Leonardo Jardim chwali kampanię Flamengo w Libertadores
Flamengo wygrało 3:0 z Cusco w meczu ostatniej kolejki fazy grupowej Copa Libertadores. Bramki zdobyli Bruno Henrique (dwie) oraz Lucas Paquetá. Trener Leonardo Jardim po meczu bardzo chwalił kampanię zespołu w najważniejszych klubowych rozgrywkach na kontynencie.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
To zwycięstwo praktycznie przypieczętowało najlepszy bilans fazy grupowej Copa Libertadores w 2026 roku. Flamengo zdobyło 16 punktów na 18 możliwych i osiągnęło bilans bramkowy +12. Tylko Rosario Central i Independiente Rivadavia mogą jeszcze wyrównać dorobek punktowy, ale musiałyby wysoko wygrać na wyjazdach odpowiednio z Independiente del Valle i Bolívar, aby wyprzedzić ekipę z Rio de Janeiro.
"Nie wiem, czy mogę tak powiedzieć. Statystycy przekazali mi, że najlepsza kampania była w 1984 roku, ponieważ zespół wygrał grupę i miał najlepszy bilans w całych rozgrywkach. Druga najlepsza była w 2022 roku. Wtedy również wygraliśmy grupę, ale nie byliśmy najlepsi w klasyfikacji generalnej. Jeśli nasi rywale nie wygrają różnicą czterech albo pięciu bramek, będziemy mieć najlepszy wynik i pierwsze miejsce w całych rozgrywkach. Być może to najlepsza kampania w historii klubu." - podkreślił Leonardo Jardim.
Portugalski trener zaskoczył, wystawiając na spotkanie kończące fazę grupową Copa Libertadores całkowicie rezerwowy skład. Nawet zawodnicy powołani na mistrzostwa świata, którzy i tak nie będą mogli zagrać w sobotnim meczu z Coritibą, rozpoczęli spotkanie na ławce rezerwowych.
Leonardo Jardim uzasadnił swoją decyzję również zbliżającym się meczem w Campeonato Brasileiro. Żaden z piłkarzy powołanych do reprezentacji nie będzie dostępny, ponieważ zgrupowania rozpoczęły się już w tym tygodniu, choć zawodnicy grający w rozgrywkach kontynentalnych otrzymali zgodę na późniejsze dołączenie.
"Mieliśmy kontrolę nad meczem i wykorzystaliśmy okazję, by dać trochę minut zawodnikom, którzy zagrają w sobotę. Wiecie, jaka jest sytuacja. Mamy do dyspozycji tylko 13 piłkarzy i nie chciałem, żeby przystąpili do meczu bez rytmu meczowego." - wyjaśnił trener.
Zapytany o obecność Jorge Jesusa na stadionie Maracanã podczas sobotniego meczu z Coritibą, Leonardo Jardim odpowiedział w żartobliwym tonie i zdradził, że zaprosił rodaka, który spędza urlop w Brazylii, na lunch w centrum treningowym Ninho do Urubu.
"Szczerze mówiąc, będę całkowicie szczery. Jorge to mój znajomy i przyjaciel. Wiem, że przyjdzie na Maracanę, bo sam mnie o tym poinformował. Zaprosiłem go na obiad w Ninho. Dzięki Bogu nie widzę w futbolu żadnych duchów ani zagrożeń, bo wiem, co się dzieje, gdy osiąga się sukcesy. W Monaco byłem jedynym mistrzem w ciągu ostatnich 40 lat i tam sytuacja wyglądała podobnie. Jestem osobą, która nie przejmuje się tego typu stresem. W piłce mamy kontrakt. Kiedy zarząd będzie chciał coś zmienić, po prostu to zrobi. Nie ma w tym żadnego dramatu. Futbol jest zbyt prosty, żeby tworzyć jakieś duchy i teorie. Żyję z dnia na dzień. Są rzeczy, które po prostu się wydarzą. To nie zależy od tego, czy o nich myślę, czy nie. Nie chodzi o Jorge ani o żadnego innego trenera w przyszłości. Tak samo jak przyszedłem, tak samo odejdę. Czuję się dobrze i spokojnie. To pytanie trzeba kierować do władz klubu. Ja daję z siebie wszystko i zawsze staram się osiągać jak najlepsze wyniki. Odchodziłem już z klubów mimo dobrych rezultatów, odchodziłem, bo sam chciałem, i odchodziłem przez słabe wyniki. Tak było w Monaco w 2018 roku, choć prezes jest jednym z moich najlepszych przyjaciół. To bardziej temat dla mediów. Mnie osobiście to nie rusza. Będziemy mieli okazję chwilę porozmawiać." - powiedział Leonardo Jardim.
