było bardzo mało prawdopodobne. Klub był bardzo optymistycznie nastawiony po otrzymaniu pozytywnych sygnałów zarówno od zawodnika, jak i jego otoczenia, jednak później negocjacje utknęły w martwym punkcie.

River Plate jako pierwszy przedstawił ofertę za Thiago Almadę, ale początkowo nie było w stanie zapewnić gwarancji wymaganych przez Atlético Madryt. Po opóźnieniu ze strony Flamengo w osiągnięciu porozumienia z zawodnikiem Argentyńczycy wrócili do rozmów. Po uzyskaniu zgody pomocnika szybko zakończyli negocjacje z Hiszpanami, którzy chcieli się go pozbyć i odzyskać część zainwestowanych pieniędzy.

Od początku Thiago Almada preferował grę w Argentynie, jeśli nie otrzymałby atrakcyjnej oferty z Europy. Zawodnik jest wychowankiem Vélez Sarsfield, w którym występował do 2022 roku. W 2024 roku pomocnik prowadził rozmowy z Boca Juniors, ale klub z Buenos Aires nie był w stanie zaoferować takich samych warunków finansowych jak Botafogo, które ostatecznie pozyskało go w tamtym okresie.

iconautor: MentiX

icon 06.08.2026

icon20:29

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: globoesporte.com











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy