Flamengo zawodzi pod względem skuteczności, ale reaguje w końcówce i otwiera rywalizację o miejsce Platy
Wynik zwycięstwa Flamengo 3:0 nad Botafogo oddaje to, co działo się w meczu w pierwszej połowie i w końcowej fazie drugiej, ale jednocześnie ukrywa problem, który wciąż utrzymuje się w drużynie Leonardo Jardima. Niezależnie od tego Rubro-Negro wywalczyli ważne zwycięstwo na Maracanie w tygodniu, który będzie decydujący dla ich celów w Campeonato Brasileiro.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Najbardziej pozytywną wiadomością, jak można już po raz kolejny powiedzieć, był Samuel Lino. Najlepszy zawodnik ery Leonardo Jardima był jednym z nielicznych, których poziom nie obniżył się w drugiej połowie klasyku. Skrzydłowy rozstrzygnął spotkanie, zdobywając dwie bramki.
Miał również udział przy pięknym golu Jorge Carrascala, który ustalił wynik. W trakcie spotkania pojawiał się we wszystkich sektorach ataku, aby tworzyć grę, dawać opcję do podania, poszerzać pole gry i wbiegać w wolne przestrzenie. Jego podejmowanie decyzji, które było jego mankamentem w 2025 roku, znacznie się poprawiło.
Na drugim skrzydle rywalizacja jest bardziej otwarta niż kiedykolwiek. Luiz Araújo został wybrany do gry od początku w miejsce Gonzalo Platy, sprzedanego do Dynama Moskwa, ale odstawał nawet w pierwszej połowie, w której cały zespół prezentował się bardzo dobrze. Po jego zejściu z boiska najpierw Lucas Paquetá grał bliżej skrzydła, a później Jorge Carrascal.
Sztab szkoleniowy wykorzysta ten tydzień z trzema meczami, aby przeprowadzać testy i dawać minuty alternatywom na tej pozycji, szczególnie z myślą o Copa Libertadores. W tym tygodniu Flamengo powinno ogłosić transfer Anthony'ego Valencii, który jest już w Rio de Janeiro.
PROBLEMY Z PRZESZŁOŚCI
Flamengo było dominujące w pierwszej połowie. Pomimo strachu na samym początku po kontrataku Botafogo, który doprowadził do nieuznanego gola Arthura Cabrala, zespół szybko się pozbierał, obejmując prowadzenie po golu Samuela Lino. Od tego momentu był przekonujący, dyktował ton spotkania i do przerwy narażał się na niewiele zagrożeń.
Konsekwentny środek pola z Erickiem Pulgarem i Jorginho nie zapobiegł całkowicie wejściom przeciwnika, który jednak rzadko posuwał się do przodu. Danilo i Álvaro Montoro próbowali znaleźć możliwości do ucieczek, ale byli dobrze kryci i nie potrafili posuwać się do przodu. W polu karnym Arthur Cabral sprawiał problemy Léo Pereirze i Léo Ortizowi, którzy przegrali kilka pojedynków.
Dwa największe problemy są jednak dobrze znane i wciąż się powtarzają. Po pierwsze, Flamengo stworzyło mnóstwo okazji, ale zawodziło przy podejmowaniu decyzji i nie potrafiło ich wykorzystać. Nadmierne kombinowanie, szczególnie w wykonaniu Pedro, sprawiło, że zespół zmarnował kilka obiecujących sytuacji. Giorgian de Arrascaeta również nie rozgrywał swojego najlepszego meczu. Dlatego mimo ogromnej przewagi Flamengo schodziło na przerwę tylko z jednobramkowym prowadzeniem.
Po drugie, zespół nie potrafił utrzymać tempa. Po przerwie wrócił na boisko zdekoncentrowany i pozwolił Botafogo przejąć inicjatywę. Popełniając wiele błędów, Flamengo znalazło się pod presją i zaczęło odczuwać, że derby stają się niebezpieczne. Zespół Leonardo Jardima nie potrafił utrzymać się przy piłce, a przy tym praktycznie nie stwarzał zagrożenia w głębi pola. Z czasem zaczął popełniać coraz więcej błędów. W pewnym momencie można było odnieść wrażenie, że piłka parzy zawodników w stopy, którzy utrudniali rozwój kolejnych akcji. Z drugiej strony rywal nabierał pewności siebie. Dlatego portugalski trener zdecydował się sięgnąć po rezerwowych.
Lucas Paquetá pojawił się na boisku w 57. minucie, zastępując Luiza Araújo, ale zmiana długo nie przynosiła efektu. Kluczowy okazał się Jorge Carrascal, który wszedł w 75. minucie. W końcówce Flamengo ponownie przejęło kontrolę nad rywalem. Po składnych akcjach ofensywnych Samuel Lino zdobył drugą bramkę w 86. minucie, podcinając piłkę nad bramkarzem, a Kolumbijczyk ustalił wynik pięknym golem po zespołowej akcji, którą sam rozpoczął od odbioru piłki.
Po remisie Palmeiras z Mirassol Flamengo ma w tym tygodniu znakomitą okazję, aby zbliżyć się do lidera Campeonato Brasileiro. Obie drużyny dzielą cztery punkty. W nocy ze środy na czwartek zespół z Rio de Janeiro zmierzy się z Mirassol w zaległym meczu na Maracanie. Następnie, w niedzielę, zmierzy się na wyjeździe z Remo, mogąc objąć prowadzenie, w zależności od wyniku rywala z São Paulo w meczu z Botafogo na Nilton Santos, w ostatnim pojedynku przed ćwierćfinałami Copa Libertadores.