Léo Pereira mówi o „żałobie” i przeprasza kibiców

Rozmiar tekstu: A A A

Léo Pereira nie ukrywał rozczarowania po odpadnięciu Flamengo w półfinale Copa Libertadores. W nocy z czwartku na piątek Rubro-Negro bezbramkowo zremisowali z Estudiantes na Maracanie, a następnie przegrali serię rzutów karnych 2:3.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Po meczu obrońca przyznał, że drużyna miała problemy ze stwarzaniem sytuacji, oddawaniem strzałów i dośrodkowywaniem. Przeprosił również kibiców, doceniając jednocześnie postawę defensywy rywali i bramkarza Fernando Muslery.

Léo Pereira był jednym z dwóch zawodników Flamengo, którzy wykorzystali swoje rzuty karne. Skuteczny był również Giorgian de Arrascaeta. Z kolei Jorginho, Lucas Paquetá i Bruno Henrique przegrali pojedynki z Fernando Muslerą, który obronił trzy strzały i został bohaterem awansu argentyńskiej drużyny.

W wywiadzie po spotkaniu obrońca podsumował nastroje panujące w zespole.

– Z boiska, przynajmniej z mojej perspektywy, miałem poczucie, że bardzo trudno było nam konstruować akcje, oddawać strzały i dośrodkowywać. Zagraliśmy poniżej swojego poziomu i niestety stało się to właśnie dzisiaj. Nie powinno do tego dojść, ponieważ wiedzieliśmy, jak ważny był to mecz. Graliśmy u siebie, przed własnymi kibicami. Mieliśmy jednak ogromne problemy i nie ma wiele do powiedzenia. To boli, cholernie boli. To smutne. Biorąc pod uwagę to, jak graliśmy wcześniej i jaką atmosferę zawsze tworzą nasi kibice, nie zasłużyli na coś takiego. Ale cóż, tak naprawdę awansowała drużyna, która lepiej broniła – zarówno zawodnicy, jak i ich bramkarz. Nie ma wiele do powiedzenia. To boli, jest nam smutno i możemy tylko przeprosić kibiców. Jutro będziemy przeżywać żałobę po odpadnięciu, a później musimy już skupić się na Campeonato Brasileiro, które musimy wygrać – powiedział Léo Pereira.

Ta wypowiedź kontrastuje z atmosferą pewności siebie, jaka panowała przed rewanżem. Po remisie w Argentynie Léo Pereira zaapelował do kibiców, by wypełnili Maracanę podczas drugiego spotkania. Fani odpowiedzieli na jego wezwanie – mecz na stadionie obejrzało 72 492 widzów.

FLAMENGO NIE POTRAFIŁO WYKORZYSTAĆ GRY W PRZEWADZE PRZECIWKO ESTUDIANTES

Sytuacja wydawała się sprzyjać Flamengo. Na początku drugiej połowy urugwajski sędzia Gustavo Tejera wyrzucił z boiska Baltasara Rodrígueza, przez co argentyńska drużyna musiała grać w dziesiątkę.

Zespół Leonardo Jardima nie potrafił jednak zamienić przewagi liczebnej na bramkę. Flamengo utrzymywało się przy piłce na połowie przeciwnika, ale nie było w stanie przebić się przez szczelną defensywę rywali. Końcowe oblężenie nie przyniosło rezultatu, nawet mimo pięciu doliczonych minut.

Problemy w ofensywie były widoczne już w pierwszym spotkaniu. 15 października w La Placie Flamengo również zremisowało 0:0. Tamtego wieczoru drużyna nie oddała ani jednego celnego strzału na bramkę Fernando Muslery.

Odpadnięcie oznacza odwrócenie scenariusza z 2025 roku. W tamtej edycji Flamengo wyeliminowało Estudiantes w ćwierćfinale, również po serii rzutów karnych, wygrywając 4:2 w La Placie. Léo Pereira wykorzystał wówczas swoją jedenastkę. Później Rubro-Negro sięgnęli po tytuł mistrzów Ameryki Południowej.

Tym razem Estudiantes zmierzy się w finale z Palmeiras. Spotkanie zaplanowano na 28 listopada na stadionie Centenario w Montevideo. Flamengo kończy więc obronę tytułu bez awansu do decydującego meczu.

LÉO PEREIRA WZYWA DO REAKCJI W CAMPEONATO BRASILEIRO

W tej samej rozmowie obrońca przyznał, że zespół nie spodziewał się odpadnięcia. Podkreślił również, że drużyna musi odzyskać skuteczność w ataku.

– To trudne. Nie spodziewaliśmy się odpadnięcia i nikt się go nie spodziewał. Nawet najbardziej optymistyczni kibice rywali pewnie nie zakładali takiego scenariusza. Oczywiście szanowaliśmy przeciwnika i wiedzieliśmy, że to mocna drużyna, a rywalizacja będzie bardzo trudna. Zagraliśmy poniżej naszego poziomu. Teraz musimy przeanalizować to spotkanie i sprawdzić, co możemy poprawić przed kolejnymi meczami Campeonato Brasileiro, aby znów zdobywać bramki i wygrywać – powiedział Léo Pereira.

Słowa defensora mają szczególne znaczenie w kontekście walki o mistrzostwo Campeonato Brasileiro. Flamengo prowadzi w tabeli z dorobkiem 67 punktów po 31 meczach, mając zaledwie punkt przewagi nad Palmeiras. Rywalizacja o tytuł pozostaje więc otwarta.

Kolejnym przeciwnikiem Flamengo będzie Atlético Mineiro. Spotkanie odbędzie się w nocy z poniedziałku na wtorek na Maracanie. Następnie drużyna zmierzy się z Vasco, a termin tego meczu nie został jeszcze potwierdzony. 4 listopada Flamengo podejmie natomiast Grêmio.

W terminarzu pozostaje również bezpośrednie starcie z Palmeiras na wyjeździe, którego daty jeszcze nie ustalono. Do tego czasu Flamengo musi odzyskać skuteczność pod bramką rywali, na co zwrócił uwagę sam Léo Pereira.

iconautor: MentiX

icon 23.10.2026

icon08:43

iconźródło: colunadofla.com

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy