Michael: Nie mogłem sobie tego wyobrazić

Rozmiar tekstu: A A A

Dwa gole i asysta przy trafieniu Bruno Henrique wystarczyłyby, aby Michael był najlepszym zawodnikiem w niedzielnym wygranym 4:0 meczu z São Paulo na stadionie Morumbi - coś, czego Flamengo nie osiągnął od 10 lat. Ale dodatkowo napastnik bawił się na boisku i mógł świętować setną grę w Manto, zostając najlepszym strzelcem Campeonato Brasileiro. Mając teraz 13 bramek w rozgrywkach, zawodnik skomentował swoje osiągnięcie.

"Jestem bardzo szczęśliwy. Ze zwycięstwa, bramek. W moich najlepszych snach nie wyobrażałem sobie osiągnięcia 100 meczów i 13 goli w Brasileirão. Muszę tylko podziękować klubowi, kibicom, mojej rodzinie. Pracuję, nie poddaję się, nie opuszczam głowy, bo gra się zmienia. Kiedy jestem na szczycie, nie jestem lepszy niż ktokolwiek inny. Kiedy jestem na dole, też nie jestem gorszy". - powiedział napastnik.

W pierwszej połowie Michael został "zaatakowany" przez piłkarzy São Paulo, zwłaszcza Reinaldo, który miał pretensję do zawodnika Flamengo za przyjęcie piłki "na luzie" - co robił już w innych momentach sezonu. W drodze do szatni po zakończeniu pierwszej połowy, Micha skomentował sytuację, podkreślając, że nie było w tym kpin ani dyskredytowania przeciwników.

"(Reinaldo) Kazał mi grać i grałem. Rogério mnie zna. Taki jestem. Jestem szalony? Jestem, ale nikogo nie poniżam. Gram w ten sposób dla zabawy". - dodał.

iconautor: MentiX

icon 14.11.2021

icon22:31

iconźródło: lance.com.br

iconfoto: flamengo.com.br











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy