Marcos Antônio chce przejść do Flamengo, ale São Paulo gra twardo

Rozmiar tekstu: A A A

Marcos Antônio chce przejść do Flamengo, które rozważa złożenie oferty São Paulo. Rubro-Negro nawiązali kontakt z pośrednikami zawodnika, który dał zielone światło na rozpoczęcie negocjacji.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Tricolor Paulista z kolei podtrzymuje swoje stanowisko i nie chce sprzedawać Marcosa Antônio. Klub z Morumbi podkreśla, że jedynie oferta znacznie przewyższająca wartość rynkową defensywnego pomocnika mogłaby skłonić go do zmiany decyzji.

Dyrektor techniczny Flamengo, José Boto, skontaktował się w ostatnich dniach z Rui Costą, jednak dyrektor sportowy Tricolor Paulista na wstępie zamknął drzwi dla ewentualnej transakcji.

Marcos Antônio jest od dawna na radarze Flamengo. Klub z Rio de Janeiro rywalizował o jego pozyskanie w momencie przejścia zawodnika na Morumbi w połowie 2024 roku. Wówczas Tricolor Paulista wygrało rywalizację i sprowadziło defensywnego pomocnika na zasadzie wypożyczenia.

Piłkarz zostanie wykupiony definitywnie przez klub z São Paulo w połowie tego roku, ponieważ spełnił zapisy dotyczące obowiązkowego wykupu zawarte w kontrakcie. Z tego powodu Flamengo potrzebuje zgody São Paulo, aby móc ruszyć z dalszymi działaniami w sprawie transferu.

W ubiegłym roku Marcos Antônio był jednym z kluczowych zawodników São Paulo i jest uznawany za absolutny filar zespołu trenera Hernána Crespo. Zmagający się z problemami finansowymi klub z Morumbi potrzebuje środków finansowych, by osiągnąć nadwyżki budżetowe, ale zapowiada twardą postawę w negocjacjach dotyczących defensywnego pomocnika.

iconautor: Anusz

icon 09.01.2026

icon11:45

iconźródło: uol.com.br

iconfoto: netflu.com.br











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy