Leonardo Jardim: Remis jest w pewnym sensie uzasadniony

Rozmiar tekstu: A A A

Flamengo zremisowało 1:1 z Athletico Paranaense w nocy z niedzieli na poniedziałek na Arena da Baixada w meczu 16. kolejki Campeonato Brasileiro i utrzymało pięć punktów straty do liderującego Palmeiras, mając przy tym jeden mecz rozegrany mniej. Po spotkaniu trener Leonardo Jardim uznał wynik za sprawiedliwy i pochwalił postawę zespołu w drugiej połowie.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

"Wiedziałem, że to będzie trudny mecz. W ostatnich 30 spotkaniach na tym stadionie Athletico wygrało 17 razy, było dziewięć remisów i tylko pięć zwycięstw Flamengo. Nasza pierwsza połowa nie była najlepsza, byliśmy zbyt spokojni i za mało agresywni w pressingu. To była jedna z rzeczy, które podkreśliliśmy w przerwie, chcieliśmy więcej dynamiki. Nie usprawiedliwia nas fakt, że zabrakło siedmiu zawodników, którzy zwykle grają regularnie. To nie był powód tak słabej pierwszej połowy. Ostatecznie doceniliśmy ten punkt, grając moim zdaniem dużo lepiej od rywala w drugiej części meczu. Te akcje Viverosa, o których wspomniano w pytaniu, były na spalonym. Sędzia tego nie odgwizdał, ale gdyby padł gol, zostałby anulowany. Dlatego ogólnie rzecz biorąc, pierwsza połowa była słabsza, a druga lepsza. Byliśmy bardziej agresywni w pressingu i stworzyliśmy dwie lub trzy dobre sytuacje, których nie wykorzystaliśmy. Remis jest w pewnym sensie uzasadniony, zwłaszcza biorąc pod uwagę drugą połowę." - powiedział Leonardo Jardim.

Leonardo Jardim stanął również w obronie Agustína Rossiego, który popełnił błąd w drugim meczu z rzędu. W spotkaniu z Vitórią, które spowodowało odpadnięcie z Copa do Brasil, źle przeciął dośrodkowanie, a następnie przepuścił piłkę pod rękami przy drugiej straconej bramce na stadionie Barradão. Przeciwko Athletico Paranaense popełnił błąd po strzale Stivena Mendozy, który po drodze lekko odbił się od Léo Ortiza.

"Z pewnością Rossi jest ważnym zawodnikiem i udowodnił swoją wartość, szczególnie w ostatnich latach. Wierzymy w niego. Nie ukrywamy, że w ostatnich dwóch meczach miał dwie niefortunne interwencje. To jednak nie zmienia faktu, że nadal mamy do niego pełne zaufanie. Wierzymy, że to tylko momenty i w najbliższej przyszłości wróci do swojego poziomu. Ma wsparcie wszystkich, a sztab szkoleniowy również nadal ciężko pracuje. To pojedyncze epizody i wróci do swojej formy." - dodał.

INNE WYPOWIEDZI LEONARDO JARDIMA

TRUDNOŚCI ZESPOŁU

"Nasz środek pola był bardzo zmieniony. Mówimy o Ericku, Jorginho i Arrascaecie, którzy są zawodnikami, którzy normalnie wychodzą w podstawowym składzie i są ważni dla zespołu. To nie jest czynnik, który mógłby zdeterminować pierwszą połowę. Powiedziałem zawodnikom w przerwie: „Nie chcę wiedzieć, kogo brakuje, chcę wiedzieć, kto jest na boisku i jak będziemy grać, a nie będziemy grać z taką pasywnością. Musimy być bardziej agresywni, aktywni”. Druga połowa się zaczyna, w pierwszych minutach nie zaczęliśmy dobrze, ale potem zaczęliśmy trafiać, poprawiliśmy grę, a zmiany pomogły utrzymać zespół z większą ofensywną agresywnością z piłką i bez piłki. Dlatego Flamengo rosło bardziej w drugiej połowie."

POWROTY, ABY POPRAWIĆ WYSTĘP

"Z pewnością na naszym stadionie chcemy mieć lepszą jakość gry. Nie usprawiedliwia to porażki w Copa do Brasil, ale murawa nie pozwala na grę na najwyższym poziomie. Ta sztuczna nawierzchnia jest już na granicy wytrzymałości, powiedziano mi nawet, że zostanie wymieniona. Wygląda bardziej jak dywan w domu niż boisko piłkarskie. Dlatego zostanie wkrótce wymieniona. Powrót bardziej technicznych zawodników, których mamy, takich jak Plata, Jorginho i Paquetá, po tym dzisiejszym „ciosie” nie wiem, czy będzie dostępny, będziemy to próbować ocenić i odzyskać. Bo kiedy mamy bardziej technicznych piłkarzy, jakość gry jest lepsza, a to jest kluczowe dla naszej koncepcji."

WPŁYW POWOŁAŃ DO SZEROKICH KADR?

