Gérson wciąż marzy o powrocie do Flamengo
Sytuacja Gérsona w Olympique Marsylia jest coraz bardziej delikatna. Po zamieszaniu z trenerem Igorem Tudorem, defensywny pomocnik nie znalazł się w składzie delegacji, która wyjechała na obóz treningowy do Hiszpanii i nie powinien pozostać we francuskim klubie, ale wciąż nie udało mu się znaleźć miejsca docelowego na 2023 rok. 25-latek trenuje indywidualnie i dalej marzy o powrocie do Brazylii, a dokładniej do Flamengo. Na razie jednak nie ma zbliżenia między stronami.
Flamengo i Gérson byli bardzo blisko szczęśliwego zakończenia. Chęć powrotu piłkarza do Rubro-Negro była zawsze wyraźna, ale Olympique Marsylia pozostał nieugięty w swoich oczekiwaniach. Francuski klub chciał otrzymać za zawodnika kwotę 20 mln euro i transakcja nie doszła do skutku.
Defensywny pomocnik został nawet w Rio de Janeiro po tym jak Flamengo wycofało się z negocjacji i utrzymuje kontakt z zarządem Rubro-Negro. Jednak Olympique Marsylia i Flamengo nie mówią tym samym językiem. Porozumienie jest dziś uważane przez strony za mało prawdopodobne.
Oprócz Flamengo, inne kluby w Europie wykazały zainteresowanie pozyskaniem Gérsona, na przykład Sevilla, gdzie trenerem jest Jorge Sampaoli, który współpracował z pomocnikiem w Olympique Marsylia. Jednak Hiszpanie nie rozpoczęli nawet rozmów, gdy usłyszeli, że Francuzi oczekują 20 mln euro. Na razie Brazylijczyk przebywa w Marsylii, nawet wbrew woli swojej i swojego sztabu.