Marcos Braz przyznaje, że Éverton Cebolinha jest na radarze
Zaprezentowany w poniedziałek napastnik Marinho jest pierwszym wzmocnieniem Flamengo na 2022 rok, ale władze klubu nie zamierzają na tym poprzestawać. Również zawodnik na tej pozycji, Éverton Cebolinha z Benfiki, jest na radarze Rubro-Negro, ale wiceprezydent ds. piłki nożnej Marcos Braz uważa tę operację za bardzo trudną.
Dyrektor zaprzeczył, jakoby złożył jakąkolwiek propozycję dla byłego zawodnika Grêmio, ale potwierdził, że już szukał informacji o tym, co 25-latek planuje na ten rok, zwłaszcza mając na uwadze Mistrzostwa Świata w Katarze.
"Zawodnik interesuje Flamengo, ale Flamengo zna trudności związane z zatrudnieniem go. Pozyskano go za ponad 21 milionów euro, jest to suma o której zapłaceniu Flamengo nawet nie myśli. Zawodnik występuje w klubie, w którym jest. Nie złożyliśmy oficjalnej oferty. Spokojnie i ostrożnie sprawdziliśmy, czy piłkarz jest zainteresowany powrotem do Brazylii. Chcemy się dowiedzieć, czy przedstawiciele uważają, że to dobra strategia. Jest zawodnikiem, który był częścią reprezentacji Brazylii i może pojechać na Mistrzostwa Świata. Myślę, że każdy powołany w ostatnich latach piłkarz wierzy, że może zostać powołany na Mundial. Uważam, że może to być jeden z punktów, które sprawiają, że ludzie myślą o powrocie do Brazylii, ale nie mamy nic zdefiniowanego. W sobotę grał ważny mecz, niestety wraz z zespołem przegrał finał. Interesuje nas od dawna, ale jest to bardzo trudne". - powiedział Marcos Braz.
Odnosząc się do innego tematu, oferty Cruz Azul za Léo Pereirę, Marcos Braz zirytował się. Według dyrektora ciągłe sugerowanie o propozycjach za obrońcę, utrudniało jego sekwencję w klubie Gávea.
"Problem w tym, że propozycja, która pojawiła się we wszystkich mediach, jest nieaktualna. Propozycja nie obejmowała 5 milionów dolarów za Léo Pereirę. Myślę nawet, że szkodzi to jego karierze. Na papierze nic nie ma. Ta propozycja 5 milionów dolarów dla Flamengo jest kłamstwem". - zakończył.