Luiz Araújo z entuzjazmem podchodzi do meczu z Mirassol i gry w miejscu, gdzie zaczynał karierę
Los zrządził, że powrót Luiza Araújo może nastąpić właśnie tam, gdzie wszystko się zaczęło. Po wyleczeniu kontuzji lewego kolana skrzydłowy ponownie będzie do dyspozycji trenera Leonardo Jardima we Flamengo podczas niedzielnego meczu z Mirassol na Maião w ramach 23. kolejki Campeonato Brasileiro.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Będzie to pierwszy powrót Luiza Araújo do Mirassol, aby rozegrać profesjonalny mecz w mieście i na stadionie, na którym stawiał pierwsze kroki w sektorze młodzieżowym. Zawodnik nie ukrywa podekscytowania i nostalgii związanej z wyjściem na boisko.
— Jestem bardzo podekscytowany powrotem do Mirassol, stary. Bardzo się cieszę, że wrócę na Maião, przypomnę sobie, skąd wyszedłem i wszystko, co się z tym wiąże. Będzie naprawdę świetnie — powiedział Luiz Araújo podczas transmisji na żywo na platformie „Kick”, odpowiadając jednemu z internautów.
Luiz Araújo wychował się w sektorze młodzieżowym Mirassol, choć nie zdążył zadebiutować w pierwszym zespole. Mimo to cieszy się niemal statusem idola wśród kibiców, którzy darzą go ogromnym szacunkiem i sympatią. Wszystko dlatego, że jego transfer w 2017 roku pozwolił klubowi wejść na wyższy poziom.
Pozyskany w 2013 roku przez São Paulo zawodnik rozwijał się w klubowym sektorze młodzieżowym, a cztery lata później trafił do Lille za 10,5 miliona euro. Mirassol posiadał 30 procent praw ekonomicznych do zawodnika i wykorzystał swoją część pieniędzy na budowę nowoczesnego centrum treningowego.
Otwarty w 2018 roku ośrodek ma łączną powierzchnię 1,5 tysiąca metrów kwadratowych i obecnie jest uznawany za jeden z najnowocześniejszych w Brazylii. Jego powstanie było punktem zwrotnym w najnowszej historii Mirassol. Klub zyskał nowoczesne miejsce do treningów oraz możliwość przyciągania młodych talentów.
Cała sprawa odbyła się jednak w atmosferze kontrowersji. Pod koniec ubiegłego roku w wywiadzie dla „TS Rádio” wiceprezydent Mirassol, Juninho Antunes, ujawnił, że São Paulo przekazało klubowi jedynie 20 procent z 30 procent, do których Mirassol miał prawo przy transferze Luiza Araújo do Francji. Ostatecznie klub otrzymał 7,6 miliona reali, z czego 1,5 miliona reali zostało przeznaczone na prowizję dla agenta.
— São Paulo nie zachowało się wobec nas uczciwie przy sprzedaży Luiza Araújo. Mieliśmy 30 procent tej transakcji, a musieliśmy zaakceptować 20 procent. Mówiłem wtedy Alexandre Pássaro, który był dyrektorem São Paulo: „Alexandre, zapłaćcie nam te 30 procent, a my znajdziemy wam kolejnego Luiza Araújo. Te pieniądze zostaną przeznaczone na budowę centrum treningowego”. Jednak ówczesny prezydent São Paulo, Leco, nie chciał się na to zgodzić.
— To Edimilson, mistrz świata z 2002 roku, sprowadził Luiza Araújo do Mirassol i otrzymał 20 procent kwoty, którą dostaliśmy. Transfer był świetnym interesem i stał się początkiem wszystkiego. Usiadłem z doktorem Edsonem, prezydentem Mirassol, i zaczęliśmy szukać terenu pod budowę centrum treningowego, które początkowo miało obejmować sektor młodzieżowy i kilka pokoi. Później, wraz z kolejnymi inwestycjami, powstały cztery boiska. Patrzę na Mirassol sprzed budowy centrum i na klub po jego powstaniu jak na spełnienie marzeń.
W 2025 roku Luiz Araújo był 12. zawodnikiem w hierarchii Filipe Luísa. Również Leonardo Jardim od początku często korzystał z jego usług. Do tej pory skrzydłowy wystąpił w 23 z 31 meczów Flamengo prowadzonych przez portugalskiego trenera.
Nie będzie to pierwszy raz, gdy Luiz Araújo spotka się z Mirassol. W sierpniu ubiegłego roku skrzydłowy pojawił się na boisku w drugiej połowie wygranego przez Flamengo 2:1 meczu na Maracanie, rozgrywanego w ostatniej kolejce pierwszej rundy Brasileirão. W spotkaniu rundy rewanżowej Rubro-Negro byli już jednak mistrzami i przyspieszyli wyjazd do Kataru na Copa Intercontinental. Na Maião wystąpił wówczas zespół U-20, który zremisował 3:3.