Lucas Paquetá wyjaśnia niewykorzystany rzut karny przeciwko Estudiantes i żartuje na temat Neymara
Lucas Paquetá wciąż rozpamiętuje niewykorzystany rzut karny w półfinale przeciwko Estudiantes, który był jednym z powodów odpadnięcia Flamengo z Copa Libertadores. Tym razem jednak otwarcie odniósł się do tej sytuacji. W wywiadzie pomocnik wyjaśnił, dlaczego podjął taką decyzję i jaki miał pomysł na pokonanie Fernando Muslery.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
– Myślę, że zdecydowałem wcześniej i wybrałem stronę. Czekam, aż bramkarz się określi, ale to trudne, trudne uderzenie. Trzeba zachować spokój i czekać do samego końca, a ostatecznie… (Denerwujesz się?) Człowiek chce jak najszybciej zdobyć bramkę, to oczywiste. Czasami jednak coś idzie nie tak. Trzeba dalej trenować i się poprawiać – powiedział Lucas Paquetá w rozmowie z influencerem Juninho Manellą.
Jorginho i Bruno Henrique również nie wykorzystali swoich rzutów karnych. Pomylił się także Lucas Paquetá, co przypieczętowało odpadnięcie Flamengo z najważniejszych klubowych rozgrywek na kontynencie. Piłkarze Estudiantes nie wykorzystali natomiast tylko jednej jedenastki i wywalczyli awans do finału Copa Libertadores, w którym zmierzą się z Palmeiras.
Innym niedawnym epizodem z udziałem Lucasa Paquety było nieporozumienie z Neymarem. Podczas remisu 2:2 między Flamengo a Santosem na Vila Belmiro pomocnik Rubro-Negro wykonał wślizg od tyłu i trafił w zawodnika Peixe, co wywołało jego irytację.
– Mocno go uderzyłem, a on pomyślał, że próbowałem założyć mu nożyce. Wstał wściekły, ale kiedy mnie zobaczył, od razu mu przeszło. Wtedy powiedział: „No co ty?”. Odpowiedziałem: „Spójrz na mnie, naprawdę myślisz, że chciałbym zrobić ci krzywdę?”. Później mnie przytulił i na tym zakończyła się nasza rozmowa – dodał.
Podczas wywiadu Lucas Paquetá żartował również na temat możliwości gry w Santosie, którego kibicem jest przeprowadzający z nim rozmowę influencer. Pomocnik wykluczył taką możliwość, a w żartobliwym tonie zasugerował, że Neymar mógłby obrać odwrotny kierunek.
– Jestem Mengão. Łatwiej będzie, jeśli Ney przyjdzie tutaj – zakończył Lucas Paquetá.