Kontuzja Rodrigo Caio i odejście Natana, szansami dla innych obrońców

Rozmiar tekstu: A A A

Nowy sezon w tym tygodniu rozpoczął się dla pierwszego zespołu Flamengo, a niektóre wyzwania Rogério Ceniego są już ujawnione. Jednym z nich jest reorganizacja sektora obronnego, który spotkał się z krytyką w zeszłym roku i zakończył się "improwizowanym wzmocnieniem" Williana Arão w obronie. Wraz z odejściem Natana do Red Bull Bragantino i kontuzją Rodrigo Caio, to Gustavo Henrique i Léo Pereira mają tendencję do otrzymania nowej sekwencji startów u Ceniego.

Pozyskani przez Flamengo w 2020 roku obrońcy - pochodzący odpowiednio z Santosu i Athletico Paranaense - nie spełnił oczekiwań i żyli z krytyką przez cały sezon ze względu na słabe występy.

Kiedy Rogério Ceni przejął drużynę w listopadzie, zdecydował się postawić na doświadczonych zawodników, rezygnując tym samym z młodego Natana, który stał się rezerwowym, ale nie znalazł idealnego partnera dla Rodrigo Caio, którego gdy był kontuzjowany w końcówce sezonu zastąpił Willian Arão.

Flamengo swoje kolejne spotkanie rozegra w piątek przeciwko Resende w ramach 4. kolejki Taça Guanabara. Ponieważ zawodnicy pierwszego zespołu wrócili do treningów dopiero w poniedziałek, nadal nie ma definicji zespołu, który Rogério Ceni wyśle ​​na boisko. Jedyną potwierdzoną nieobecnością jest brak Rodrigo Caio, który jest kontuzjowany, ale tendencja jest taka, że na murawie stadionu Maracanã pojawi się mieszany skład, z zawodnikami, którzy wcześniej wrócili z urlopów jak Vitinho i Hugo Souza.

Jeśli nie będzie mógł liczyć na swojego głównego obrońcy na początku sezonu, a jeden z obiecujących talentów sektora młodzieżowego został wypożyczony do Red Bull Bragantino, Rogério Ceni ma wsparcie w osobie Bruno Viany, który jak dotąd jest jedynym wzmocnieniem Rubro-Negro w 2021 roku. Defensor został wypożyczony z opcją wykupu z Bragi.

iconautor: MentiX

icon 17.03.2021

icon11:23

iconźródło: lancenet.com.br

iconfoto: flamengo.com.br











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy