Lucas Paquetá chce powtórzyć swój jedyny tytuł zdobyty z Flamengo
Kluczowy dla wysokiego zwycięstwa Flamengo w półfinale z Madureirą, Lucas Paquetá po raz pierwszy będzie miał okazję wystąpić w finale Campeonato Carioca. Choć ma w dorobku tytuł z 2017 roku, zawodnik nie został powołany na decydujący mecz z Fluminense w tamtym sezonie. Teraz ponownie spotka się z rywalem i spróbuje wreszcie podnieść trofeum po powrocie do Rio de Janeiro.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Lucas Paquetá był jeszcze młodym zawodnikiem z sektora młodzieżowego, gdy Flamengo wygrało 2:1 z Fluminense w maju 2017 roku. Rodinei i Paolo Guerrero zdobyli wtedy bramki, które dały klubowi 34. tytuł mistrza stanu. Był to także pierwszy finał Campeonato Carioca między tymi rywalami od 22 lat. Teraz starcie powtarza się po raz szósty w ciągu siedmiu lat.
Dziewięć lat temu Lucas Paquetá rozegrał sześć meczów w Campeonato Carioca, jeden w podstawowym składzie. Zadebiutował w pierwszej drużynie rok wcześniej w meczu z Bangu, a później wystąpił także przeciwko Figueirense w rozgrywkach Primeira Liga. Na stałe do pierwszego zespołu przebił się dopiero w 2017 roku, a w 2018 został sprzedany do Europy. W innych finałach, w których grał w Copa do Brasil i Copa Sudamericana był bliski triumfu, lecz ostatecznie nie zdobył trofeum.
Byłby to więc pierwszy tytuł wywalczony na boisku w barwach Flamengo. Pomocnik czeka też, by zrozumieć, jak wpasować się w zespół prowadzony przez Leonardo Jardim. Po najlepszym występie od powrotu do klubu, w spotkaniu z Madureira, Lucas Paquetá oczekuje, w jaki sposób nowy trener będzie chciał go wykorzystywać.
Lucas Paquetá, który wybiegnie na boisko w niedzielę na stadionie Maracanã, jest zupełnie innym zawodnikiem niż ten, który nieśmiało robił sobie zdjęcie z pucharem w 2017 roku. Dziś to piłkarz o ugruntowanej pozycji na rynku, z dużym doświadczeniem w europejskim futbolu, a także najdroższy transfer w historii Ameryki Południowej, został pozyskany za rekordowe 42 miliony euro.
Po porażkach w Supercopa do Brasil i Recopa Sudamericana zawodnik wychowany w sektorze młodzieżowym Ninho do Urubu chce spełnić główny cel, jaki miał po powrocie do Brazylii: zdobywać trofea z Flamengo. Gdy przed ponownym debiutem jeden z kibiców przed centrum treningowym Ninho do Urubu poprosił go o tytuły, odpowiedział: "Wróciłem właśnie po to!"