Jorginho zdradza, co najbardziej irytuje go w Brasileirão, i odpowiada, czy presja we Włoszech jest większa niż we Flamengo
Jorginho, jeden z bohaterów niedzielnego zwycięstwa Flamengo nad Botafogo, udzielił wywiadu dla „RomárioTV”, prowadzonego przez byłego napastnika Mengão. Pomocnik poruszył kilka tematów, między innymi kwestię stanu brazylijskich boisk, presji związanej z grą we Flamengo oraz powrotu do ojczyzny.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
CO NAJBARDZIEJ IRYTUJE JORGINHO W BRASILEIRÃO?
— Najbardziej irytują mnie niektóre zasady i decyzje. Boiska nie mają żadnych standardów. Gramy na dobrym boisku, a trzy dni później czeka nas długa podróż i mecz na złej murawie. Nawet zadano mi pytanie: „Wolisz sztuczną czy naturalną nawierzchnię?”. Oczywiście, że wolę naturalną. Ale jeśli mam wybierać między fatalnym naturalnym boiskiem a dobrym boiskiem ze sztuczną nawierzchnią, wybieram sztuczne. Te boiska naprawdę wystawiają cierpliwość na próbę — powiedział Jorginho.
Pomocnik wskazał również, co najbardziej podoba mu się w brazylijskim futbolu.
— Jeśli chodzi o samą grę, postawiłbym na jakość futbolu i zawodników. Jest tutaj wielu bardzo dobrych piłkarzy, co mnie zaskoczyło. No i pasja kibiców jest czymś wyjątkowym — dodał pomocnik, który w niedzielę popisał się świetną asystą przy golu Samuela Lino.
A CO Z PRESJĄ?
Jorginho, który w swojej karierze występował między innymi w Napoli, Chelsea i Arsenalu, został zapytany przez Romário, gdzie presja jest większa. Pomocnik przyznał, że pod tym względem nic nie może równać się z grą w reprezentacji Włoch. Jeśli chodzi jednak o futbol klubowy, Flamengo znajduje się jego zdaniem na samym szczycie.
— W reprezentacji tak. W reprezentacji presja jest większa. Ale jeśli chodzi o kluby, nie ma nawet porównania. Presja we Flamengo jest większa niż we wszystkich innych klubach. Najbliżej było Napoli. Napoli jest bardzo podobne do Rio de Janeiro — powiedział.
POWRÓT DO BRAZYLII
Po spędzeniu całej dotychczasowej kariery w Europie Jorginho podpisał kontrakt z Flamengo w połowie ubiegłego roku. Pomocnik miał również oferty pozostania na Starym Kontynencie, ale chęć powrotu do Brazylii okazała się silniejsza. Jak zdradził, mógł nawet trafić do Palmeiras.
— Zanim podpisałem kontrakt z Flamengo, kontaktowało się ze mną kilka europejskich klubów, a także zespoły z Brazylii. Flamengo było jednak na pierwszym miejscu. W Brazylii był to Palmeiras. W Europie dzwoniły do mnie zespoły, które nie walczą o trofea, ale chciałem ponownie poczuć to wszystko, być na najwyższym poziomie i doświadczać presji. Flamengo było idealnym wyborem — przyznał Jorginho.
JORGINHO WYSOKO CENI ARRASCAETĘ
Na koniec Romário zapytał Jorginho, jak wysoko umieściłby Giorgiana de Arrascaetę w rankingu najlepszych zawodników, z którymi miał okazję grać. Pomocnik nie chciał tworzyć konkretnego zestawienia, ale bez wahania umieścił Urugwajczyka w gronie największych piłkarzy, z którymi dzielił szatnię.
— Umieszczam Arrascaetę na bardzo wysokiej półce. Porównuję go do Hazarda, Kovacicia, Kanté i innych wielkich zawodników, którzy zrobili bardzo dużo dla futbolu. Arrascaeta ma jednak jakość, żeby znajdować się wśród nich — zakończył Jorginho.