Flamengo wróci do gry w sobotę, gdy zmierzy się z Coritibą w 18. kolejce Campeonato Brasileiro. Będzie to ostatni mecz przed przerwą na mistrzostwa świata. Leonardo Jardim nie będzie mógł skorzystać z żadnego z zawodników powołanych na mundial.
INNE WĄTKI Z KONFERENCJI PRASOWEJ
ZNACZENIE PLATY
"To zawodnik, który miał trudny okres adaptacyjny. Później dobrze wkomponował się pod względem zachowania, nastawienia i jakości. Niestety miał problem z kolanem, przez co pauzował około półtora tygodnia. Trenował w ograniczonym zakresie, przygotowując się do meczu z Palmeiras. Zawodnik powołany do reprezentacji nie chce grać z bólem. Minęły trzy dni i szybko wrócił do pełnej sprawności, więc był całkowicie dostępny. Oprócz tego, że jest bardzo intensywny, ma świetnego ducha zespołowego. Próbował pomagać drużynie nawet mimo wyjazdu na kadrę. Nie bał się ryzyka kontuzji, żeby wspierać zespół. To zmiana w podejściu, którą bardzo doceniam."
CO TŁUMACZY ZBYT DUŻĄ LICZBĘ BŁĘDÓW TECHNICZNYCH?
"Stworzyliśmy kilka sytuacji, ale myślę, że finalizacja nie była najlepsza. Popełnialiśmy błędy w podaniach. Mamy kilku zawodników poza rytmem meczowym, którzy wracają po kontuzjach i wciąż odczuwają pewien dyskomfort. Uważam, że wszyscy starali się dać z siebie wszystko. Nie mogę powiedzieć, że ta drużyna nie pracuje. Możemy popełniać błędy techniczne, marnować sytuacje bramkowe, ale nie można im odmówić zaangażowania i walki przez 90 minut, w tym meczu, w poprzednim i wcześniejszych. Zawsze dają maksimum dla klubu. Oczywiście czasem chcą zrobić coś dobrze, ale nie trafiają, zwlekają o ułamek sekundy i tracą moment na podanie. To detale. W drugiej połowie byliśmy znacznie lepsi."
CZY FLAMENGO MUSI SIĘ WZMOCNIĆ NA KONKRETNYCH POZYCJACH?
"Flamengo to zespół, który na każdym rynku transferowym stara się poszerzać swoją kadrę i zwiększać wybór zawodników, aby się rozwijać. Kluczowe cechy, które są ważne w grze Flamengo, to technika, ponieważ kontrolujemy przebieg meczu, oraz przygotowanie fizyczne. Wiemy, jak duże jest zmęczenie w tych rozgrywkach i jak ważne jest posiadanie zawodników o wysokiej intensywności. Równie istotni są piłkarze techniczni, ponieważ często mamy piłkę i musimy szybko wykonywać akcje. Ważni są też gracze szybcy, to bardzo istotne elementy."
MECZ Z CORITIBĄ
"Coritiba to zespół, który dobrze prezentuje się na początku sezonu, dlatego znajduje się wysoko w tabeli. To bardzo dobrze prowadzona drużyna. U siebie musimy być lepsi, niezależnie od tego, kto zagra. Zobaczymy, którzy zawodnicy będą dostępni, nie tylko na papierze, ale także pod względem fizycznym. Chcemy zacząć w optymalnym składzie i mieć trzy opcje na ławce, żeby móc reagować w trakcie meczu. Skorzystamy też z sektora młodzieżowego. Sześciu zawodników z drużyny U-20 zacznie z nami trenować już jutro, żeby stopniowo włączyć ich do zespołu i dać nam dodatkowe rozwiązania, których brakuje z powodu powołań oraz kontuzji Jorginho."
CZY MOŻLIWOŚĆ GRANIA WSZYSTKICH MECZÓW U SIEBIE MA WPŁYW NA KOŃCOWY WYNIK?
"W futbolu bardzo często patrzy się na końcowy wynik tylko wtedy, kiedy jest to wygodne. Kiedy nie jest, wtedy się go ignoruje, tak jak teraz. Najlepsza kampania była w 2022 roku, inna w 1984. To nie jest tytuł, ale każda dobra faza grupowa zostaje zapamiętana. "Może najlepsza kampania była w 2026 roku, z tym zespołem zawodników". I tyle. To nie daje trofeum, ale jest zawsze ważnym punktem w historii klubu, jeśli nie najlepszym, to jednym z najlepszych wyników w dziejach Flamengo."
DECYZJA O WYSTĘPIE ANDREW ZAMIAST ROSSIEGO
"Plan dotyczący bramkarza był ustalony już przed ostatnimi meczami. Zaraz po zwycięstwie z Estudiantes zdecydowaliśmy, że w tym spotkaniu zagra Andrew. Jeśli chodzi o zmiany, nie było ich wiele. Tylko Saúl i Andrew nie są przyzwyczajeni do gry w tych rozgrywkach. Cała reszta zawodników grała już w tym sezonie w Libertadores dwa, trzy lub nawet cztery razy. Podstawą tej fazy grupowej była mniej więcej ta sama grupa zawodników, która rozpoczynała mecze, plus dwóch lub trzech graczy z ławki."
BRAK KLASYCZNEGO ROZGRYWAJĄCEGO
To była korekta, którą zrobiłem podczas pierwszej przerwy technicznej. Zawołałem Nico i Araújo i powiedziałem im, że zajmują tę samą przestrzeń. Chcę, żeby obaj grali między liniami, ale jeden bardziej w korytarzu bocznym, wspierając Royala, a drugi w środku, wspierając BH. W przeciwnym razie zostawaliśmy tylko z BH pomiędzy dwoma stoperami. Nico i Araújo zbyt mocno schodzili do Royala, tworzyliśmy trójkę, ale brakowało ludzi w polu karnym. Zrobiliśmy tę korektę w przerwie. Oczywiście wykorzystaliśmy też sytuację Pedro w grze między liniami, a później w drugiej przerwie ustawiliśmy Pedro i BH razem, jeden ściąga obrońców, drugi atakuje przestrzeń. Gdy rywal się męczył, przestawał pressować i cofał się coraz bardziej. Strategia jest ważna, ale zmęczenie jednej drużyny względem drugiej jest kluczowe. Zyskaliśmy na poziomie taktycznym, bo uznałem, że mecz wymaga zmian, a kiedy masz opcje na ławce, wszystko staje się łatwiejsze. Po meczu żartowałem ze sztabem, że przy ławce z Pedro, Paquetą i Erickiem każdy może dokonywać zmian."
KRYTYKA PO MECZU Z PALMEIRAS
"Przede wszystkim krytyka oczywiście musi się pojawić, bo porażka 0:3 to bardzo zły wynik. Trener jest za to w pełni odpowiedzialny, jak już mówiłem na konferencji. Po drugie, ja nie mam czasu ani na krytykę, ani na pochwały. Po prostu nie mam czasu (śmiech). Kończy się mecz, wracam do domu spać, a następnego dnia już muszę być w pracy: planowanie, sprawdzanie dostępnych zawodników, analiza rywala. Nie mam czasu. Czasem nie mam nawet czasu dla domu, a co dopiero na media społecznościowe czy wiadomości. Szczerze, nie mam tego czasu. Najważniejsze są dla mnie informacje, które wyciągam, i staram się, żeby mój sztab był wobec nas krytyczny. Nie wszystko robimy dobrze i musimy być wobec siebie wymagający na co dzień. Na szczęście nie mam nawyku wpuszczania opinii z zewnątrz do swojego życia. Mam przyjaciela, który mówi podobnie: nie może być tak, że sąsiad mówi mi, jaka jest moja żona. Jeśli ja jestem z nią codziennie, to nie sąsiad będzie mi ją opisywał, tak samo z dziećmi. W futbolu ludzie często przywiązują wagę do tego, co mówi sąsiad, który nie wie, co naprawdę się dzieje. Szanuję to, bo piłka nożna budzi ogromne emocje i przenosi góry. Wiem, że gdy wygrywamy, jesteśmy chwaleni, a gdy przegrywamy, krytykowani. I nie ma sensu myśleć inaczej. Tak jest wszędzie: w Brazylii, Azji, Europie czy Portugalii."