Léo Ortiz mówi o trudnościach po powrocie i wskazuje atut Flamengo
Léo Ortiz zdołał rozpocząć dwa kolejne mecze Flamengo w wyjściowym składzie, co nie zdarzyło mu się od 24 maja. Po wyleczeniu kontuzji prawego uda środkowy obrońca przyznał, że odczuł trudy fizyczne, ponieważ w weekend wrócił do zespołu w wygranym 2:0 meczu z Vitória w Campeonato Brasileiro, a następnie w nocy ze środy na czwartek zagrał również w zremisowanym 1:1 spotkaniu z Cruzeiro w Copa Libertadores.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Mimo to uważa, że jego powrót przebiegł zgodnie z oczekiwaniami po długim procesie przygotowania fizycznego. Początkowo zakładano, że przerwa potrwa trzy tygodnie, jednak ostatecznie defensor potrzebował dwóch miesięcy, aby ponownie być do dyspozycji trenera Leonardo Jardima.
– Cieszę się, że wróciłem w taki sposób. Wszystkie etapy przebiegały tak, jak powinny, dzięki czemu mogłem wrócić w dobrej formie i bez większych problemów z rytmem meczowym. Wiedziałem, że odczuję zmęczenie, ponieważ przez tak długi czas nie grałem regularnie. Jestem bardzo szczęśliwy z powrotu i z tego, że z każdym kolejnym meczem mogę coraz bardziej pomagać zespołowi, odzyskując rytm meczowy – ocenił Léo Ortiz.
FLAMENGO DOBRZE RADZI SOBIE NA WYJAZDACH W COPA LIBERTADORES
Odnosząc się do pierwszego meczu 1/8 finału, Léo Ortiz uznał remis Flamengo z Cruzeiro za satysfakcjonujący rezultat. Mówiąc o trudności gry na wypełnionym po brzegi Mineirão, wskazał doświadczenie zawodników zespołu w rozgrywaniu decydujących spotkań na wyjazdach jako jeden z najważniejszych atutów, który pomógł osiągnąć korzystny wynik po stracie gola.
Flamengo przegrało tylko jeden z ostatnich 10 wyjazdowych meczów w Copa Libertadores. Ponadto w zakończonej zdobyciem tytułu kampanii w 2025 roku awansowało do kolejnych rund, rozgrywając rewanże 1/8 finału, ćwierćfinału i półfinału na stadionach rywali, co przypomniał również obrońca.
– Zawsze bardzo trudno jest tutaj grać. W ubiegłym roku ta grupa pokazała, że potrafi radzić sobie z tego typu atmosferą. Wszystkie mecze rozstrzygaliśmy wtedy na wyjazdach: na Beira-Rio, później w La Placie, a następnie w Avellanedzie. Mierzyliśmy się z różnymi scenariuszami i sytuacjami. Ta grupa jest przyzwyczajona do takich okoliczności i bardzo dobrze potrafi sobie z nimi radzić. Po stracie gola wiedzieliśmy, że musimy uspokoić grę, zacząć grać piłką i ruszyć do przodu. Mieliśmy wystarczająco dużo jakości, żeby wyrównać, a nawet odwrócić losy spotkania – podkreślił.