"Myślę, że nie może to być usprawiedliwieniem dla naszej pierwszej połowy. Z pewnością jestem zdania, że dla wielu zawodników Mistrzostwa Świata to turniej, w którym gra się tylko raz w karierze. Wielu z nich z pewnością emocjonalnie czeka na werdykt, czy zostaną powołani, czy nie. To może powodować niepokój. Tylko ktoś, kto nie grał w piłkę, może twierdzić inaczej. Nie dotyczy to tylko reprezentacji Brazylii. Miałem szczęście przez całe życie pracować z piłkarzami międzynarodowymi. Zawsze, gdy zbliżały się duże rozgrywki, w niektórych sytuacjach czułem, że zawodnik nie idzie na całość, bo to akcja, w której może dojść do kontuzji. Mówi się zawodnikom, że łatwiej jest się nie zranić temu, kto nie idzie w starcie, niż temu, kto idzie. Dziś, jak już powiedziałem, przy wejściu na Alexa (Sandro) i Paquetę zobaczymy sytuację obu, bo ślady są bardzo widoczne."

NIEOBECNOŚĆ DE LA CRUZA

"De la Cruz, patrząc na sposób gry Vitórii, już na Maracanie musiałem go zdjąć w przerwie, ponieważ Vitória gra bezpośrednimi podaniami. A De la Cruz nie jest zawodnikiem o takich cechach. To piłkarz do utrzymywania się przy piłce i miał trudności. Dlatego zdjąłem go w przerwie pierwszego meczu. W tym meczu nie chciałem popełnić tego samego błędu. Naszym wyborem, ponieważ przegrywaliśmy, było postawienie bardziej na Pedro i Bruno (Henrique), aby mieć więcej agresywności w środku pola. Mieliśmy nie wiem ile długich podań, stworzyliśmy kilka okazji, ale nie potrafiliśmy ich wykończyć. To nie była kwestia personalna De la Cruza, tylko strategia. Dwaj defensywni pomocnicy Jorginho i Evertton dobrze radzili sobie w meczu z Vitórią i taka była nasza decyzja."

PRZEKAZ DLA ANCELOTTIEGO

"Informacja, którą przekazuję, jest taka, że każdy z tych siedmiu zawodników ma jakość, by reprezentować reprezentację. Są to piłkarze przyzwyczajeni do gry na wysokim poziomie, grają w Libertadores, są aktualnymi mistrzami, podobnie jak w Campeonato Brasileiro. Mają swoją historię w karierze. Danilo już publicznie jest na liście. Uważam, że może powołać jeszcze dwóch lub trzech naszych zawodników."

VIVEROS

"Viveros to bardzo silny zawodnik, dobrze odnajdujący się w fazach przejściowych. W zespołach, które opierają grę na kontratakach, dzięki swojej szybkości i umiejętnościom w pojedynkach potrafi bardzo dużo wnieść. Gdyby to był mecz bardziej w stylu Flamengo, sytuacja wyglądałaby inaczej, ponieważ przejścia nie są wtedy tak częste i tego typu zawodnicy mają większe trudności. To interesujący piłkarz w kontekście założeń taktycznych. Uważam, że w pojedynkach fizycznych potrafi być tak samo skuteczny jak obrońcy. Co ciekawe, w kilku sytuacjach widziałem go również, jak używał rąk i przytrzymywał rywali. To bardzo mocne, fizyczne starcia."

ZMIANA LINO

"Wiesz, że zawodnicy z przodu często mają większe obciążenie. Dziś Lino został zmieniony przez Bruno (Henrique), ponieważ potrzebowałem większej obecności w ataku. Ostatecznie była to dobra decyzja, bo Bruno miał dwie ważne akcje: jedną strzałem głową, kiedy skierował piłkę obok bramki, oraz sytuację, w której urwał się obrońcom i dośrodkował przy golu Pedro. To było bardzo istotne. W meczu z Vitórią, Lino był jednym z ostatnich zawodników, których zmieniliśmy, grał około 80 minut. Lino jest dla nas ważnym zawodnikiem, ma swoje charakterystyczne cechy i na niego liczymy. W zespole takim jak Flamengo zmiany najczęściej dotyczą ofensywy lub skrzydeł, kiedy chcemy przyspieszyć grę. Tak było przeciwko Grêmio i Vitórii, kiedy przyspieszaliśmy akcje skrzydłami. W meczu z Grêmio po zmianach zdobyliśmy bramkę. Dziś również, przy wejściu Royal’a. Najważniejsze jest nadanie dynamiki dzięki dostępnych opcjom i końcowy wynik."

SĘDZIOWANIE

"Jestem w tej kwestii bardzo bezpośredni. Mogę jedynie porównywać, nic więcej. Porównuję sytuację Carrascala. Mieliśmy dwie lub trzy takie akcje i żadna nie została odgwizdana. Evertton w meczu z Corinthians został wyrzucony z boiska za sytuację, która dziś, przy tych samych kryteriach, zakończyłaby się dwoma czerwonymi kartkami dla rywali. Nie mówię tego, żeby się skarżyć, ale mam wrażenie, że niektóre zespoły wykorzystują możliwość większej agresji na granicy przepisów, by fizycznie atakować zawodników Flamengo. Mamy siedmiu piłkarzy poza grą, cztery lub pięć urazów wynikających z uderzeń. Nie mamy kontuzji mięśniowych, tylko urazy po starciach. Uderzenie w kolano Platy, urazy Ericka, Arrascaety. Wszystkie te absencje wynikają z kontaktów fizycznych. Musimy na to uważać, bo jeśli chcemy dobrego futbolu, nie można pozwalać na grę brutalną poza granicami przepisów. W ramach przepisów wszystko jest w porządku."

iconautor: MentiX

icon 18.05.2026

icon05:41

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy